Pozycja materiału w rankingach:
Bez wątpienia pochodzę z dziwnego kraju. Od wielu lat bacznie obserwuję zachodzące w nim demokratyczne ewolucje. Demokratyczne do tego stopnia, że osobiście zatraciłem zdolność analizowania zmian w nim zachodzących.
Najpierw się denerwowałem, później przyszedł czas na ignorowanie. Kolejnym etapem mojej edukacji politycznej było przyjmowanie wszystkiego, jako żart i wmawianie sobie, że jest to tylko sytuacja przejściowa. To właśnie wówczas poznałem obecność na tym bożym świecie różnych Kaczyńskich, Macierewiczów, Lepperów, Giertychów, Kononowiczów i innych. Wymieniam tylko tych, którzy najbardziej mnie rozbawiali, a innych przepraszam, ale nie umieszczam ich z powodu braku miejsca i osobistej niechęci. Ich wystąpienia w telewizji traktowałem jak kolejne odcinki seriali komediowych. Zobacz także:
Artykuły
(16)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.85)
Miejscowość: Dijon | Kraj: Francja
O mnie: Nie piszę, co mi ślina na język przyniesie, zawsze piszę to, co myślę... Obieżyświat, powinienem urodzić się za czasów Kolumba :) http://jacek-wist.blogspot.com No i jestem po debiucie literackim :) książka pod tytułem: Pierwszy kontrakt jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jacek Wist 23.09.2008 20:52
Jadziu bardzo ładnie to ujęłaś. Pod dywan i sprawa zamknięta.
Jadwiga Kowalczyk 23.09.2008 17:03
Mam na temat pana Kuklinskiego uczucia mieszane.
Słuzyl o ile pamietam w sztabie wojsk Ukladu Warszawskiego;
Dokumenty wysylał do Stanów zjednoczonych.
Efektem tej działalnosci bylo fakt, że amerykanie WIEDZIELI co sie stanie w najbliższym czasie, ale - popierajac Solidarność jakos nie uznali za stosowane uswiadomić jej dzialaczy o majacych natapic, ewentualnie wydarzeniach i planach, jakie Moskwa miała w odniesieniu do całej sytuacji.
Tak więc działalnośc Kuklinskieg przydała sie Amerykanom. Nie oglosili w jakim stopniu i co zyskali w dziedzinie wiedzy o dzialaniach i zamiarach Układu Warszawskiego. Polscy dowódcy wiedzieli o tym wszystkim z racji swej pozycji członków tego Ukladu. Wynika z tego, że szpiegowanie pana Kuklińskiego odbywalo sie na rzecz Ameryki a nie Polski.
Nie sądze, aby Kuklinski zasługiwał na pomniki. Tego typu szpiegów każdy normalny wywiad zamiata pod dywan.
Jacek Wist 23.09.2008 16:52
Miałka to może dlatego, że jestem w szoku! Jego nazwisko przyszło mi na myśl, bo lepszego przykładu nie sposób znaleźć.
Do Bydgoszczy na pewno zajrzę, bo lubię niektóre miejsca na "Starym Mieście", postaram się uniknąć wiaduktów, nadal warszawskich? ;)
Marika Przybył 23.09.2008 16:45
Jacku, przykro mi, ale Twoja argumentacja jest miałka jakowaś i podtrzymuję zdanie, iż brzydko tak pokazywać paluchem - bohater, zdrajca. Nie wypada, no.
A objazdów szukać nie radzę - jest jeden, ale drogi się nadkłada sporo i w dodatku po brzydkich dzielnicach ;p Ale tak poza tym, to zapraszam ;-)
Jacek Wist 23.09.2008 12:15
Mówię jako Polak, który żył w tamtych czasach a przede wszystkim jako żołnierz :)
Marika, często bywałem w Bydgoszczy, skąd pochodzisz. Jeździłem tam wiaduktami warszawskimi, a teraz już nazywają się im. Kuklińskiego? Następnym razem znajdę sobie objazd lol
Marika Przybył 23.09.2008 12:07
Kimże Jacku jesteś, żeby osądzać, kto 'prawdziwym' bohaterem' jest, a któż nie? "Czasy się zmieniły on został bohaterem, a prawdziwi bohaterowie uznawani są za zdrajców!"
Nie lubię tonu prawdy objawionej, oj nie lubię.
Marek Bonarski 23.09.2008 07:07
"To może to przyjąłem za wyzwisko, ale chyba jednak nie miałeś tego na myśli skoro piszesz, że to ja sobie coś wymyślam. "
"W tej wypowiedzi też trudno mi odnaleźć przyjazne aspekty, ale na pewno się mylę "
To nie są wyzwiska.
Proponuję, abyśmy więcej nie wdawali się w dyskusje i nie komentowali swoich wypowiedzi. Żegnam
Jacek Wist 23.09.2008 07:01
Cytuję:
"...Śmieszą mnie te wszystkie argumenty "porzućcie matury i dyplomy", żenujący i prymitywny argument..."
To może to przyjąłem za wyzwisko, ale chyba jednak nie miałeś tego na myśli skoro piszesz, że to ja sobie coś wymyślam.
Cytuję:
"...Nie wmawiaj mi więc proszę czegoś co nie powiedziałem, bo to jest po prostu poniżej pewnego poziomu który warto w dyskusji utrzymać. Choć w imię dobrego wychowania które tu deklarujesz..."
W tej wypowiedzi też trudno mi odnaleźć przyjazne aspekty, ale na pewno się mylę :)
Jacek Wist 23.09.2008 06:55
To ja teże odpowiem poważnie. Czy coś się zmieniło w tej materii przez 20 lat? Jesteśmy zaściankiem Europy, gdy inni wykorzystali ten czas na poprawę infrastruktury z wcześniejszych lat. Oczywiście mówię o innych, byłych krajach "komunistycznych". Nawet w Rumunii lepiej potrafią rządzić! Jasne, że lepiej jest krytykować to co było kiedyś, przynajmniej jest jakiś winny!
Mniej więcej na tej samej zasadzie co PIS gdy oddal w pierwszym roku rządów 60 km autostrad wykrzykując, że to ICH sukces. W drugim roku było mniej uroczyście, bo nie oddano ANI jednego kilometra, ale to już była wina rządów SLD!!! Nie wiem czy się śmiać czy płakać :)