Facebook Google+ Twitter

Szurek o Ekstraklasie - cz. 8: Słoweńskie drewno z Krakowa

I tym razem nie będę owijał w bawełnę – tak jak ostatnio. Nie oglądałem wszystkich meczów 26. kolejki Ekstraklasy, bo nie miałem zamiaru. Tak po prawdzie zerknąłem jedynie na dwa. Wisłę i ŁKS oraz Lecha z Lechią, ponieważ wydawały mi się najciekawsze, naturalnie. W gruncie rzeczy – nie zawiodłem się, przynajmniej tym razem.

Szurek o Ekstraklasie / Fot. Fot. archiwum autoraAbdykujący mistrz Polski z Krakowa zdobył trzy bramki, co wystarczyło by pokonać łódzkiego kandydata do spadku z elity. ŁKS grał momentami… bardzo dobrze, ale specjalnie się temu nie dziwię, a to z tej racji, że pół tamtejszego składu spokojnie poradziłoby sobie, grając w Białej Gwieździe (choćby Saganowski, Gercaliu, Bonin czy Laizans).

Co warte odnotowania Tzvetan Genkov, który ustrzelił w tym spotkaniu hat-tricka był pierwszym wiślakiem od dwóch lat, któremu udało się dokonać tej sztuki w jednym meczu. Wisła po raz pierwszy na wiosnę odniosła ligowe zwycięstwo u siebie i po raz pierwszy od 4 grudnia ub. roku potrafiła strzelić w Krakowie bramkę. „To jest mistrz Polski?” - pytali sami siebie fani na forach internetowych.

Oczywiście, że to nie jest mistrz. Trząść nogami przed rywalem w eliminacjach Ligi Mistrzów będą musieli zapewne legioniści. Ale wróćmy do krakowian. Ci zagrali wreszcie z zacięciem w oku i przez 58 minut wydawało się, że ŁKS jest masochistą, bowiem przegrywał już 0:3 - wierzę, że walecznym łodzianom najbardziej w całej lidze zależy na każdym nawet najmniejszym punkciku i każda porażka boli ich podwójnie. Ostatnie 30 minut gry pokazało jednak, że niemal murowany kandydat do spadku może być niemal lepszy od mistrza Polski i to na jego terenie. Niemal to jednak to samo, co prawie, a jak wiemy prawie robi wielką, choć w tym przypadku nie tak wielką, różnicę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.