Facebook Google+ Twitter

Sztuka ściągania

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-01-24 17:48

"Każda istota ma prawo do obrony przed czynnikami, które ją niszczą. Ściąga jest ustaloną i tradycyjnie renomowaną samoobroną ucznia". Słowa te napisał był Ignacy Schreiber - autor wydanej w 1938 roku książki pt. "Ściąga w praktyce szkolnej".

Zanim się kogoś zgani,
należy najpierw zbadać
czy nie należałoby wybaczyć.
Lichtenberg

"Każda istota ma prawo do obrony przed czynnikami, które ją niszczą. Ściąga jest ustaloną i tradycyjnie renomowaną samoobroną ucznia". Słowa te napisał był Ignacy Schreiber - autor wydanej w 1938 roku książki pt. "Ściąga w praktyce szkolnej".

Mój młody kolega z podwórka, któremu od czasu do czasu pomagam konstruować ściągi, ma kłopoty. Wpadł na klasówce z polskiego. Zamiast sylwetki Cezarego Baryki podłożył "gotowca": "Mój wywiad z doktorem Judymem...". Zawiodły nerwy.

Tak więc obecnie, posiłkując się pracą Schreibera, uczę partacza artyzmu. Ściąganie jest sztuką - stosowaną. I jak w artystycznym rzemiośle, tak i w ściąganiu istnieje artyzm i partactwo. O artyście decyduje talent ściągacza - zauważył Schreiber, wieloletni praktyk i nauczyciel. Są uczniowie, wykazujący specjalne zdolności w tej dziedzinie, jak i inni, którzy mimo wieloletniego doświadczenia nie wychodzą nigdy poza miarę przeciętności i nawet nabyta przez nich wprawa ma jakieś cechy ociężałości i nieudolności.

Maciek skwapliwie przytaknął, po czym z błyskiem w oczach opowiedział mi o klasowym mistrzu ściągania, który potrafi sam przepisać zadanie ze ściągi, podać ją dalej, zrobić drugą dla kolegi; usadowić się tak z zeszytem, aby chociaż jeden z uczniów mógł od niego zadanie odpisać i jeszcze ze dwom podyktować tekst...

Do czego prowadzi szlachetny talent i pracowite ćwiczenie! - zakrzyknąłem za panem Ignacym słowa zachwytu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

bardzo fajne

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.02.2009 17:28

...i po co mi starosłowiański język?... Na przykład - taka "monofongizacja dyftongów".... Pisałam to sobie na egzaminie, na ściądze pod spódniczką. Po co zaśmiecać umysł?... Szkoły, licea, uczelnie - powinny uczyć jak się uczyć, a nie wymagać suchej, encyklopedycznej wiedzy! D.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że Ściaga daje komfort psychiczny i pewność siebie, ponieważ stres przy jakimkolwiek egzaminie jest wielki. Dlatego, aby tego uniknąć jestem za tym, by taką niewinną karteczkę przy sobie mieć.

Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat ten został zawężony do ściągi szkolnej, ale czym skorupka za młodu... Teraz nagminnym problemem jest ściąganie z internetu, w celech nie zawsze zgodnych z prawem, czy etyką,... ale jeśli ktoś wzrastał w takiej atmosferze ściągania, to dla niego to nie jest niczym nagannym. Stało się wręcz normą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Ja ściągnęłam tylko dwa razy w życiu, raz w sumie tylko po to, by na koniec mieć 4 z fizyki... Samoobrona, jak najbardziej!
Niestety, większość ściąga, bo za dużo roboty pamięciowej jest... Zamiast dochodzić przez zrozumienie problemu do jako-takiej wiedzy, to nam się każe uczyć, co może być w kluczach odpowiedzi, a czego nie... Tudzież nam się każe uczyć odpowiedzi na 60 (przykładowo) pytań z socjologii. A już najlepiej, jakby student mówił słowo w słowo definicje podane przez profesora.
Ja nie popieram ściągania, ale rozumiem problem ściągaczy - nie poradzę sobie, nie umiem bo np. musiałem pracować i nie było czasu itd. To wszystko wina naszego i tylko naszego systemu edukacyjnego, który - dziwnym trafem - opiera się bardziej na pamięciówce, niż na zrozumieniu! Jak ze średniowiecza!
Edukacja powinna przygotowywać do życia, ale nie przygotowuje, bo... Bo nie porusza się rzeczy faktycznie nam przydatnych. Z chemii nic nie pamiętam, niewiele umiem i powiedzieć mogę, że na nic mi się ta wiedza nie przyda, bo oczywiście nie jestem chemikiem i nim już nie będę.
A, co do ściągania, to jeszcze jedna ważna rzecz, mianowicie to, że można się uczyć robiąc ściągi. I to są właśnie te osoby, które robią je tylko po to, by poczuć się bezpiecznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha, jeszcze ciekawi mnie. czy ktoś zna jakieś nie odkryte przez nauczycieli metody ściągania. Nie chcę tych metod wykorzystywać w praktyce szkolnej, tylko tak z ciekawości :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam, jak byłam jeszcze w gimnazjum,to były bardzo modne takie długopisy, które pisały tak żeby nikt gołym okiem nie przeczytał zapisanej treści. W ten sposób niektórzy przygotowali sobie gotowce. W czasie pisania sprawdzianu wystarczyło podświetlić ultrafioletem tekst i wszystko dla piszącego stawało się jasne. Ale jak każda nowość taki i ta metoda zostła przez belfrów zdemaskowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja czesto mialam pecha, szczegolnie u pan nauczycielek. Ze mnie sciagano, a ja dostawalam najwyzej 4+. a sciagajacy 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2009 08:17

Nie ściągałam, ale potem patrząc na wyniki tych, którzy korzystali z "wiedzy kieszonkowej" chyba trochę było mi żal, że nie potrafiłam tego robić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myslalam, ze dostane recpte na sciaganie a tu klapa :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.