Facebook Google+ Twitter

Szwecja-Irlandia: Wyrównany mecz na Friends Arenie w Sztokholmie

Ponad 49 tysięcy widzów obejrzało wczoraj na sztokholmskiej Friends Arenie mecz pomiędzy Szwecją a Irlandią.W kwalifikacjach do brazylijskiego Mundialu 2014, gospodarze spotkania starli sie na murawie z podopiecznymi Giovanniego Trapatoni.

 / Fot. Katarzyna PankowskaO godzinie 20:45 na murawę stadionu narodowego w Sztokholmie wbiegły dwie drużyny z grupy C walczące o awans do MŚ w Brazylii w 2014r. Szwecja i Irlandia, bo o nich mowa, walczyły do ostatniej minuty o zwycięską bramkę, która ostatecznie, ani po jednej, ani po drugiej stronie, nie padła.

Do 17. minuty spotkania widzowie mogli zaobserwować więcej akcji ofensywnych Irlandii. W 4. minucie meczu po raz pierwszy zrobiło sie gorąco w polu karnym Szwecji, kiedy to Jon Walters oddał pierwszy strzal po dośrodkowaniu Marca Wilsona. W 9. minucie spotkania ponownie Irlandczycy starali sie napierać na bramkę drużyny Trzech Koron, jednak nieskutecznie: Shane Long nie zdołał posłać piłki w siatkę Andreasa Isakssona. W 25. minucie niewiele z kolei brakowało, by to gospodarze prowadzili: interweniował jednak David Forde i skutecznie powtrzymał nie do końca udany, płaski strzał na bramkę Kima Källströma.

Dopiero w 37. minucie niewiele zabrakło, by Zlatan Ibrahimovic umieścił głową piłkę siatce. Ta jednak ledwie minęła słupek i znalazła się obok bramki.

Druga połowa meczu wydawała się już być bardziej ożywiona. Gospodarze zdołali stworzyć więcej akcji ofensywnych i dłużej / Fot. Katarzyna Pankowska utrzymywali sie przy piłce niż Irlandczycy. Dało się też zauważyć więcej emocji, które wyraźnie towarzyszyły kapitanowi Trzech Koron: Ibrahimović stawał sie z minuty na minutę coraz bardziej podirytowany nieciekawą w istocie sytuacją, co dawało mu jak zwykle więcej motywacji do zdobycia zwycięskiego gola. Niestety, czasem i sam Ibra miewa gorsze dni i ten nawyrazniej do takich należał: nawet w doliczonym czasie gry wynoszącym 2 minuty, nie udało mu się strzelić gola dla swojej drużyny.

 / Fot. Katarzyna PankowskaZ kolei Ola Toivonen, który pierwotnie był typowany do gry w parze z Ibarhimoviciem, wszedł na murawę dopiero w 72.minucie meczu zmieniajac Kima Källströma. I tak już do końca spotkania nie wydarzyło sie nic, co mogłoby zmienić ostateczny wynik.

Po spotkaniu, które zakończyło sie wynikiem 0:0, Ibrahimovic byl jednak nieco przygaszony. W mix zonie nie miał zbytniej ochoty na rozmowy z dziennikarzami i komentowanie tak naprawde nieudanego dla szwedziej reprezentacji, występu. Natomiast Robbie Keane, chętnie rozmawiał z prasą: wedlug irlandzkiego kapitana, jego drużyna nie pozwalała na granie swojej piłki Szwedom. I poniekąd można sie z tym zgodzić, bo pomeczowa cisza na Friends Arenie była wymowna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.