Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19573 miejsce

Sztum. Dyrektor więzienia zabił więźnia. "Był niepoczytalny"

Dramat rozegrał się w październiku 2011 roku w Sztumie. Dyrektor więzienia zabił więźnia. Uniknie kary, gdyż w chwili zabójstwa "był niepoczytalny". Takie orzeczenie wydali biegli psychiatrzy po kilkutygodniowej szpitalnej obserwacji sądowo-psychiatrycznej.

Dyrektor Zakładu Karnego w Sztumie (woj. pomorskie), Andrzej G., w październiku 2011 roku, zabił więźnia recydywisty. Zrobił to z pełną premedytacją – wtargnął do celi osadzonego i wielokrotnie ugodził go nożem. Ciosy okazały się dla więźnia Józefa S. śmiertelne. Dyrektor z nakazu prokuratora został zatrzymany i zwolniony z pracy. Przebywał na obserwacji psychiatrycznej. Po kilkutygodniowej obserwacji specjaliści wydali orzeczenie, że obecnie Andrzej G. nie stanowi zagrożenia dla otoczenia. A zabójstwo Józefa S. było "jednorazowym wydarzeniem". Takie orzeczenie psychiatrów otrzymała przed kilkoma dniami prokuratura.

Według zastępcy rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która od października zeszłego roku prowadzi w tej sprawie śledztwo – pisze polskatimes.pl, "opinia biegłych jest pełna, jasna i nie budzi najmniejszych wątpliwości". Wynika z niej, w ocenie przedstawiciela prokuratury, że w chwili popełnienia czynu Andrzej G. miał w pełni "zniesioną poczytalność". Jednocześnie specjaliści psychiatrii stwierdzili, że stan zdrowia Andrzeja G. nie zagraża porządkowi publicznemu. A to oznacza, że obecnie nie ma podstaw, żeby Andrzej G. nadal przebywał w zamkniętym oddziale psychiatrycznym. 26 marca miał być zwolniony do domu.

Na drugi dzień po zabójstwie były dyrektor więzienia w Sztumie, Andrzej G., zostawił w domu list. Prokuratura nie ujawniła jego treści. Śledczy prowadzą dochodzenie w sprawie. W dwa dni po morderstwie, dyrektor zakładu karnego, przyznał się do zabójstwa więźnia. W prokuraturze odmówił jednak składania wyjaśnień. Rozpoczęły się przesłuchania świadków zabójstwa. Wówczas śledczy zapowiedzieli, że zlecą wykonanie badań psychiatrycznych i zlecili. Przystał na to sąd. 5 stycznia 2012 r. były dyrektor Andrzej G. został poddany szpitalnej obserwacji sądowo-psychiatrycznej.

Po pięciu dniach badań od tragicznego zajścia powstał raport specjalistyczny po kontroli w Zakładzie Karnym w Sztumie. W pierwszej kolejności zapoznał się z nim Minister Sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski. Obowiązki dyrektora Zakładu Karnego przejął dotychczasowy zastępca, ppłk Kazimierz Zima. Wkrótce został on mianowany na funkcję dyrektora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

pio
  • pio
  • 28.03.2012 07:53

To Polska właśnie. … Syn adwokata może bezkarnie hajcować samochody. Zamaskowanym zbirom wolno katować ludzi we własnych domach…… wolno im bo to antyterroryści kur…ko inteligentne Ha,ha :-) a ty szary polaczku masz cicho siedzieć bo jak nie to kosę dostaniesz od jakiegoś święto krowa:-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że aż prosi się do powiązanych wpisać wc zorajszą publikację
link
O zabijanu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gołym okiem widać krętactwo. "Rączka rączkę myje." "Kruk Krukowi oka nie wykole."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.