Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5896 miejsce

Szumny program MDM tylko dla niektórych młodych

Troska o młodych, to sztandarowe hasło polityków rządzących, jak i dążących do zdobycia władzy. Dziś i w przyszłości, powinno być ono ogromnie ważnym celem, o narodowej wartości. I takim dziś zdaje się być. Połowicznym. Jak MDM.

 / Fot. Wikimedia CommonsMłodzież do lat 30., mimo ukończonych studiów i zdobytych dość często wysokich kwalifikacji, pozostaje u nas w znaczącej części bez pracy. Nie ma możliwości uzyskania mieszkania i założenia rodziny. Pozbawiona jest realnych szans rozwoju i perspektyw normalnego życia. Rząd koalicyjny postanowił, choć w jakiejś mierze, ulżyć młodym. Ogłosił szczytny program "Rodzina na Swoim". Potem go zaniechał, bo w dobie kryzysu, zabrakło pieniędzy na realizację.

Kolejny raz pochylił się rząd nad kwestią ludzi młodych - bezrobotnych i pracujących, którzy wymagają wsparcia w osiągnięciu samodzielności i niezależności mieszkaniowej. Aktualnie w Polsce jest ponad 28 proc. osób bezrobotnych w wieku do 30 roku życia. Na wspieranie ich aktywizacji zawodowej poprzez urzędy pracy oraz na rozwój własnej działalności gospodarczej przeznaczono 500 mln złotych. Czy to wystarcza? W dobie kryzysu i zaciskania prasa, każda forma wspierania potrzebujących ludzi młodych jest potrzebna, inaczej wylądują (przynajmniej w części) za pracą w innych krajach.

W ramach pomocy, padł pomysł: "Mieszkania dla młodych". Pomysł nienowy, ale szczytny i zdrowy. Młodym otwarła się furtka na lepsze. Będą mogli skorzystać z jego dobrodziejstw. Zaczną zakładać rodziny za swoje ("grosze") i w swoim lokum. Niestety, skorzystają z tego tylko niektórzy, głównie zamieszkali w dużych miastach, lub w ich sąsiedztwie. Ponadto skorzystają tylko ci, których stać będzie na nowe mieszkanie (używane są wyeliminowane), bo rząd – jak komentuje Cezary Kowanda w tygodniku "POLITYKA", chce pomagać jak najmniejszym kosztem – młodym i budżetowi.

W oparciu o wcześniejszy program "Rodzina na Swoim", zbudowano nowy program nazwany "Mieszkania dla młodych" (MDM), który – zdaniem ekspertów - można określić ubogim krewnym pierwszego. Ubogim, wszak program "Rodzina na Swoim" był droższy, ale okazał się zbyt drogi w kryzysie finansowym i poszedł do lamusa. Założenia obu programów są podobne: chodzi o pomoc państwa ludziom poniżej 35 roku życia, którzy zamiast wynajmować mieszkanie, lub cisnąć się w mieszkaniu z rodzicami, chcą wziąć kredyt na zakup własnego.

Podobieństwa programu MDM z "Rodziną na Swoim", kończą się, gdy spojrzeć bliżej na warunki pomocy; MDM pod tym względem, właściwie pod każdym - jest gorszy.

Dlaczego? Nie będzie można – jak pisze POLITYKA - Rządowy program - dzięki niemu sfinansować budowy domu jednorodzinnego, co eliminuje osoby zamieszkałe na wsi. Nie da się również wykorzystać rządowej dopłaty na zakup lokalu na rynku wtórnym, co wyklucza z grona osoby starające się o pomoc, czyli kolejną ogromną grupę osób z mniejszych miejscowości, gdzie deweloperzy nie realizują żadnych projektów.

W istocie z nowego programu "Mieszkania dla młodych", mogą skorzystać jedynie ludzie z dużych miast, w dodatku tacy, którzy są gotowi, bez zastrzeżeń i oporów, mieszkać na ich obrzeżach. Bo tylko w takich miejscach, ceny lokali mieszkalnych nie przekroczą limitów pomocy, dobrze znanych już z "Rodziny na Swoim".

I jeszcze jedna istotna różnica MDM z programem "Rodziny na Swoim". MDM gwarantuje mniejszą pomoc pieniężną, co ogranicza zakres możliwości pomocy. Wynika to z innej niż wcześniej procedury pomocowej. Rząd nie będzie sfinansował – jak to było wcześniej - połowy odsetek od zaciągniętego kredytu przez osiem lat, tylko da młodej osobie na początek - do 10 proc. wartości mieszkania, czyli w praktyce zapewni pomoc zebrania własnego wkładu.

Wszystkie ograniczenia wprowadzone w MDM, mają jeden główny cel: program ma być jak najtańszy dla budżetu państwa. Ogólne wydatki na "Mieszkanie dla młodych", z budżetu państwa planowane są, w świetle programu, zaledwie na ok. 600 mln zł rocznie.

Można krytykować nowy program MDM, ale też trzeba widzieć jego zalety i wypada z satysfakcją przyjąć każdą, choćby drobną formę wsparcia dla tych, którzy kupują pierwsze w życiu swoje lokum. Ale – zdaniem ekspertów – rządowy program "Mieszkanie dla młodych" skonstruowano w sposób jawnie dyskryminujący większość młodych Polaków. To jego fatalny błąd i fatalne rozwiązanie, bo "ociera się wręcz o niekonstytucyjność". Być może w toku prac w komisjach sejmowych zajdą jeszcze jakieś poprawki w niektórych proponowanych zapisach prawnych, o co wnioskują m.in. komentatorzy. Bez poprawek, program okaże się, że rząd pomaga mało uczciwie.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.