Facebook Google+ Twitter

"Sztuka bez tytułu" w Teatrze Współczesnym w Warszawie

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2011-03-27 08:35

"Sztuka bez tytułu" Antoniego Czechowa, którą obejrzałam w miniony weekend na deskach Teatru Współczesnego, nie jest pierwszą inscenizacją tego dramatu, przygotowaną przez Agnieszkę Glińską, ani nie pierwszą kreacją legendarnego Płatonowa w wykonaniu Borysa Szyca. Uznana reżyserka i znany aktor spotkali się, aby po latach powtórzyć sukces z czasów wspólnie zrealizowanego dyplomu w Szkole Teatralnej.

"Sztuka bez tytułu" Antoniego Czechowa / Fot. Michał EnglertTekst Antoniego Czechowa powstał w dziewiętnastym wieku, lecz nic nie stracił na aktualności. Bohaterowie sztuki przypominają współczesnych ludzi, troszczących się wyłącznie o własne sprawy i do tego śmiertelnie znudzonych. Także i dzisiaj w rozmowach padają takie słowa, jak u Czechowa: "Nuda"..."Nic się nie dzieje". Właśnie taką sekwencją rozpoczyna się ta sztuka. Pierwszy odzywa się absolwent medycyny, który w trzy lata po ukończeniu studiów nie podjął praktyki. Autor sportretował prawdopodobnie samego siebie, bo i on poświęcił się sztuce pisania, zamiast zająć się niesieniem pomocy ludziom chorym.

Czytaj też: "Chodź do teatru!". Imprezy teatralne dla młodzieży. Zobacz program

Przestrzenią sceniczną jest cała sala teatralna. Z wielu miejsc wchodzą i wychodzą postaci dramatu. Przemaszerowują, rozmawiając, pod ścianami i umykają z pola widzenia, gdy rozpoczyna się kolejna odsłona "Sztuki bez tytułu". Z początku inscenizacja jest bardzo skromna. Wszystkie postacie siedzą na krzesłach obok siebie w rzędzie, wygłaszając swoje kwestie bez kontaktu wzrokowego z partnerami. Wydaje się to trochę dziwne. W innych momentach poruszają się po scenie w zawrotnym tempie. "Sztuka bez tytułu" Antoniego Czechowa / Fot. Michał EnglertKiedy jedna z osób dramatu wychodzi, druga już jest gotowa do wygłoszenia swojej kwestii. Jeszcze podczas wybrzmiewania słów odchodzącej postaci rozpoczyna się wypowiedź następnej. Chociaż to bardzo sprawny, wręcz imponujący popis teatralnego warsztatu, można odnieść wrażenie chaosu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zaskakująca koncepcja sceniczna...... czy by mi się podobała?
Chyba wolę klasyczne rozwiązania reżyserskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oglądałem "Sztukę bez tytułu" bodaj w TVP Kultura. Świetna realizacja. A role Krzywkowskiej, Szyca, Moniki Pikuły i Dominiki Kluźniak - rewelacyjne. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.