Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

62833 miejsce

Szwedzki przepis Monsa Kallentofta na kryminał

Moda na literaturę skandynawską nie ustaje. Od kilku ostatnich lat półki sklepowe księgarń zalewa fala powieści pisarzy Północy, w tym zapoczątkowany przez Stiega Larssona, Stephanie Meyer, czy Henning Mankell nurt powieści kryminalnych.

Okładka książki Monsa Kallentofta "Ofiara w środku zimy". / Fot. Dom wydawniczy Rebis / Fot. Dom wydawniczy RebisNajpierw mieliśmy nieśmiertelnego Julio Cortazara, który uśmiercał swojego czytelnika, czyniąc go ofiarą opisywanej zbrodni, później Olgę Tokarczuk, w opowiadaniach której czytelnik stawał się jednym ze świadków literackiego śledztwa i - głównym podejrzanym. Teraz przyszła kolej na "Cztery pory zbrodni" Monsa Kallentofta. Wszystkich tych pisarzy pomimo różnicy pokoleń łączy jedno - chęć zerwania z dotychczasową konwencją w literaturze poświęconej zbrodni.

Julio Cortazar skończyłby dzisiaj 95 lat

Czytając Królową Kryminału XX wieku - Agatę Christie, nieomal zawsze wiemy, że zbrodni dokonać mógł tylko ktoś z mieszkańców domu lub najbliższego otoczenia ofiary, miejscem akcji staje się nieomal zawsze zamknięta przestrzeń pomieszczeń. Ale Christie gra fair z czytelnikiem, dając mu wskazówki, by sam mógł stać się detektywem. Co jeśli jednak stajemy się ofiarami owej zamkniętej przestrzeni? Co dzieje się wtedy, gdy przedmioty w mieszkaniu zaczynają żyć własnym życiem i opowiadają historie swoich zmarłych właścicieli, obnażając ich najintymniejsze sekrety? I co wtedy, gdy ma się wrażenie, że to sama ofiara zabiera głos w sprawie swojej śmierci? To, że właśnie my sami stajemy się ofiarami zbrodni, bo poznając historię bohatera, dowiadujemy się przy okazji prawdy o nas samych - ludziach dwudziestego pierwszego wieku.

W 1920 roku poczytna już i sławna Christie wstąpiła do Klubu Detektywów, zrzeszającego pisarzy kryminałów. Została jednak z niego wyrzucona, gdy zaczęła sprzeciwiać się konwencjom obowiązującym autorów powieści ze zbrodnią w tle. Najważniejszą z tych reguł była reguła ratio, która nie pozwalała na ingerencję sił nadprzyrodzonych w akcję powieści oraz zabraniała utożsamiania mordercy z narratorem. Tak było w wieku XX. Teraz Mons Kallentroft pozwala sobie wprowadzić do swoich detektywistycznych powieści mieszankę wybuchową - odrobinę magii oraz konkretne realia współczesnego szwedzkiego społeczeństwa. Bohaterowie wyposażają swoje mieszkania w meble IKEA, ubierają się w sklepach H&M... Sprawia to, że obok zbrodni „dzieje się” tu i teraz historia ludzi, mających poczucie fałszywej, globalnej przynależności i wyjątkowej samotności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

bnk120
  • bnk120
  • 27.05.2011 19:54

Sprzedam prezentację maturalną! Temat: Kryminał i jego konwencja w literaturze. Omów zagadnienie na wybranych przykładach.
Za prezentację otrzymałem maksymalną ilość punktów, jednak potknięcie było przy pytaniach i zdałem na 90 % czyli 18/20! Dodatkowo ze swojej strony daję konspekt, bibliografię oraz jeśli będziesz CHCIEĆ/CHCIAŁA zdjęcie plakatu, który wspierał moją pracę!
Więcej info na gg: 13121960 !

Komentarz został ukrytyrozwiń

artykuł ciekawy, aczkolwiek trochę mało dla mnie w tym recenzji, uważaj na sformułowania : "Śmierć letnią porą i Ofiara w środku zimy z główną postacią, komisarz Malin Fors w roli głównej." - dublujesz się; Monsa obydwie wspomniane książki przeczytałam (i zrecenzowałam) także wiem, o czym piszesz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem wielbicielką Kallentofta. Wolę "szwedów" w kryminałach. Uważam, że Agata Christie tak jak porucznik Colombo (w filmie) nigdy nie pójdą do kufrów na strychu kryminałów. To kamienie milowe. Recenzja interesująca. 4*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.