Facebook Google+ Twitter

Szukają przyczyn zawalenia się domu w centrum Szydłowca

Kilka miesięcy może potrwać dochodzenie w sprawie zawalenia się kamienicy w centrum Szydłowca.

Dochodzenie w sprawie zawalonej kamienicy może ciągnąć się nawet kilka miesięcy / Fot. Przemysław KorycińskiKilka tygodni temu w Szydłowcu przy ul. Radomskiej w Szydłowcu runęła kamienica, będąca częścią pożydowskiej zabudowy. W chwili zdarzenia mieszkańców nie było w środku. Żeby zabezpieczyć teren wokół zawalonego obiektu, konieczna była ewakuacja lokatorów sąsiedniego domu - istniało zagrożenie, że spadnie na niego dach sypiącej się kamienicy. Budynek przylegał do dwóch innych. Od pewnego czasu trwała rozbiórka jednego z nich, tego, którego jedna ze ścian była ścianą nośną zawalonej kamienicy.

Nie wyjaśnią szybko

- Badanie tego typu przypadków nie jest prostym zadaniem. Żeby wyjaśnić przyczyny zdarzenia trzeba m.in. przesłuchać świadków i zebrać niezbędną dokumentację. Myślę, że dochodzenie w tej sprawie potrwa nie krócej niż 6 miesięcy - przewiduje Dariusz Brzeziński, kierownik Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Rejonowej w Przysusze z siedzibą w Szydłowcu.

Tyle zostało z zawalonego domu... / Fot. Przemysław Koryciński- Dotychczasowa rozbiórka ruin zawalonego domu, które stwarzały niebezpieczeństwo kosztowała 14,5 tys. zł. Póki co ustalamy, kto poniesie jej koszty - mówi Jarosław Kobierski, kierownik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który sprawował kontrolę nad rozbiórką przylegającego do kamienicy budynku. - Wysłaliśmy do właścicielki kamienicy powiadomienie, że reszta prac związanych z usunięciem pozostałości obiektu leży w jej gestii, ale ona się odwołała - dodaje.

- W Starostwie Powiatowym złożyłam w tej sprawie pisma z informacją, że na miejscu nadal jest niebezpiecznie, i że nie mam pieniędzy na rozbiórkę pozostałości - mówi Anita Ziętkowska, właścicielka zawalonej kamienicy. - Nadzór Budowlany twierdzi, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane, ja natomiast widzę, że strop ledwo się trzyma i w każdej chwili może runąć. Nie chcę, żeby stała się tragedia, gdy ktoś będzie tamtędy przechodził. Odpowiedzialność za to spadnie przecież na mnie - mówi Anita Ziętkowska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.