Pozycja materiału w rankingach:
Śledztwo w sprawie szwedzkiego milionera Larsa-Goerana Wahlstroema, który prawdopodobnie zlecił kradzież napisu z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, zostało umorzone.
W grudniu 2009 roku z obozu Auschwitz skradziono napis "Arbeit macht frei". Zanim go odnaleziono, co zajęło policji 70 godzin, sprawcy zdążyli pociąć go na trzy części. Śledztwo wykazało, że pięciu Polaków, zamieszanych w sprawę, działało na zlecenie szwedzkiego pośrednika.Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.34)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
puchacz 16.01.2012 15:35
taka sprawiedliwość! a propo ciekawym czy tego polaka co pogrzebał zywcem polke wyślą do polski i tu sąd zmiejszy mu wyrok z 20 lat do np 5 bo z jednym polakiem już tak zrobili co go z anglii odesłali do polski a my mamy sie wstydzić za nasz wymiar sprawiedliwości! co do szwedzkiego to z dowodami może rzeczywiscie tak było ..same poszlaki i słowo przeciw słowu to ciężka sprawa
red 13.01.2012 15:18
Milioner ma się dobrze a nasi durnie którzy kradli, po siedzą sobie kilka lat!!
antek patelmitrz 13.01.2012 14:58
i bardzo dobrze ,karać za kawał blachy?,Szwedzi nie pękli przed żydostwem ,Hitler złoty nauczył żydów roboty.
Marta Dutkiewicz 13.01.2012 13:42
W Szwecji najwyraźniej nie robi się żadnego problemu z powodu nazistów i neofaszystów. Wiadomo,że dopiero niedawno wyszło na jaw pochodzenie żony króla Szwecji,która jest córką faszysty produkującego( w ukradzionej po osobie pochodzenia żydowskiego,fabryce w Niemczech) broń dla Hitlera. Fakt ten był przez cały czas ukrywany. Faszysta ten i późniejszy ojciec żony obecnego króla Szwecji potem uciekł do Brazylii.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)