Facebook Google+ Twitter

Szurek o Ekstraklasie - cz. 4: derby Warszawy oraz brawo Hajto!

Po każdej kolejce ligowej naszej rodzimej Ekstraklasy, postaram się skomentować jedno bądź kilka spotkań. Zapraszam zatem do śledzenia cyklu "Szurek o Ekstraklasie". Dzisiaj m.in. o Legii z Polonią oraz Ekstraklasie z Premiership.

Trochę truizmu nie zaszkodziSzurek o Ekstraklasie / Fot. Fot. archiwum autora

Mówią, że Ekstraklasa jest ciekawa. I ja się pod tym podpisuję! Niestety, nie z powodu meczów wysokiej jakości. Tu akurat widać permanentne braki. W pierwszym zdaniu tego tekstu chodzi przede wszystkim o układ tabeli, który zmienia się z każdym spotkaniem i zaskakuje, zaskakuje, zaskakuje. Mały to kęs, ale zawsze jednak jakiś kęs.

Tyle słowem wstępu. Teraz małe ćwiczenie. Zróbmy eksperyment. Gdy oglądamy mecz, to sprawdźmy czy mamy wrażenie, że często – bardzo często - coś zrobilibyśmy lepiej, niż kopiący w tym czasie.

Jeśli mamy, to znaczy, że wszystko jest w porządku lub nie jest i właśnie patrzymy na spotkanie najwyższej rangą ligi piłkarskiej w Polsce. Jeśli nie mamy, to zapewne przeskoczyliśmy już - gdy siedzimy akurat przed odbiornikiem tv – przykładowo na ligę portugalską czy angielską*. Naprawdę, gdybym był hedonistą nie oglądałbym polskiej Ekstraklasy, ale jednak czasem zerknę – bo wypada z pobudek patriotycznych. Zerknąłem i tym razem. Czy pożałowałem? Sprawdźcie poniżej.

W derbach zapomniano o piłce

Piątkowe derby Warszawy się odbyły. Tyle można napisać o kolejnym już
w ostatnim czasie hito-kicie polskiej ligi. Ja napomknę jednak tylko nieco więcej niż wypada. Bardzo słusznie zauważono, że jedynymi fajerwerkami tego meczu były te… odpalone przez kibiców.

A wydawało się, że będziemy świadkami wspaniałej czysto piłkarskiej feerii emocji. Na trybunach zasiadło przecież prawie 30 tysięcy ludzi, co jest cały czas w naszej „ligówce” czymś ekstremistycznym. Spotkanie obserwowało kilkunastu skautów m.in. z takich klubów jak AS Roma, Udinese Calcio czy Hamburger SV, którzy z kolei obserwowali Rafała Wolskiego. Na murawie pojawiło się wielu spośród 22 piłkarzy, którzy wiedzą jak, przynajmniej tak się wydawało, gra się w piłkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.