Facebook Google+ Twitter

Szumowiny stanu wojennego wciąż są wśród nas

Chociaż minęło już 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego, nasze społeczeństwo nie zdołało się z niego rozliczyć. I zapewne nigdy to nie nastąpi bo nieczyste sumienia ma co najmniej kilka dziesiątków tysięcy Polek i Polaków

Obwieszczenie o stanie wojennym http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Stan_wojenny_obwieszczenie.jpg&filetimestamp=20080404171020 / Fot. Briho, domena publicznaStyczniowy wyrok sądu skazujący Czesława Kiszczaka na symboliczną karę więzienia jest przełomowy, bo po raz pierwszy sąd uznał za bezprawne działanie osoby z ówczesnego ścisłego kierownictwa partyjnego i wojskowego. Inni bezpośredni sprawcy wciąż pozostają bezkarni. Oprócz odpowiedzialności karnej jest jednak jeszcze odpowiedzialność moralna, która dotyczy zdecydowanie większej ilości osób.

Problem słabo funkcjonuje w świadomości społecznej, a media raczej go unikają. Tylko historycy i socjologowie badający okres stanu wojennego nie mają złudzeń: stan wojenny w Polsce nie mógłby przetrwać bez wsparcia ze strony sporej części społeczeństwa polskiego, która aktywnie zaangażowała się w jego funkcjonowanie . I bynajmniej nie składała się jedynie ze służb mundurowych.

Tragizm tego okresu nie polegał bowiem tylko na krwawych ofiarach i pacyfikacjach, lecz również na niegodnych i służalczych zachowaniach bardzo wielu zwykłych obywateli. Każdy kto żył w Polsce w tamtym okresie pamięta nadgorliwość urzędników, działaczy partyjnych, szefów zakładów pracy, popularność donosów, potęgę lokalnych układów, faworyzowanie ludzi miernych ale wiernych, bezkarność popleczników władzy, drakońskie wyroki sądowe i kolegiów ds. wykroczeń, szykany służbowe, materialne i sankcje podatkowe wobec niepoprawnie myślących. W czasie stanu wojennego ten komunistyczny styl rządzenia osiągnął swoje dno.

Działo się to w każdym zakątku Polski, na każdym szczeblu: wsi, gminy, fabryki, zakładu pracy, miasta, powiatu, województwa i kraju. Wszędzie władza wojskowa mogła liczyć na aktywne wsparcie członków PZPR, reżimowych związków zawodowych, armii cywilnych urzędników, pracowników i tysięcy ochotników, którzy zwęszyli okazję do zrobienia kariery. Przymusowa militaryzacja nie może być tłumaczeniem dla działań zbyt aktywnych, niegodnych, antyspołecznych i po prostu wrednych.

Sadystyczna osobowość niektórych strażników stanu wojennego doprowadzała do skrajnych zachowań, powielających stalinowskie metody przesłuchań i więzienia. Nadmierna służalczość prokuratorów i sędziów, członków kolegiów ds. wykroczeń skutkowała drakońskimi wyrokami, nawet za najmniejsze naruszenia praw stanu wojennego. W zakładach pracy panoszyło się donosicielstwo, władza partyjnych szumowin i sankcje wobec byłych członków Solidarności. W terenie rządziły IRCH-y Inspekcje Robotniczo-Chłopskie, złożone z aparatczyków wojskowo - partyjnych. W każdym z zakładów pracy i organów administracji znaleźć można było nadgorliwych służalców. Nawet kler nie był wolny od niegodnych przypadków.
Czytaj dalej=====>>>>

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (79):

Sortuj komentarze:

p.Jerzy Konopka

Ma Pan na myśli kastę polityków ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wink a co z tymi co zawarli pakt z diabłem i "opływają w luksusach"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, że w tym (podobno) głęboko wierzącym chrześcijańskim kraju wielka ilość ludzi nie wierzy w opatrzność i sprawiedliwość bożą tylko wszędzie widzą winnych "niezasłużenie opływających w luksusy". A moim zdaniem skoro jest im dobrze, to pewnie im się należy.
Bóg dba o to żeby ludzie otrzymywali to na co zasługują i porządni chrześcijanie powinni ufać w jego właściwy wybór zajmując się byciem samemu dobrymi ludźmi, a nie wiecznie wytykaniem palcami błędów innych i osądzaniem ich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
roman kozminski
  • roman kozminski
  • 29.01.2012 21:41

I dlatego Witku przestępcy którzy są chronieni również przez obecny rząd, mają się dobrze!

I dlatego wina musi być osądzona . Jeśli nie teraz (w co wątpię ) to w przyszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie owijajcie w bawełnę...jak mawiał Gustaw Herling-Grudziński 'wielkie zamazanie' zdominowało nasze życie ostatnich lat dzięki czemu nomenklatura się uwłaszczyła i nastąpiła płynna adaptacja w warunkach demokracji sieci patologicznych powiązań ludzi z kręgów postaparatczykowskich i postesbeckich. Moralność i sprawiedliwość padły pod naporem 'grubej kreski'!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Wojtku, "opisany i udokumentowany, a nie wymazany z kart historii". Też tak myślę, opisać, udokumentować... i zamknąć kartę. Zauważyłeś? Mówiłam: zamknąć nie wymazać... i zostawić dla potomnych. Ale niech tym się zajmują historycy, nie politycy.
Tak też zrozumiałam Twój artykuł, że nie nawołujesz do zemsty ani sądowych rozliczeń. I bardzo mi się to podoba. Niektórzy jednak ciągle szukają okazji by nakręcać spiralę nienawiści. To bardzo smutne, żeby nie powiedzieć przerażające... i podłe zarazem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Skoro przez 30 lat nie udało się pociągnąć do słusznej odpowiedzialności winnych stanu wojennego, to czy nie lepiej zamknąć już tę kartę niechlubnej przeszłości... i zacząć żyć przyszłością?"

Halszko, przede wszystkim zawsze powinniśmy żyć dniem dzisiejszym, dobrze pilnować aktualnych spraw i równocześnie myśleć o przyszłości. Gospodarka powinna być zawsze oderwana od polityki, historycznych zaszłości i uprzedzeń. To jest priorytet .Przeszłość nigdy nie może blokować rozwoju.

Ale warto zachowywać pamięć o historii.
każdy okres historyczny miał swoich pozytywnych i negatywnych bohaterów. W żadnym miejscu mego artykułu nie nawoływałem jednak do aktywnej zemsty, czy sądowych rozliczeń tysięcy owych "szumowin". Warto jednak, by okres , o którym piszę został obiektywnie opisany i udokumentowany, a nie wymazany z kart historii. I było główny motyw napisania mego tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O rany, ile tu nienawiści w komentarzach! Dlaczego Polacy tak bardzo lubią ciągle i ciągle rozdrapywać rany i pluć jadem nienawiści na lewo i prawo? Jak długo jeszcze? Skoro przez 30 lat nie udało się pociągnąć do słusznej odpowiedzialności winnych stanu wojennego, to czy nie lepiej zamknąć już tę kartę niechlubnej przeszłości... i zacząć żyć przyszłością? Nienawiść zawsze jest destrukcyjna i do niczego dobrego nie doprowadzi. Czas by zająć się już problemami życia codziennego, przecież tyle ich jest... aż głowa boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tak,
jak widać po komentarzu Papryczka , to jego " Obsesja sięga zenitu" ,

jest wiele osób w naszym kraju, które wolałyby by świat zapomniał o ich przeszłości, dlatego biją na alarm, przy każdej próbie rozliczeń...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Papryczka
  • Papryczka
  • 29.01.2012 10:38

Obsesja sięga zenitu. To jest choroba nienawiści. Ten pismak ma ograniczone horyzonty skoro odwołuje się do wydarzeń sprzed 30 lat. Temat dyżurny!!!!!!. A może ten pismak zająłby sie Berezą Kartuską?. Jeszcze ciekawszy temat bo starszy i można pisać co się chce bo świadkowie juz nie żyją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.