Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1454 miejsce

Szopka prowansalska i targi świątków

W ostatnią niedzielę listopada zaczynają się w Prowansji targi świątków, które potrwają aż do Bożego Narodzenia. Można nabyć gliniane figurki, ale też obejrzeć nowe kolekcje szopek prowansalskich.

Szopka prowansalska jest owocem mieszanki elementów religijnych ze świeckimi. Czerpie ona wzory z życia lokalnego. Santons odwzorowują typowe postacie ze swojego regionu. / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Cr%C3%A8che_-_Maraichers.JPGNa południu Francji już w listopadzie w każdym domu oraz w wielu miejscach publicznych ustawia się bożonarodzeniowe szopki. Żłóbek jest jeszcze pusty. Dzieciątko pojawi się w nim 24 grudnia. Mieszkańcy Prowansji są bardzo przywiązani do swojej tradycji, trwającej od ponad dwóch wieków.

Pierwsza szopka powstała w Marsylii w 1775 roku. Składała się z manekinów ubranych w regionalne kostiumy. Żeby było bardziej egzotycznie, ich twórca Laurent dodał żyrafy, renifery i hipopotamy.

Co roku szopka jest ustawiana już w listopadzie, a demontowana w styczniu po święcie Trzech Króli. / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Cr%C3%A8che_-_march%C3%A9.JPGJak podaje foire-aux-santons-de-marseille.fr, w czasie rewolucji francuskiej zamknięto kościoły i zakazano odprawiania pasterek. Prowansalczycy wymyślili wtedy figurki małych świętych lepionych z chleba, które ustawiali w domowych szopkach świątecznych. Po rewolucji i zawarciu konkordatu pozostał zwyczaj ich przygotowywania. Tradycja ta przetrwała do dzisiaj.

Prządki / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Fileuses_santons_de_Provence.jpgPrawdziwe świątki z Prowansji są ulepione z gliny. W przeszłości glina nie była wypalana. Prowansalskie santons były konkurencją dla włoskich figurek santibelli, wykonanych z gipsu, które sprzedawali neapolitańscy kupcy w latach trzydziestych XIX wieku na ulicach dzielnicy Vieux-Port w Marsylii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Panie Piotrze, w szopkach zachwyca mnie to, że budowali je prości ludzie, którzy nie podróżowali. Konstruowali Betlejem odwzorowując swoje najbliższe otoczenie. Dlatego w szopkach krakowskich odnajdziemy zabytki Krakowa i legendy z nim związane, w Prowansji będą to elementy prowansalskie: architektura, krajobraz, stroje i pewnie w innych częściach świata działa ten sam mechanizm.

Czytałam kiedyś, że najpiękniejsze na świeci są szopki neapolitańskie. Gdy byliśmy na wymianie w Bordeaux, wszyscy spotkani tam ludzie mówili: jesteście z Krakowa, to u was są najładniejsze na świecie szopki bożonarodzeniowe. Okazało się, że kilka lat wcześniej w Bordeaux była wystawa naszych szopek. Zdziałały one więcej niż podpisywanie porozumień o współpracy prezydentów miast. Rozsławiły naszą dawną stolicę Polski. Trafiły do najmłodszych i najstarszych.

Izo, konkurs szopek krakowskich jest w czwartek przed Bożym Narodzeniem. Nie będę mogła pójść, by zrobić zdjęcia. Wystawa szopek trwa do połowy lutego. Na pewno się tam pojawię.
Pisząc artykuł o szopkach sprawdziłam, materiały na naszym portalu. Są już galerie zdjęć. Chyba nie ma sensu ich dublować. Zrobię jednak zdjęcia, żeby poćwiczyć:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co kraj i dzielnica, wciąż coś nowego i gratulacje dla Autorki za materiał. I należy skupić się na artykule, miast szukać przysłowiowej dziury w całym. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyno, pzrepraszam za literówki, ale byłam nie na moim komputerze ... i wszystko w biegu !
Teraz mogę napisać ponownie. Kraków to miasto tradycyjnej krakowskiej szopki, może pokusisz się o małą galerię przed świętami ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak panie Andrzeju, chciałam powiedzieć tylko, że papież nic nowego nie wymyślił i że nie sądzę, żeby jakiś szczególny cel w tym był. Pisał o okolicznościach narodzenia Jezusa, o Jego dzieciństwie, a czemu media akurat to uznały za najbardziej sensacyjne to nie wiem... podejrzewam, że sam BXVI nie jest zachwycony, że nic ważniejszego nie zostało uznane za interesujące ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, najprawdopodobniej i szopki nie było [tylko grota zaadoptowana do tego celu]. Żaden z Ewangelistów nie wspomina o obecnych w stajence zwierzętach. Tradycja, która każe nam widzieć w niej wołu i osła, ma swoje źródło w proroctwie Izajasza, gdy Bóg skarżąc się na Izraela, stwierdza, że zwierzęta te są mądrzejsze od Jego ludu, gdyż one rozpoznają swoich panów, a Jego lud nie (Iz 1,3)...
Ratzinger przez ponad 20 lat był prefektem Kongregacji Nauki Wiary, do której podstawowych zadań należy czuwanie nad czystością głoszenia wiary katolickiej, do jej kompetencji należą wszystkie sprawy, dotyczące doktryny wiary, teraz jest papieżem, napisał po prostu to, co teologia mówi na ten temat.
Zwierzęta w stajence betlejemskiej to nie jedyna rozbieżność między kanonami a tradycją i nie od dziś o tym wiadomo.. żadna to eureka i nie ma z czego robić wielkiego "halo"... :) Nie ma też powodu ich ze stajenki wyrzucać:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem za tradycją:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogie Panie, dziękuję:)
Szopkę w Wambierzycach widziałam. Jest to unikat na skalę światową. Niestety, nie znam szopki poznańskiej. Nadrobię to niedopatrzenie przy najbliższej okazji:)
Uwielbiam szopki krakowskie, zupełnie jakbym była dzieckiem. Co roku oglądam wystawę.
Podobno piękne są szopki neapolitańskie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzp ciekawy artykuł zawierający wiele cennych informacji p prowansalskich tradycjach. Gratuluję !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.