Facebook Google+ Twitter

Szurek o Ekstraklasie - cz. 9: snajperów dwóch

Spotkanie Legii z Lechem oraz temat gry w „Kolejorzu” następcy Rudniewa zdominowały dzisiejszy cykl. Zapraszam do lektury!

W 27. kolejce z uwagą przyjrzałem się głównie pojedynkowi Legii Warszawa z Lechem Poznań. Mecz był ciekawy głównie dlatego, że wpuszczono kibiców gości (lepsza atmosfera) oraz z tej racji, że w jego trakcie po boisku biegał nowy król strzelców Ekstraklasy, którego poczynania już wkrótce śledzić będzie można w jakimś mocnym klubie. Oczywiście mowa o Artjomie Rudniewie. Szurek o Ekstraklasie / Fot. Fot. archiwum autora

Ostatnimi dniami do mediów przedostała się ciekawa informacja jakoby Lech miał zastąpić Łotysza jego rodakiem - Ivansem Lukjanovsem. Brawo! W sumie może to być strzał w dziesiątkę porównywalny ze ściągnięciem do Wielkopolski zdobywcy hat-tricka z Turynu. Popatrzcie ile jest podobieństw między tymi piłkarzami. Rudniew i Lukjanovs są Łotyszami, do niedawna w kadrze nie mieli zdobytej ani jednej bramki (wyłamał się Rudniew), są też napastnikami i co ciekawe obaj urodzili się w styczniu. A różnice? Błahostki. Napastnik Lechii jest o rok starszy od gracza Lecha, pięć milionów euro tańszy (wg transfermarkt.de). Aaa i byłbym zapomniał - jest po prostu o kilka klas słabszy. No niestety. W ciągu czterech sezonów spędzonych w Lechii uzbierał - uwaga - 6 trafień czyli o 15 mniej niż jego kolega w ciągu tego sezonu. Po co więc robić takie transfery? Chyba tylko po to, żeby potem winą za słabe wyniki zespołu obarczać marne nowe twarze. Parafrazując słowa klasyka - "Lechu Poznań w kwestii wzmocnień kadrowych nie idź tą drogą!".

Słówko odnośnie spotkania. Legia została spoliczkowana u siebie, do czego jej kibice w tym sezonie zdołali się już przyzwyczaić. To niewątpliwie - w obliczu jej gry w Europie - niepokoi. A cieszy oczywiście rycerska postawa poznaniaków, którzy wydarli się ze szponów ligowego średniactwa oraz zagubionego Bakero i walczą o puchary, a może nawet je wywalczą - czego im szczerze życzę. I niech żałuje ten cały Wojtkowiak, że odchodzi do Niemiec. Lech być może zagra w Lidze Europy, niektórzy jego piłkarze wypromują się do naprawdę dobrych klubów, a na 2. Bundesligę nikt nawet nie zerknie. Bo cóż lepszego od naszej Ekstraklasy ma w sobie zaplecze tej niemieckiej? Stadiony - nie. Piłkarzy - no też raczej nie, jak już to remisowo. Sprawa jest prosta - kasa, kasa, kasa. Moje słowa uznania także dla "arabskiego" trenera Rumaka. 6 ostatnich meczów bez porażki - w tym 5 zwycięstw mówią same za... niego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Adam: odnośnie tytułu to porównanie Ljuboji z Rudniewem byłoby niezłym pomysłem, ale zbyt miałkim. Plus dla Rumaka, że daje szanse Ubiparipowi - ponoć jednemu ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia w Serbii.

Marcin: nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Znam jednak jeszcze więcej zawodników, którzy mieli szansę ale stało się z nimi coś niedobrego... Cetnarski, Majkowski, Janczyk, Korzym, K. Król etc. - oni wszyscy mogli osiągnąć dużo więcej aniżeli teraz, a jednak sa gdzie są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W styczniu najpóźniej, ja nadal uważam że rok temu powinni odejść. Arboleda ze swoim kontraktem, ponad pół sezonu nie grając jest dla Lecha bezużyteczny. I nie sądzę że osiągnie coś więcej w Lechu.

Kwestia sukcesu w klubie za granicą, to kwestia odpowiedniego wyboru. Lewy miał szczęście że trafił do BVB gdzie miał pomoc dwóch polaków i to grających w pierwszym składzie a nie oglądających mecze z trybun. Klopp również okazał się idealnym trenerem dla Roberta. I to jest niezwykle ważne, bo nie jedną karierę tak sami zawodnicy zmarnowali. Przejście do lepszego, bardziej wymagającego klubu jest zawsze ryzykiem. Rudnevowi życzę jak najlepiej, mam nadzieję że podobnie jak Lewy osiągnie wysoki pułap.

I jeszcze jedno, odnośnie zmiany klubu. Lech tez "popsuł" kilku zawodników. Mikołajczak, Chrapek. Ja nie twierdze że to piłkarze pokroju Lewego ale mieli szansę zostać solidnymi napastnikami na poziomie Ekstraklasy. Zbyt szybkie wprowadzenie ich do gry, i inne czynniki spowodowały że dzisiaj w wieku kiedy piłkarze graja na najwyższym poziomie, oni mogą myśleć powoli o emeryturze. Podobnie tez było z Kasprzikiem, transfer za kupę kasy (jak na nasze warunki) i co? Ale to nie tylko domena Lecha. Tak sie dzieje wszędzie na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz Legii i Lecha był nudny, tak samo, jak i nudne są inne mecze drużyn walczących o tytuł. Nikt go zdobyć nie chce. I mamy kopaninę. Tytuł mnie zmylił - myślałem, że będzie to porównanie Ljuboji i Rudniewa. A tutaj jakieś odnośnik do Lukjanovsa, który jest przesłabym napastnikiem. Jeśli Lech go kupi, to będzie interes a'la Joel Tshibamba. Nie oszukujmy się, Lechowi potrzebny jest napastnik z prawdziwego zdarzenia - jakaś perełka ze wschodu, który zaskoczy tak, jak Łotysz.
Jeszcze widzę jeden błąd w Lechu. Nie sprzedają zawodników, gdy ich wartość jest najwyższa i osiągają pułap swoich możliwości - najlepsze przykłady to wspomniani Stilić i Wojtkowiak. "Kolejorz" dał im szansę, wypromował ich i nic nie zarobi. A szkoda, bo mogliby kupić za te pieniądze kogoś ciekawe.
W meczu zdziwiło mnie tylko, że zmieniony został Tonev, a nie Ubiparip, który nie grał za dobrze.
Ciekawie za to na dole tabeli. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać o Lechii i jej rozpaczliwej walce o spadek, to zapraszam: http://baranowskiadam.wordpress.com/2012/04/24/nie-wystarczy-tylko-biegac-lub-troche-sie-starac/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lech już w styczniu powinien puścić Arboledę czy Stilića. Tego drugiego w myśl zasady - z niewolnika nie ma... Rudniew został i dobrze dla Kolejorza, bo 21 bramek w sezonie nie gwarantuje obecnie żaden snajper w naszej lidze. Oczywiście Marcin, łotewski snajper powinien już grać z takimi umiejętnościami przynajmniej w Bundeslidze i zgodzę się, ze można go idealnie przyrównać do Lewego. Pytanie czy zrobi taką karierę jak nasz napastnik?

Dzięki za ciepłe słowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne że Wojtkowiak jest lepszy od Kikuta ale teraz tego nie pokazuje i nie pokaże w Lechu już. Jak napisałem, kwestia pieniędzy to jedno ale element wypalenia to drugie.
Ja uważam że mógł poczekać, zbyt szybko się zgodził na ofertę TSV, bo rzeczywiście sportowo na tym nic nie zyskał. Ale to prawda, jego wybór i ma do tego prawo. Tak jak Stlic Arboleda powinni Lecha opuścić - dla dobra klubu i swojego - Rudnev dla dobra swojego vide rozwój Lewego w BVB, tak i Dyzio odejść powinien.

Na marginesie, bardzo lubię czytać te Twoje felietony naszej kochanej kopanej :) Są dobre po prostu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż - zgadzam się ze wszystkim tezami prócz jednej. Wojtkowiak wg. mnie to sporo lepszy zawodnik od Kikuta i poszedł do niemieckiego grajdołka dla pieniędzy, ale żeby nie było - nikt mu tego nie zabrania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lukjanovs, o czym dobrze wiemy pewnie obaj, to zwykła dziennikarska kaczka których było ostatnio mnóstwo. Temat Łotysza wypłynął przed meczem z Lechią, podobnie jak temat Dyzia i Injaca w kontekście przejścia do Legii. Warto zauważyć jedną rzecz, Kolejorz ma "nosa" do snajperów, jeżeli znów wyszuka perełkę nie odczuje odejścia Rudneva. Tak było przecież gdy odchodził Lewy, no kto Łotysza znał? Dzisiaj Rudnev ma więcej bramek strzelonych w T-ME niż Lewandowski w mistrzowskim sezonie Lecha (a i Lewy został królem strzelców wtedy). Jedno jest pewne, dobry snajper pojawił sie Bułgarskiej musi. Ubiparip i Slusarski nie są niestety gwarancją bramek.

I na koniec słowem sprostowania odnośnie Lecha: 6 ostatnich spotkań bez porażki (seria zaczęła sie w spotkaniu 23. kolejki T-ME ze Śląskiem, między czasie zaległe spotkanie z Górnikiem) i 5 zwycięstw (Śląsk, Górnik, Cracovia, Lechia, Legia)



Co do Wojtkowiaka to też nie bardzo zgadzam się z tezą że poszedł do TSV dla kasy. Albo tylko dla kasy. Niektórzy piłkarze powinni odejść z Lecha po tamtym sezonie, wśród nich jest Wojtkowiak który najnormalniej osiągnął w Kolejorzu wszystko i nie gra nawet na poziomie zbliżonym do tego co prezentował kiedyś. Reprezentanta Polski na głowę bije Kikut. To samo ma się do Stilica i Arboledy. Błędem Lecha jest to że oddają takich zawodników za darmo, nie zarabiając ani złotówki. A powtarzam, powinni odejść rok temu. A Dyzio? Że 2 Bundesliga? Cóż, mógł poczekać, fakt może znalazło by się coś lepszego. Ale samo odejście to w 100% trafiona decyzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.