Facebook Google+ Twitter

Szturm na wykłady. Bezpłatne studia dla nauczycieli

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-03-30 09:41

Na studia podyplomowe w Uniwersytecie Śląskim zapisało się dwa razy więcej chętnych niż jest miejsc. Nic dziwnego, bo są darmowe. Gdyby studia nie były finansowane ze środków unijnych, kandydaci musieliby zapłacić około 1600 złotych za semestr.

Anna Kula z Częstochowy składa dokumenty na studia podyplomowe w UŚ w imieniu swojej siostry Małgorzaty. Fot. Arkadiusz GolaBezpłatne studia nie są dla wszystkich. Mogą z nich skorzystać tylko nauczyciele, którzy chcą nabyć uprawnienia do nauczania drugiego przedmiotu lub zostać szkolnymi doradcami zawodowymi. Uniwersytet Śląski otrzyma środki unijne na zorganizowanie studiów dla 2000 osób z zakresu nauczania drugiego przedmiotu. Nauka trwa trzy semestry. Dla przyszłych doradców zawodowych zagwarantowano z kolei 256 miejsc.

Tymczasem pula miejsc dla nauczycieli, którzy chcą uczyć drugiego przedmiotu, rozeszła się błyskawicznie. Pierwszego dnia zapisało się 2100 osób, w ciągu tygodnia około 4 tys., powstała lista rezerwowa. Na wykłady dla doradców zawodowych zapisało się około 200 osób, miejsca więc jeszcze są.

Anna Kula z Częstochowy składała wczoraj dokumenty w imieniu swojej siostry Małgosi. - Ona pracuje w przedszkolu, nie zdążyłaby dojechać do Katowic - mówi. - Siostra skończyła pedagogikę wczesnoszkolną, chciała zapisać się na terapię pedagogiczną, ale miejsc już dawno nie ma. Szybko do niej zadzwoniłam, czy podejmie studia z doradztwa zawodowego. Zgodziła się od razu. Przecież wszystko się może przydać, a do tego studia są darmowe.

Na bezpłatnych studiach podyplomowych można było wybrać jeden z ponad 20 przedmiotów, w tym m.in. język polski, historię, biologię, geografię, matematykę, fizykę.

Studia podyplomowe będą się odbywać w ramach Wszechnicy Śląskiej, jednostki powołanej na Uniwersytecie Śląskim specjalnie do tego celu. - W ubiegłym roku nasza uczelnia wygrała przetarg na podyplomowe kształcenie nauczycieli w województwach śląskim oraz małopolskim. Warunki były naprawdę ostre, my jednak pokonaliśmy Uniwersytet Jagielloński i mogliśmy zorganizować studia dla 940 nauczycieli - podkreśla dr Eugenia Rostańska, dyrektor Wszechnicy. - Teraz realizujemy aż dwa projekty w ramach UE. Nie spodziewaliśmy się, że oddźwięk będzie tak duży - cieszy się.

Ewa Słomiany, kierownik działu nauczania UŚ, nie pamięta tak olbrzymich kolejek w rektoracie. - Było tak, jak w dawnych czasach, gdy nowa matura nie była jeszcze przepustką na studia - mówi Ewa Słomiany.

Żeby uczyć drugiego przedmiotu w szkole, trzeba skończyć co najmniej trzysemestralne kwalifikacyjne studia podyplomowe. Wielu nauczycieli studiuje na własną rękę płacąc co najmniej 2,5 tys. zł za całe studia. Bezpłatne studia na Uniwersytecie Śląskim rozpoczną się na przełomie kwietnia i maja. Gdyby nie pieniądze unijne, za jeden semestr słuchacz musiałby zapłacić przeciętnie około 1600 zł.

Monika Krężel

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.