Facebook Google+ Twitter

Szubin. Młodym potrzebny skatepark

Młodzi fascynaci jazdy na rowerze i wykonywania podczas niej różnych trików nie mają odpowiedniego miejsca w mieście na rozwijanie swojej pasji. Na forach mówią, że już nie raz byli u burmistrza w sprawie skateparku, ale niczego nie zyskali

Skateparki mają już pobliskie miasta takie jak Kcynia czy Żnin. Tam realizujący swoje pasje młodzi ludzie są bezpieczni i nie zagrażają innym ludziom. W Szubinie jednak takiego miejsca nie znajdziemy. Ostatnio kamera iTV Szubin natrafiła na grupkę młodych chłopaków, która jeździła przy Spółdzielni Mieszkaniowej na ul. Bema. Taras przed spółdzielnią choć troszkę nadaje się do tego by poćwiczyć i utrwalić swoje umiejętności. Niestety jazda w miejscu publicznym może zakończyć się nieszczęśliwie zarówno dla młodych fascynatów BMX-ów jak i przechodniów. Dlatego waśnie powstają skateparki, by było bezpiecznie i w miarę profesjonalnie. Poniżej materiał iTV Szubin



Przeszukując informacje w internecie natrafiliśmy na kilka wypowiedzi na forum serwisu szubin.info odnośnie starań młodych ludzi o zbudowanie dla nich i innych chętnych takiego miejsca w naszym mieście.

"Pisze to dlatego, że jest to dla mnie temat bardzo istotny, gdyż byliśmy wiele razy u burmistrza z prośbą o zbudowanie skateparku lub jakiś przeszkód ale to na nic się nie zdało..... i chce poruszyć ten temat, bo "wiele" ludzi jak tylko jeździmy wygania nas bo hałasujemy i każą nam iść w miejsca gdzie po prosu jeździć się nie da. Każdy ma prawo do swoich zainteresowań, a my po prostu nie możemy ich spełniać, bo zostajemy wyganiani na okrągło, wiec żeby móc uprawiać sporty ekstremalne jak np deskorolka trzeba jechać do Bydgoszczy Wydaje mi się to absurdem. Budowa takie ośrodka była by sprzyjająca dla ludzi postronnych i dla takich które uprawiają sporty EX..." - użytkownik Masta.

"Ja sam swego czasu przeganiany byłem z różnych miejsc (LO). Zostało nam wtedy złomowisko, trochę rurek, znajomy ze spawarką i dawaj żelastwo na plecy i się ustawiało tory na dwójce lub dworcu. Dopiero później zrobiono targowisko na winnicy. W chwili obecnej to chyba najlepsze miejsce do "treningów" - a co do reszty to trzeba sobie radzić i kombinować" - Volli.

"Pewnie, że wiele rzeczy można zrobić we własnym zakresie - jak choćby Volli i jego "made in home" przeszkody, ale jednak nie do końca zawsze ma to zastosowanie - bo np. jeśli ja interesuje się siatkówką, to znaczy, że jak chcę pograć, to mam sobie salę postawić? Czasami bez pomocy czy tez wręcz inicjatywy jakiś tam władz (gminnych, państwowych - zależy od wagi przedsięwzięcia) jednak się nie obejdzie. Tym bardziej w naszym kraju, gdzie pieniądze są najpierw na wypłaty dla tych, którzy ustalają ile nam tym razem i w jakiej formie zabiorą a dopiero potem na mniej ważne rzeczy, jak np. taki tam sobie rozwój państwa... Ale co do budowy skateparku w Szubinie - popieram zdanie Inspi - to nierealne, skoro ścieżka rowerowa, która kiedyś miała być jedną z ważniejszych inwestycji gminy jest po prostu w opłakanym stanie i nie ma kasy na zrobienie z tym czegoś. To kto Ci zbuduje skatepark dla, jakby nie patrzeć, zaledwie kilku zapaleńców? Z reszta o czym my mówimy - szkoła podstawowa nr 1 ile lat czekała na salę, a my tu o jakimś torze przeszkód czy ścieżce! Czysto akademickie rozważania..." - agresor.

Zdania na forach są podzielone co do realizacji takiego przedsięwzięcia. Jedno jest pewne, że gdzieś ci młodzi ludzie muszą, a właściwie chcą ćwiczyć. Mamy nadzieję również, że społeczeństwo jak i Spółdzielnia Mieszkaniowa nie postanowi ukrócić tych treningów, a nikt z przechodniów nie ucierpi z powodu braku bezpiecznego miejsca dla tego typu sportu.

Maciej Januchowski, iSzubin.pl

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.