Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

85 miejsce

Szukam taniego pracownika do wynajęcia!

Ten prowokacyjny tytuł kryje w sobie istotę działalności prywatnych agencji pośrednictwa pracy - nazywanych też agencjami pracy tymczasowej. Agencje te uważam za głównego generatora niskich płac w polskiej gospodarce.

 / Fot. Marek Szolc












W interesie prywatnych agencji pośrednictwa pracy leży szukanie oszczędności po stronie zatrudnionych pracowników. To je zasadniczo odróżnia od funkcjonowania wojewódzkich czy powiatowych urzędów pracy.

Jedną z głównych przyczyn utrzymywania się bardzo wysokiego poziomu nisko płatnych umów śmieciowych jest doprowadzenie do sytuacji w której to prywatne agencje pracy tymczasowej przejęły funkcję pracodawców.
W zasadzie można powiedzieć, że generatorem niskich płac w gospodarce są właśnie agencje pracy tymczasowej.

Te prywatne agencje pośrednictwa pracy funkcjonujące w Polsce pod nazwą agencji pracy tymczasowej zatrudniają kilkaset tysięcy pracowników. Wielu z tych pracowników jest mieszkańcami naszego powiatu.

Do największych agencji pracy tymczasowej działających na naszym rynku należą następujące agencje: Adecco, Work Service, Work Express, Randstat czy Manpower.

Co do samej genezy ich powstania to należy podkreślić, że agencje pracy tymczasowej są produktem globalizacji i pojawiły się w Polsce wraz z wchodzeniem na nasz rynek globalnych koncernów i tworzeniem specjalnych stref ekonomicznych - które zdaniem moich rozmówców ze względu na panujące tam warunki zatrudnienia pełnią rolę współczesnych obozów pracy.

W moim przekonaniu to właśnie agencje pracy tymczasowej doprowadziły do tego, że w wielu przypadkach w Polsce pracownicy mają do czynienia z zjawiskiem podłej pracy.

Można krytykować działania urzędów pracy, ale w odróżnieniu od prywatnych agencji pracy tymczasowej, te urzędy pracy tworzą programy walki z bezrobociem oraz programy osłonowe dla samych bezrobotnych.

Agencje pracy tymczasowej zaś zajmują się wynajmowaniem tanich pracowników na okresowych umowach bez praktycznego prawa do zwolnień lekarskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Taaak te Agencje prac tymczasowych powinno się tępić... ;-(
To taki przykład tworzenia niewolnictwa w XXI wieku.
Ale bez nich to byłoby jeszcze większe bezrobocie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno z tym się nie zgodzić, ale staram się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Intelektualne lenistwo istniało zawsze. W końcu to naturalna cecha naszego mózgu, której przeciwstawienie się wymaga świadomego wysiłku ;)
Różnica jest taka, że dziś jak nigdy istnieją środki na wyciągnięcie ręki, aby ten wysiłek podjąć.
Jednocześnie istnieją środki w tym samym zasięgu, aby trwać w błogim i przyjemnym lenistwie.

Co zwycięża ..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogólnie media nie mogą narzekać na wskaźniki popytu i podaży. Ludziska chłoną każdą informację, wiadomość, relację, podobnie bzdury i kity. I tak było zawsze. Będzie jeszcze lepiej. Akurat W24 nie jest tego najlepszym przykładem, ponieważ troszeczkę stoi w miejscu i nabrało cech specyficznego poletka doświadczalnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Demitologizacja i detabuizacja to naczelne zadania profesjonalnego dziennikarstwa
-------------------

Tyle tylko że dzisiaj jest bardzo ograniczona potrzeba istnienia "profesjonalnego dziennikarstwa". Od strony popytu.
Cóż więc się dzieje z podażą? Penetruje pustkę, czy się dostosowuje...? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Demitologizacja i detabuizacja to naczelne zadania profesjonalnego dziennikarstwa. Nie trzeba martwić się o potknięcie o jakąkolwiek świętość. Wszędzie tam już byli dziennikarze. Może w granicach Polska Press jest trochę inaczej, ale nie chodzi o prawdę, tylko o to co na wstępie? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tłumaczenie, że coś "działa" i w związku z tym należy to pozostawić "nietknięte", ma swoje praktyczne uzasadnienie. Ale z drugiej strony... potrzeba oparcia społecznej egzystencji na bajkach..? Jakie to wystawia świadectwo człowiekowi, szczycącemu się swoim rozumem? I na dodatek, żeby było weselej, wierząc w bajki, nieustannie ma "prawdę" na ustach.

Mit działa dlatego, że na co dzień nie docieka się jego genezy. Pozostaje w sferze tabu.
A tabu się "nie dotyka" przecież.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mircea Eliade (oczywiście, to nie jest najlepszy wzorzec) twierdził, że współczesny mit doprowadził do własnej degeneracji i zamiast pozostać instancją kulturotwórczą, jak miało miejsce przez całe stulecia, stał się destruktywny. Mniej więcej dlatego uważam Lecha Wałęsę za legendę, a nie za mit.

Wałęsę też wliczył do tej kumulacji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z dzisiejszego wywiadu z Frasyniukiem:

"Lech Wałęsa był, jest i pozostanie wielkim przywódcą Europy Środkowej. Wielkim bohaterem. Mitem założycielskim wszystkich tych państw, które odzyskały wolność."

I nieco później:

"...ja jestem człowiekiem głęboko niewierzącym. A wie pan, w co nie wierzę? Nie wierzę władzy, która jest kumulacją polskich kompleksów."


Czyli mamy wiarę w mit i niewiarę we władzę.
Niewiarę rozumiem. Potrzebę mitu - w zasadzie też.
Z własną bezradnością wobec świata trzeba sobie jakoś radzić.
Problem, według mnie, leży i w rzekomych intencjach, i w rzeczywistym działaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przybywa też agencji pracy tymczasowej, które nigdy nie rozliczają się z kitu. I nawet mit wszechmocnych związków nie działa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.