Zapisu nutowego kociej muzyki zrobić nie potrafię, ale jej bogactwo znają zapewne wszyscy. Dlatego zamieszczam wyłącznie moment konsumpcji małżeństwa. Reklamacji i rozwodu - nie będzie.
Zobacz także:
Artykuły
(673)
Galerie
(82)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Busko Zdrój | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 12.03.2010 16:02
Pierwszy raz widzę przyłapane na gorącym uczynku. Trzeba mieć dużo cierpliwości lub trochę szczęścia.
Jadwiga Kowalczyk 04.03.2010 07:35
Panie Tadeuszu - tak, czy owak - para. Bo dwa, dwoje, dwie, dwóch...
Tadeusz Śledziewski 03.03.2010 20:50
Skąd wiadomo, że to para? Może akurat konsumują Prawa Unijne do tworzenia Związków Partnerskich.
Stefania Najsarek 03.03.2010 15:55
Moim kastratom w łebkach się przewraca;
wiosnę witają znaczeniem terenu.
Nie powiem że to pachnie.
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2010 15:35
Panie Henryku - to są koty osiedlowe, na wpół dzikie; pod blokiem na ktory mam widok (fotki) jest stadko burasów, natomiast o 2 bloki niżej mojego - żyje stado czarnych z białymi krawatami.
Szczurów na osiedlu nie ma. Myszy też nie uświadczy. :)
Alicja Pływaczyk 03.03.2010 15:03
:)))
Mam parkę w domu, losem zeswatanych kociaków, ale kociątek nie będzie - kocica już leciwa babcia, wcześniej wysterylizowana, a kocurek podrzutek link - już wykastrowany, mimo to nutek kocich igraszek zapisać też można było by sporo.
Henryk Kokot 03.03.2010 14:49
Brakuje informacji, czyje to koty i kto będzie niańczył małe? Prawdziwy fart złapać kota w takim momencie.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)