Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56692 miejsce

Sztuka lansu

W ostatnim czasie z przyczyn obiektywnych moja aktywność obywatelska mocno zmalała, postanowiłem więc znaleźć prosty sposób, by stać się bardziej widoczny, bez zbytniego wysilania się.

Szukając łatwych metod promowania swojej osoby, od razu pomyślałem o obecnie bardzo popularnej sztuce lansu. Slangowe określenie na trwałe zadomowiło w naszym codziennym życiu, ba, trafiło nawet na salony. Dawne lansowanie zostało okrojone do lansu, natomiast znaczenie samego słowa i jego popularność rozdęły się do niebywałych rozmiarów. Rodzajów lansu są tysiące, do tego wspomagane przez wielorakie lansiki i uprawiane przez lanserów wcale nie jest łatwo wybrać najbardziej skuteczny lans dla swojej osoby, tym bardziej że najbardziej lansują się osoby już onegdaj wylansowane, bo lans to przecież niekończący się proces, który wymaga obfitego nawożenia.

Weźmy bardzo popularną w ostatniej dekadzie metodę lansu na "baby boom". Okazała się dosyć skuteczna, zwracając uwagę paparazzi na rosnące brzuchy znanych osób, a potem na ich narodzone dzieci, co skutkowało promowaniem nazwisk celebrytów płci obojga w mediach. Problem w tym, że ich wydajność rozrodcza nie jest zbyt duża, co siłą rzeczy ogranicza zakres ilościowy tej metody.

Kolejna z metod to publiczne próby ratowania naszej ginącej planety i jej mieszkańców. Niektórzy celebryci, w tym i kilku naszych, w towarzystwie kamer i ekip ochrony zapuszczają się w dzikie i niebezpiecznie skażone rejony naszego globu, by wygłaszać banalne manifesty, rady i porady.

Inni po prostu spędzają wakacje w atrakcyjnych, egzotycznych, modnych i drogich miejscach, dając się do woli fotografować wysłannikom mediów, które często same pokrywają koszt imprezy dla „gwiazdy”. Po przeciwnej stronie, dużą popularność zyskuje lans na „krajowy wypoczynek”, czyli opowiadanie wszem i wobec, że w tym roku wakacje spędzamy w jakimś krajowym uroczym zakątku, „bo wielki świat już nam się znudził”.

Nadal bardzo popularne są romanse, rozwody i kolejne śluby, które potrafią odświeżyć pamięć o danej postaci, niezależnie z jakiej sfery aktywności społecznej pochodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Róbmy swoje! Po co nam lans?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie ująłeś temat. Nie każdy potrafi się lansować, nie każdy też chce, bo nie leży to w jego naturze. Tak, najlepiej robić swoje, a lansowanie zostawić tym, którym to do życia potrzebne - lanserom. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne, że poruszasz ciekawe tematy na "W24" i nie piszesz głupot. A że masz odmienne poglądy od innych, tym lepiej dla dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.