Co jest, a co nie jest sztuką?W jednym ze swoich performance Annie Sprinkle opowiadała własną biografię, a widzowie mogli oglądać wnętrze jej macicy przez specjalny wziernik. Vito Acconci się onanizował. Rudolf Schwartzkogler kaleczył własnego penisa. Carolee Schneemann odczytywała krytyczne opinie o tzw. "sztuce kobiecej", zapisane na długim zwoju, który wyciągała ze swojej waginy.
W Polsce nieustającym zainteresowaniem cieszą się performance duetu Sędzia Główny, stworzonego przez Karolinę Wiktor i Aleksandrę Kubiak.

Najwięcej kontrowersji wzbudził występ grupy Sędzia Główny w TVP Kultura - transmitowany na żywo - podczas którego artystki wykonywały polecenia telewidzów, w tym
również te dotyczące pokazania piersi czy zdjęcia majtek. "Noc artystów" z ich udziałem była emitowana dwa lata temu, ale wciąż budzi wiele emocji i jest tematem wielu sporów. Pod felietonem:
TVP Kultura: - Mogłyby Panie ściągnąć majteczki? - poprosił telewidz..., opublikowanym miesiąc temu w serwisie Wiadomości24.pl, toczył się spór czy to w ogóle była sztuka, czy pornografia.
Zgodnie z definicją Władysława Tatarkiewicza:
Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć - jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać. A zatem, wbrew woli zszokowanych telewidzów, wszystkie ich spory – a posteriori – dowodzą, że występ duetu Sędzia Główny był sztuką. Oczywiście, można dyskutować nad zasadnością przyjęcia akurat takiej definicji sztuki, ale przecież to nie definicje są najważniejsze, tylko reakcje odbiorców. Jednak w większości sporów dotyczących oceny tego performance, poruszane są kwestie drugorzędne, a pomija się jego przesłanie.
Co pokazały performerki?Wojciech Kozłowski z galerii BWA w Zielonej Górze, w której po raz pierwszy wystąpiła grupa Sędzia Główny, zapytany przez dziennikarkę o czym jest ich sztuka odpowiedział. –
To jest moim zdaniem o opresji. O tej opresji, jaką spotyka młoda kobieta na studiach, w rodzinie, na ulicy. Jego słowa to najlepsze podsumowanie tego, co się wydarzyło podczas "Nocy artystów".
Polskie kobiety: mają większe niż mężczyźni problemy ze znalezieniem zatrudnienia; zarabiają mniej niż mężczyźni, wykonujący taką samą pracę; rzadziej awansują; kredyty bankowe uzyskują na gorszych warunkach niż mężczyźni; bardzo często są ofiarami molestowania seksualnego i niemal w każdej dziedzinie swojej aktywności traktowane są jak obiekty seksualne - przedmiotowo. Wszystkie te fakty są analizowane w licznych raportach i opracowaniach socjologicznych, ale każdy kto mówi o tym publicznie - zwłaszcza jeśli zadeklaruje, że jest feminist(k)ą - natychmiast spotyka się ze społecznym ostracyzmem. Opinia publiczna na przekór wszelkim badaniom naukowym lansuje pogląd, że w Polsce panuje równouprawnienie.
Co zobaczymy, analizując "Noc artystów" w tym kontekście? Oto dwie młode i utalentowane artystki pozwoliły widzom uczestniczyć w akcie tworzenia. Zaoferowały tworzywo, w postaci własnych ciał oraz wiedzę i talent, usankcjonowane uzyskaniem dyplomu uczelni wyższej. Przebieg wydarzeń zależał niemal wyłącznie od widzów – od tego, co zobaczą w tych dwóch kobietach. I okazało się, że w większości przypadków nie widzieli podmiotów, tylko przedmioty.
Równie ciekawie wygląda analiza komentarzy na temat tego performance. Mężczyźni, którzy - w każdej innej sytuacji - gwałtownie zaprotestowaliby przeciwko twierdzeniu, że polskie kobiety są represjonowane i uprzedmiotawiane, pytają: A czego one się spodziewały? Widać w tym absolutny brak konsekwencji. Vox populi sprzeciwia się opinii, że mężczyźni widzą w kobietach wyłącznie obiekty seksualne, a jednocześnie dziwi się, że performerki oczekiwały od widzów kulturalnego programu, że zobaczą w nich coś więcej niż zabawki, którymi można się pomasturbować.
Kontrowersyjny performance grupy Sędzia Główny nie musi się podobać wszystkim, ale nie należy go dezawuować poprzez przypięcie etykiety: pornografia. Artystki pokazały coś więcej niż tylko swoje ciała. Warto skorzystać z okazji i zastanowić się nad tym, czego oczekujemy od otaczających nas ludzi - czy dostrzegamy ich potencjał, czy skupiamy się wyłącznie na tym, jak ich wykorzystać do zaspokojenia własnych potrzeb.
Czytaj o grupie:
Performance Grupy Sędzia Główny - Karolina Wiktor Ola KubiakGrupa Sędzia Główny to sztuka, a nie striptiz!