Jak wyglądał początek twojej przygody z piłką?- Brat, Rafał, zabrał mnie na stadion, bym zobaczył jak trenuje. Trener z uśmiechem powiedział, żebym wyszedł na trening i tak się zaczęło.
Kogo podziwiałeś na boisku jako młody chłopak, a kogo obecnie i za co?- W telewizji od dziecka Zinedine Zidane, a z własnego podwórka, właśnie starszego brata Rafała (piłkarz Glinika Gorlice- przyp. aut.), na którego mecze chodziłem z rodzicami.
Wymarzony klub, w którym chciałbyś zagrać, patrząc realnie?- Trudne pytanie, ale chyba nie ma takiego klubu.
Na jakich pozycjach zdążyłeś już wystąpić?- Na wszystkich. Dosłownie. Zdarzały się mecze (przeważnie sparingi), w których miałem przyjemność wystąpić na boku obrony, stoperze, a raz nawet na bramce! W meczach „o punkty” już raczej grałem w ofensywie, ale też praktycznie wszędzie (prawa,środek,lewa pomoc), jednak najlepiej czuję się w ataku.
Jaka jest twoja złota rada dla początkujących piłkarzy?- Na takie pytanie powinni odpowiadać piłkarze, mnie raczej nie wypada jeszcze dawać rad, dopiero się uczę, jednak najważniejsze to chyba chcieć i nie oszukiwać samego siebie.
Jak zwykle przygotowujesz się do meczu? Mobilizujesz się jakoś szczególnie?- Hm... Staram się być wypoczęty, dobrze nawodniony, na pewno potrzebuję chwilę, by się skoncentrować i przemyśleć założenia taktyczne.
Co uważasz za swój największy dotychczasowy sukces w karierze (przygodzie z piłką) ?- Zaczynam bardzo powoli wchodzić w piłkę seniorską, dlatego do tej pory chyba nie mam sukcesów, którymi mógłbym się pochwalić. Jak zdobędę Mistrzostwo Świata to z przyjemnością odpowiem na to pytanie.