Pozycja materiału w rankingach:
Zysk ze sprzedaży ochraniaczy to kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Interes jest pewny, bo kupowanie ochraniaczy na buty jest wymagane. Ale zarabiają na nich nie szpitale, a prywatni właściciele automatów.
Każdy kto wybiera się do szpitala musi w szatni pozostawić wierzchnią odzież i włożyć ochraniacze na obuwie. Tego wymagają szatniarze lub portierzy. Przy wejściu wiszą automaty gdzie za złotówkę lub dwa złote, można kupić plastikową kulkę, a w niej dwa, najczęściej niebieskie, ochraniacze. Gdy brak nam monety szatniarz chętnie sprzeda ochraniacze z własnych zapasów. Szatniarze mają z tego zysk a ten mobilizuje ich do skrupulatnego przestrzegania posiadania ochraniaczy. Nie wnikają skąd one pochodzą, ważne by wchodzący miał ochraniacze.
Zysk ze sprzedaży ochraniaczy wynosi kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Interes jest stały i pewny, bo kupowanie ochraniaczy na buty jest wymagane, a ich cena wynosi ponad jeden złoty. Na ochraniaczach zarabiają nie szpitale, a prywatni właściciele automatów. Te trzy firmy, które podzieliły między siebie rynek, zarabiają rocznie ponad 20 mln zł. Tylko na sprzedaży ochraniaczy. Doliczyć też trzeba zyski z reklam umieszczonych na automatach.
W Głównym Inspektoracie Sanitarnym zapytałem czy istnieje przepis prawny lub wskazania sanitarne dla noszenia ochraniaczy na obuwie lub, ostatnio modne, foliowanie butów w szpitalach i niektórych przychodniach zdrowia? Odpowiedź brzmi - Nie. Nie ma takiego przepisu. Ochraniacze na buty - dla odwiedzających chorych w szpitalach - nie są ani wymagane, ani nawet zalecane przez Państwową Inspekcje Sanitarną. Są wręcz niezalecane.Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(44)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Żyje dłużej niż komputer. Spoglądam na świat ze wszech stron. Dbam o silne więzi rodzinne. Jestem jak wańka wstańka gdy upadnę to się podniosę. Patrze na świat trochę z góry.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 16.03.2009 19:29
"+"
Jak zwykle nabijanie kasy prywatnym firmom wpuszczanym na teren placówek za "kopertę" dokładnie to samo dotyczy odpłatnego parkowania na terenie dróg wewnątrz szpitalnych też nigdzie nie uregulowana kwestia a do tego dość dochodowa.
Tymoteusz Błoński 14.03.2009 23:33
A ja nie foliowałem butów nigdy jak byłem w szpitalu ;)
Ranking liceów. Które szkoły najlepsze w Warszawie?
(odsłon: +241)