Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33263 miejsce

Szpitalne ochraniacze na buty. Czyste korytarze - czysty zysk

Zysk ze sprzedaży ochraniaczy to kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Interes jest pewny, bo kupowanie ochraniaczy na buty jest wymagane. Ale zarabiają na nich nie szpitale, a prywatni właściciele automatów.

Automat z ochraniaczami za złotówkę / Fot. Roman WoźniakKażdy kto wybiera się do szpitala musi w szatni pozostawić wierzchnią odzież i włożyć ochraniacze na obuwie. Tego wymagają szatniarze lub portierzy. Przy wejściu wiszą automaty gdzie za złotówkę lub dwa złote, można kupić plastikową kulkę, a w niej dwa, najczęściej niebieskie, ochraniacze. Gdy brak nam monety szatniarz chętnie sprzeda ochraniacze z własnych zapasów. Szatniarze mają z tego zysk a ten mobilizuje ich do skrupulatnego przestrzegania posiadania ochraniaczy. Nie wnikają skąd one pochodzą, ważne by wchodzący miał ochraniacze.

Polskie szpitale w ochraniacze obuwia obsługują głównie trzy firmy. Największa z nich zaopatruje ponad 300 szpitali i ma siedzibę w Ciechanowie. Jest to polski oddział amerykańskiej firmy Adrich Vending International. Pozostałe dwie firmy z Krakowa i Szczecina obsługują 180 szpitali. Reszta rynku obsługiwana jest przez drobne firmy. Wszystkim posiadaczom automatów zależy by użytkownicy nie używali ochraniaczy wielokrotnie.

Automat z wyborem / Fot. Roman WoźniakZysk ze sprzedaży ochraniaczy wynosi kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Interes jest stały i pewny, bo kupowanie ochraniaczy na buty jest wymagane, a ich cena wynosi ponad jeden złoty. Na ochraniaczach zarabiają nie szpitale, a prywatni właściciele automatów. Te trzy firmy, które podzieliły między siebie rynek, zarabiają rocznie ponad 20 mln zł. Tylko na sprzedaży ochraniaczy. Doliczyć też trzeba zyski z reklam umieszczonych na automatach.

Noszenie ochraniaczy to nieprzepisowy obowiązek. W większości szpitali UE nie ma potrzeby używania ochraniaczy. Przed wnoszonym piaskiem i innymi zanieczyszczeniami chronią trzy wycieraczki o różnej gęstości i wysokości włosia, które dokładnie usuwają brud.

Foliowanie butów gratis. / Fot. Roman WoźniakW Głównym Inspektoracie Sanitarnym zapytałem czy istnieje przepis prawny lub wskazania sanitarne dla noszenia ochraniaczy na obuwie lub, ostatnio modne, foliowanie butów w szpitalach i niektórych przychodniach zdrowia? Odpowiedź brzmi - Nie. Nie ma takiego przepisu. Ochraniacze na buty - dla odwiedzających chorych w szpitalach - nie są ani wymagane, ani nawet zalecane przez Państwową Inspekcje Sanitarną. Są wręcz niezalecane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobry temat

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 19:29

"+"
Jak zwykle nabijanie kasy prywatnym firmom wpuszczanym na teren placówek za "kopertę" dokładnie to samo dotyczy odpłatnego parkowania na terenie dróg wewnątrz szpitalnych też nigdzie nie uregulowana kwestia a do tego dość dochodowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja nie foliowałem butów nigdy jak byłem w szpitalu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.