Facebook Google+ Twitter

Szwajcaria. Bez lodowców nie ma przyszłości

Za 65 lat w Szwajcarii może już nie być lodowców. Prognozy naukowców już dziś martwią mieszkańców alpejskich miejscowości. Woda jest dobrem i naturalnym bogactwem narodowym, a masa lodowa jej najlepszym "spichlerzem".

Jęzor lodowca Aletsch / Fot. Fot. B. Romer KukulskaPrzez wieki, największy w Europie lodowiec Grosse Aletschgletscher oraz jezioro Märjelensee w szwajcarskiej miejscowości Fiesch zagrażał mieszkańcom. Miejscowość położna jest w kantonie Wallis, w dolinie prowadzącej do żródeł Rodanu.

Lodowiec czynił szkody i spustoszenia lawinami kamiennymi, błotnymi oraz powodziami.
Miejscowości, w których życie ludności zależało od lodowca jest w Alpach wiele. Kiedyś wypatrywano i oczekiwano, by lodowiec się zmniejszył, cofnął i nie zagrażał domostwom.

Najdłuższy lodowiec w Europie : Aletschgletscher / Fot. Fot. B. Romer KukulskaObecnie znikanie, czyli błyskawiczne topnienie lodowców, zagraża egzystencji całej Szwajcarii. Z trwogą o swoją egzystencję patrzą na znikający lodowiec Aletsch mieszkańcy doliny Goms. Bez lodowca region będzie martwy.

Od 1678 roku roku ten lodowiec cofnął się o całe 3,5 km. Co roku lodowce szwajcarskie tracą 1 km sześcienny swej masy. Woda to życie i energia elektryczna, bez której nie wyobrażamy sobie codzienności.

Znikanie lodowców stało się zagrożeniem dla Szwajcarów, dlatego racjonalna gospodarka wodna i energetyczna zaprząta głowy decydentów i naukowców. Zmiany klimatyczne są dość widoczne: mniejsze opady śniegu i deszczu, wzrost temperatury i suchość klimatu. Tymczasem zasoby wody są skarbem naturalnym dla tego małego kraju, masa lodowa jest także rezerwuarem energetycznym.

55 proc. energii elektrycznej pochodzi z elektrowni wodnych. Prawie w każdej alpejskiej dolinie jest mała lub duża elektrownia. Kilka z nich (rzecznych) zbudował profesor politechniki w Zurychu Gabriel Narutowicz, późniejszy pierwszy polski prezydent.

Obecnie powstaje coraz więcej elektrowni pompowo - szczytowych (w Polsce jest taka na górze Żar w Międzybrodziu). Ceny energii elektrycznej ostatnio znacznie poszły w górę. Dla przemysłu oznacza to podniesienie kosztów produkcji, a dla energetyki wpływ dużych pieniędzy, dlatego firmy energetyczne inwestują w modernizację elektrowni wodnych i budowę nowoczesnych wydajniejszych. Elektrownie pompowo - szczytowe mają być magazynem energii dla północnej Europy. Szwajcaria ma do tego najlepsze warunki naturalne.

Wypas owiec czarno-nosych. W tle Aletschgletscher / Fot. Fot. B. Romer KukulskaWedług obliczeń politechniki w Zurychu masa lodu w Alpach szwajcarskich wynosi 65 km sześciennych. A to oznacza, że jeśli tempo topnienia lodowców się nie zmieni, to masy lodowej starczy na 65 lat. Dlatego już dziś problem ten jest przedmiotem opracowań różnych projektów naukowych, gdyż stanowi zagrożenie egzystencji tego małego kraju.

Alpejskim łąkom i halom grozi zamiana w step lub pustynię, a wody nie starczy na zaspokojenie potrzeb energetyki do produkcji prądu, wyschną strumienie i źródła, poziom rzek spadnie. Suonen - liczący setki lat system nawadniania alpejskich łąk nie będzie przydatny i nawet armatki śnieżne będą bezużyteczne. Grozi to wyludnieniem małych osad, zmniejszeniem pogłowia zwierzyny, zamarciu turystyki, która stanowi prawie jedną trzecią dochodu narodowego.

PS. Umknęła mi, za co przepraszam,
Elektrownia Wodna Żarnowiec – największa w Polsce elektrownia szczytowo-pompowa. Położona w miejscowości Czymanowo nad jeziorem Żarnowieckim w województwie pomorskim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Pierwszy pprogram wykorzystania wód z topniejących lodowców opracował dla SZwajcarii profesor polit. zurychskiej. Gabriel Narutowicz,

Komentarz został ukrytyrozwiń
hdszeptwfy
  • hdszeptwfy
  • 14.07.2011 12:42

9mhfnC <a href="http://tzkrojxsymxc.com/">tzkrojxsymxc</a>, [url=http://lpgvknteffzg.com/]lpgvknteffzg[/url], [link=http://grjmwzxkqosd.com/]grjmwzxkqosd[/link], http://ggvatuwlhdpd.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naukowcy powinni dokładnie przebadać na programach symulacyjnych, jaki wpływ i zmiany powodowałoby topnienie lodowców. W górach zawsze skrapla się woda na schłodzonych skałach. Natomiast należy sprawdzić jak topnienie lodowców wpłynęłoby na tereny Afryki Północnej zalegającej pustyniami? Odzyskanie tych terenów do celów rolniczych dałoby światu ogromne zasoby pożywienia. Tym bardziej, że Sahara znajduje się w korzystnej strefie temperatur i nasłonecznienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Korsyka tonie w śniegu, gdy Alpy wysychają i cierpią na jego brak.
85 cm śniegu na Korsyce to sporo. EWENEMENT. Katastrofa. Wsie miasteczka odcięte od świata. Nie ma prądu elektrycznego, telefonii telewizji ... NIC. i nie będzie na pewno jeszcze jutro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny pomysł z tym zaproszeniem w Alpy niedowiarków, aby sami zobaczyli kurczące się lodowca i wysychające Alpy. Można zwiedzać groty lodowcowe i czoło lodowca obserwować. Gotowa jestem towarzyszyć i zorgaizować wycieczki w ciekawe miejsca.
->@ Andrzeju. z tym jeziorem pod dnem lodowca to było jesienią sporo strachu, bo trzeba było odpompować całą wodę gdyż zagrażała wsi.

Obecnie jest bardzo mało śniegu. DOpiero od ponad 2 tys. npm jest go trochę. tak ja zazwyczaj na Wielkanoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej Ozieblo
  • Andrzej Ozieblo
  • 11.01.2011 21:10

Basiu, dobrze sie stalo, ze napisalas co napisalas. Lodowce sie koncza, nie tylko w Alpach, to fakt bezsporny, podobnie jak topia sie slynne sniegi Kilimandzaro. Zaprzeczenie tego dowodzi zwyklej ignorancji albo glupoty. Jakie sa tego powody, czy odpowiedzialnosc ponosi czlowiek ze swoja agresywna konsumpcja energii i produkcja ciepla, czy jest to dlugoterminowy cykl klimatyczny czy tez, jak sadza moi znajomi astrofizycy, wplyw naszej gwiazdy - Slonca, nie wiem. I sadze, ze nikt tego do konca nie wie. Mozna przypuszczac, snuc rozwazania, analizowac. Ale fakt cofania sie lodowcow alpejskich sam naocznie stwierdzilem w czasie wycieczki 2 lata temu do Chamonix. Przewodnik pokazywal nam slynny Mer de Glace, niegdys potezny, najdluzszy lodowiec alpejski, dzis - wciaz zmniejszajace sie "jezioro", a raczej strumien lodowy. Doskonale widac tempo w jakim obniza sie lodowiec, ok. 4 m rocznie, chocby po ilosci schodow jaka trzeba przejsc od dolnej stacji kolejki do poczatku lodowca. Zapraszam wszystkich niedowiarkow. Naprawde spektakularne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oraz.
"Ciekawostka, o której napisałaś dowodzi jeszcze raz jednego:
co za dużo to niedobrze lub niezdrowo - jesteśmy przystosowani do życia w stosunkowo
wąskim zakresie warunków klimatycznych. Ekstremy są niewskazane. Pocieszające jest jednak to że ludzkość, chyba pierwszy raz w swojej historii ma dzisiaj techniczne i technologiczne możliwości wpływu na niektóre zjawiska oraz ich dogłębne badanie...
czy wiesz np.
że ilość energii słonecznej wchłonięta w ciągu 6 godzin przez pustynie świata jest większa
od energii zużytej w ciągu jednego roku przez całą ludzkość ?
W związku z tym startuje warty 400 miliardów euro projekt Desertec finansowany przez UE a raczej Niemcy i Francję - energia elektryczna ma powstawać na Saharze i zasilać kablami podmorskimi Europę:
Mapa systemu

Nie wykluczone więc że bardzo znaczne ograniczenie emisji głównie CO2 wstrzyma jednak efekt cieplarniany, topnienie lodowców, braki śniegu w górach i ilość klimatycznych zjawisk ekstremalnych...

--
No hell below us - Above us only sky
\J.Lennon\
Enjoy the Music !

Komentarz został ukrytyrozwiń

"napisałaś w artykule że 55 proc. energii elektrycznej pochodzi z elektrowni wodnych.
Zgadza się ale to zaledwie 14% zużywanej przez Szwajcarię energii.
Największą cześć zużywanej energii (57%) to produkty/paliwa pochodzenia mineralnego (ropa naftowa) - gaz 12%, prąd z elektrowni jądrowych 10% a energia wiatrowa i słoneczna to zaledwie 2% (źródło: Wirtschaft der Schweiz - Energie)
Tak więc chyba nie w tym problem że wody nie starczy na zaspokojenie potrzeb energetyki do produkcji prądu, lecz w wywiązaniu się z postanowień Protokółu z Kyoto i emisji dwutlenku węgla.
Zmiany klimatu, ocieplenie, zmniejszenie masy lodowców w różnych częściach świata to fakt.

Nie zgadzam się , że zimy są coraz dłuższe i bardziej śnieżne i powoli zacznie się odbudowywać masa lodowców.
Ostatnie dwa lata to duże opady śniegu ale nie w Alpach tylko na równinach.
Np. w moich ulubionych miejscach w Valais jeszcze w sezonie 2007/08 było na wysokości 1500m średnio 1,8m śniegu a powyżej 3000m od 2,5 - 3.8 m.
W tym roku odpowiednio 5cm (pięć) i 1,4m.
Ale za to Europa zachodnia i środkowa walczą ze śniegiem: północna Francja, Benelux, Niemcy nad Renem, Anglia...a co napisałeś o Bornholmie - w tych krajach śnieg był rzadkością i najczęściej nie przetrwał doby. W starszych domach mają tam jeszcze pojedyncze szyby w oknach.
Wielu naukowców uważa że przyczyną jest Prąd Zatokowy (Golfstrom), który osłabł znacznie - jak całkiem zaprzestanie wykonywać swoją pracę to Europie zachodniej i środkowej grozi mała era lodowcowa mogąca trwać 10 - 15 lat ale to nie oznacza zaniku globalnego ocieplenia...lodowce będą w dalszym ciągu tarcic swoją masę a śnieg w Alpach dostępny będzie coraz wyżej i coraz krócej...

Enjoy it ! " - to cytat z komentarza jako otrzymałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam z dużym zaiteresowaniem.

Oglądałam film dokumetalny o zabezpiepieczaniu lodowców i było w nim powiedziane, że są konkretne rezultaty tych wysiłków.

Ziemia jest jedna i zmienia swój krajobraz i ludzie też w tym pomagają. Na razie w większym stopniu niszczą jej naturalne piękno i zatruwają środowisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Romer Kukulska - wszystkie znane mi badania lodowców, stwierdzają ponad wszelką wątpliwość że objętość lodowców jest większa niż kilkadziesiąt tysięcy lat temu, więc jest kłamstwem że lodowce topnieją. W skali geologicznej lodowce rosną, za kilka tysięcy lat będzie na Ziemi epoka lodowcowa. A to o czym Pani krzyczy to są fluktuacje a nie tendencje klimatyczne, temperatura zawsze w ciągu 200 lat spadała lub rosła o 2 stopnie Celsjusza i jest to po prostu normą. To w jaki sposób Pani to interpretuje przypomina twierdzenie że człowiek po wydaleniu moczu schudł bo ubyło mu wagi moczu, otóż napicie się czegoś czy tego wydalenie to jest fluktuacja a nie tendencja, to jest chwilowe zaniedbywalne odchylenie bez znaczenia dla wagi organizmu. Klimat Ziemi zmienia się z tysięcy lat na tysiące a nie z roku na rok (Ziemia ma 5 mld lat a nie sto). Wstyd że ludzie nie mający pojęcia o ekologii, klimatologii, geologii, itd. wydają takie autorytarne niczym nie poparte tezy jak Pani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.