Facebook Google+ Twitter

Szwed zwycięzcą 28. Kryterium Asów Polskich Lig Żużlowych

Najskuteczniejszym żużlowcem, podczas turnieju oficjalnie otwierającego sezon w Polsce, okazał się być kapitan miejscowej Polonii Andreas Jonsson. Na podium w Bydgoszczy stanęli również Piotr Protasiewicz oraz Emil Sajfutdinow.

Wiesław Jaguś / Fot. Piotr Ulanowski PAPNa tegorocznych zawodach im.Mieczysława Połukarda organizatorom udało się zgromadzić prawie całą krajową elitę. Prawie, gdyż zabrakło indywidualnego mistrza Polski Adama Skórnickiego, który nie zgodził się na proponowane warunki finansowe oraz dominatora bydgoskiego toru Tomasza Golloba. Brak tego drugiego spowodował, iż ciężko było wskazać przed zawodami zdecydowanego faworyta.

Początek zawodów nie zapowiadał wielkich emocji, gdyż o kolejności na mecie decydował wyłącznie start. Podobnie było w drugiej kolejce; do mety jako pierwsi przyjeżdżali zawodnicy w czerwonych kaskach, czyli ci, którzy startowali najbliżej wewnętrznej strony toru. Emocje zaczęły się dopiero od 9. wyścigu, w którym to trójkę do mety przywiózł późniejszy zwycięzca Andreas Jonsson, zostawiając za plecami kolegę z drużyny Sajfutdinova. W tej części przebudził się również Piotr Protasiewicz, który pokazał bydgoskiej publiczności, iż nie zapomniał jak się jeździ na stadionie przy ulicy Sportowej. Punkty w tej serii pogubili bezbłędni dotychczas Krzysztof Kasprzak, który zdobył tylko jedno oczko oraz Sebastian Ułamek. Zawodnik tarnowskiej Unii nie opanował motocykla na pierwszym wirażu i uderzył w dmuchaną bandę. Choć nie odniósł on poważniejszych obrażeń, to upadek nie pozwolił mu skutecznie walczyć o punkty w kolejnych biegach.

Czwarta seria startów również nie wyłoniła samodzielnego lidera i przed ostatnią kolejką było aż pięciu realnych kandydatów do wywiezienia z Bydgoszczy lauru zwycięzcy. Sztuki tej po raz pierwszy w historii dokonał, nieukrywający radości Andreas Jonsson, któremu wystarczyło zaledwie 12 punktów. O drugim miejscu zdecydował bieg dodatkowy, w którym popularny „Pepe” nie dał szans Rosjaninowi z polskim obywatelstwem. Zawody te były dla wielu zawodników pierwszym poważnym startem przed rozpoczynającymi się już za tydzień zmaganiami ligowymi.

A oto, co dla Wiadomości24.pl mówili po zawodach: Andreas Jonsson
i Piotr Protasiewicz. - Dobrze, że udało się rozegrać te zawody. Ze względu na złe warunki pogodowe nie mieliśmy dotychczas zbyt wielu startów. Za wcześnie jest również, by mówić o formie moich kolegów z drużyny - studził emocje Jonsson. - Ja osobiście zgubiłem kilka punktów, ale pomimo tego udało mi się wygrać i z tego jestem bardzo zadowolony. Także Piotr Protasiewicz zadowolony był ze swego startu. - Nie sądziłem, że uda mi się osiągnąć tak dobry wynik, tym bardziej, że miałem dotychczas mało startów. Tor był bardzo wymagający i dobrze, że wszyscy dojechali cali. Ze swojej postawy mogę być tylko zadowolony, jeśli zaś chodzi o ligę to w przypadku Falubazu apetyt rośnie w miarę jedzenia i postaramy się utrzymać dyspozycję sprzed roku - obiecał Protasiewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.