Facebook Google+ Twitter

Szopka polityków na deskach krakowskiego Teatru Groteska

Po raz dwunasty politycy odegrali w Krakowie, na prawdziwej scenie teatralnej, swoje artystyczne role, na temat realnie uprawianej polityki poszczególnych ugrupowań i rządzącej koalicji.

Nasi politycy już po raz 12. na deskach sceny krakowskiego Teatru Groteska, odegrali w sobotę wieczorem 11 lutego artystyczną szopkę, wytykając sobie wzajemnie przywary i biorąc pod lupę przykłady z życia, których nie brakuje. Licznie zebrana na widowni publiczność, miała śmiechu co niemiara, gdy zza kulis wchodzili na scenę i grali role w strojach aktorskich ci aktorzy, których znamy raczej z Teatru Parlament, na Wiejskiej.

XII program "Reality Szopka Shoł" w Teatrze Groteska był jak zawsze i tym razem świętem, w którym, z polityków i politykom można pośmiać się w twarz, gdy w prawdziwej scenerii teatru odstawiają szopkę. Tym razem, po raz pierwszy politycy i artyści ogłosili wszem i wobec, powołanie nowego ugrupowania o bliskoznacznej i aluzyjnej nazwie: "Shopka Jest Najważniejsza".

Ogłosili też hasło programowe nowego ugrupowania, które brzmi: "SJN dzieli naród". I podali do publicznej wiadomości Manifest programowy SJN, który przywołuje wyborcza.pl: "SJN deklaruje, że będzie po wygranych wyborach uciskać przegraną mniejszość. Wierzymy, że nie znajdzie się nikt, kto chciałby należeć do uciskanej mniejszości. Liczymy dzięki temu na 100 proc. oddanych ważnych głosów". Członkowie ugrupowania zapewnili, że gdy SJN dojdzie do władzy "wszystko będzie za darmochę", a wiek emerytalny pracujących, zostanie obniżony do 21 lat.

Obserwatorzy oraz wnikliwi krytycy treści i gry aktorskiej, zauważyli po raz pierwszy obecność w szopce aroganta z Kalisza, rzecznika PiS, Adama Hofmana. Przebrany w pióropusz Indianina z rezerwatu USA, pewny siebie aktor Hofman, podpatrując i obserwując rządy premiera Tuska, stwierdza: "W swoim wigwamie wódz Tusk przydziela, resort dla kumpla i przyjaciela. A że w tym nie ma żadnej logiki, może go objąć i Myszka Miki". Wtórował mu europoseł, Jacek Kurski jakby stojąc pod budynkiem rządowych bram - przekonywał, że "Donald Tusk, co nie miał z kim już przegrać, teraz przegra z nami, mówię wam".

Z lekką i przyjazną ironią, lekarka i posłanka PO, była minister ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska, wychwalała wicepremiera Pawlaka: "Premier Pawlak, choć jest chłopem - posługuje się palm topem. Ma iPada, dwa smartphony, w samochodzie ma ksenony, hybrydowy silnik i, jak nie 3G to wi-fi".

A poseł Jan Bury, szef klubu PSL zapewniał widzów, śpiewając na melodię "W Polskę idziemy", że wierni wobec chłopów są tylko ludowcy a Ruch Palikota i prezes PiS, kpią z ich ciężkiej pracy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.