Facebook Google+ Twitter

Szydłowiec Rock Fest 2010

Osiem "dzikich" kapel, mocne gitarowe dźwięki i szaleńczy taniec pogo. Tak najkrócej można streścić tegoroczny Szydłowiec Rock Fest, czyli festiwal rockowy, który odbył się na szydłowieckim zamku.

Zespół Bunkier zagrał na tegorocznym Szydłowiec Rock Fest / Fot. Przemysław KorycińskiTo była już piata edycja rockowego festiwalu. Pierwszy odbył się nad zalewem w Szydłowcu w 2004 r. Od tamtego momentu wpisał się on w kalendarz imprez i krajobraz kulturalny naszego miasta. Mimo, że w latach 2007 i 2009 festiwalu nie było, organizatorzy zapewniają, że od b.r. impreza będzie odbywać się systematycznie w każde wakacje.

Wpadli na pomysł i zrobili

Farben Lefre / Fot. Przemysław KorycińskiNa pomysł, by zrobić tego typu imprezę w Szydłowcu wpadli kilka lat temu członkowie "garażowych kapel" z miasta nad Korzeniówką, m.in. nie istniejącej już, ale której członkowie nadal poświęcają się muzycznej pasji grupy "K2". - Chcieliśmy zrobić duży koncert, zebraliśmy pieniądze od kilku sponsorów. Impreza zaskoczyła nas wszystkich, przyszło sporo ludzi. Postanowiliśmy, że co roku będziemy ją organizować. Tak się to wszystko zaczęło – wspomina Rafał "Orlik" Orlicki, jeden z organizatorów muzycznego rock - festu.

Przyjeżdżają z daleka

Publiczność się nie nudziła / Fot. Przemysław KorycińskiFestiwal dzięki szerokiej kampanii reklamowej i informacyjnej znany jest nie tylko w regionie. Podczas koncertów nie trudno było znaleźć osoby, które przyjechały oddawać się muzycznemu "katharsis" z odległych miast Polski. Podobnie jak zespoły, które żeby wejść na szydłowiecką scenę musiały przejechać trochę kilometrów. W poprzednich edycja grały m.in. takie kapele jak: Apatia, czyli weterani polskiej sceny hard core z Poznania, Plebania z Helu czy Żygimont Vasa z Mińska na Białorusi.

Legenda punk rocka

Koncerty zaczęły się już o godz. 17, a cały festiwal trwał do ok. 23. Na scenie na dziedzińcu zamkowym 29 sierpnia pojawiły się szydłowieckie kapele: Efedryna, grająca post-hardcore, Żargon, młodzi wykonawcy punk rocka, Aerospatile, grający hardcore -punka. Nie zabrakło zespołu Mir ze Skarżyska-Kamiennej, który nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz zagrał dla szydłowieckiej publiczności. Z Kielc przyjechał zespół WKG, grający energicznego streetpunka, natomiast z Piotrkowa Trybunalskiego Respondent, który zagrał skocznego ska-punka.

Szydłowiec Rock Fest 2010 / Fot. Przemysław KorycińskiZ buntowniczym przesłaniem i pozornym chaosem przyjechał z Wodzisławia Śląskiego zespól Bunkier, porywając szydłowiecką publiczność "kotłującą" się w tańcu pogo. Jednak prawdziwa "balanga" zaczęła się na sam koniec festiwalu, gdy na scenę wyszła legenda punk rocka, zespół Farben Lehre. - Imprezę możemy zaliczyć do udanych. Przyszło kilkaset osób i widać było, że się dobrze bawią. W przyszłym roku następny koncert, choć tym razem planujemy zrobić coś jeszcze większego. Chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli zorganizować festiwal, szczególnie burmistrzowi Andrzejowi Jarzyńskiemu, SCK - Zamek i sponsorom, którzy wsparli nas finansowo. Bez nich impreza na pewno by się nie odbyła - powiedział Rafał Orlicki.

Więcej zdjęć w galerii Szydłowiec Rock Fest 2010

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.