Facebook Google+ Twitter

Szukasz pracy? "Screening analyst" prześledzi Twoje życie

Zawody są odbiciem stylu życia ludzi, wartości jakie wyznają i potrzeb społecznych. Dzisiaj słów kilka o zawodzie zwanym oficjalnie „specjalistą ds. analiz rekrutacyjnych”.

W miarę rozwoju cywilizacji i postępu technologicznego, niektóre z zawodów znikają, a w ich miejsce powstają nowe. Patryk Latacz przedstawił zawód trendsettera, a o tzw. trenerze życia, life coachingu i pisał Tomasz Barciszewski. Dzisiaj słów kilka o zawodzie zwanym oficjalnie
„specjalistą ds. analiz rekrutacyjnych” (ang. background screening analyst). W rozmowie z osobą, która zajmuje się tym od czterech lat, a która wolała pozostać anonimowa, usłyszałam:

Czytaj też: Zawód: trendsetter - lansuj markę za pieniądze


- Praca jest niesamowicie ciekawa, bo każdy człowiek to inna historia. Trochę przypomina pracę detektywa. Sprawdzamy, pytamy i potwierdzamy. Dzwonimy albo mailujemy w różne, odległe, czasem nawet egzotyczne miejsca. Idziemy jakby w ślad za człowiekiem. Różnica jest jednak zasadnicza: osoba poddawana screeningowi wie o tym, bo wymagana jest jej zgoda pisemna. Czasami, tak dzieje się w Wielkiej Brytanii lub w przypadku bardzo odpowiedzialnych stanowisk, screening traktuje się jako część procedury lub etap w postępowaniu rekrutacyjnym. Natomiast to jak się z tym czuję, to już inna sprawa. Zdarzyło mi się, że początkowo ktoś godził się na screening, był sympatyczny i pomocny w kontakcie. Po krótkim jednak czasie tracił cierpliwość i w miarę upływu czasu stawał się coraz bardziej arogancki i niechętny. Czasami nawet agresywny, jakby chciał na mnie wyładować swoje frustracje. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że screening pomaga w zdobyciu pracy, ale jej nie gwarantuje. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, stąd pewnie negatywne emocje.

Czytaj też: Coaching - czy jest potrzebny?


- Sprawdzamy osobę tylko w pewnym ściśle określonym zakresie, którego wymaga od nas zleceniodawca. Najczęściej jest to: przebieg edukacji szkolnej, czy znajomość języków obcych. Ale tu, ważna informacja: pytamy o miejsca ukończenia np. studiów, otrzymane certyfikaty, natomiast oceny szkolne czy inne dane są tajne. Są też informacje całkowicie poufne: np. przebieg choroby, czy inne informacje dot. niepełnosprawności. Swoją drogą, czasami zadziwia mnie jak bardzo ludzie mogą „nakłamać” czy podkolorować swój życiorys. Np. ktoś pisze, że skończył studia, podczas gdy tak naprawdę zaliczył tylko dwa lata. Regułą jest też zawyżanie poziomu znajomości języków obcych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mirosław Warecki
  • Mirosław Warecki
  • 19.07.2011 12:21

Zrozumiałem , że w ten oto sposób szuka się robotników a nawet do prac biurowychw Polsce .Szuka sie kandydatów w Europie i świecie do pracy w Polsce gdzie językiem potrzebnym do codzinnej komunikacji jest jezyk polski i oczywiście jest językiem urzędowym .
To specjaliści od "Screening analyst " przyłóżcie się bardziej do solidnej pracy .Przebadajcie kandydatów z polskiej histoii , ortografii i oczywiście z wiedzy potrzebnej do pracy w Polsce .
Mirosław Warecki -polski pracodawca .
Jestem zainteresowanny bu ściągać fachowców dp Polski ze znajomością języków ;polskiego, chińskiego , hindi,jidysz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.