Pozycja materiału w rankingach:
Osiem "dzikich" kapel, mocne gitarowe dźwięki i szaleńczy taniec pogo. Tak najkrócej można streścić tegoroczny Szydłowiec Rock Fest, czyli festiwal rockowy, który odbył się na szydłowieckim zamku.
To była już piata edycja rockowego festiwalu. Pierwszy odbył się nad zalewem w Szydłowcu w 2004 r. Od tamtego momentu wpisał się on w kalendarz imprez i krajobraz kulturalny naszego miasta. Mimo, że w latach 2007 i 2009 festiwalu nie było, organizatorzy zapewniają, że od b.r. impreza będzie odbywać się systematycznie w każde wakacje.
Na pomysł, by zrobić tego typu imprezę w Szydłowcu wpadli kilka lat temu członkowie "garażowych kapel" z miasta nad Korzeniówką, m.in. nie istniejącej już, ale której członkowie nadal poświęcają się muzycznej pasji grupy "K2". - Chcieliśmy zrobić duży koncert, zebraliśmy pieniądze od kilku sponsorów. Impreza zaskoczyła nas wszystkich, przyszło sporo ludzi. Postanowiliśmy, że co roku będziemy ją organizować. Tak się to wszystko zaczęło – wspomina Rafał "Orlik" Orlicki, jeden z organizatorów muzycznego rock - festu.
Festiwal dzięki szerokiej kampanii reklamowej i informacyjnej znany jest nie tylko w regionie. Podczas koncertów nie trudno było znaleźć osoby, które przyjechały oddawać się muzycznemu "katharsis" z odległych miast Polski. Podobnie jak zespoły, które żeby wejść na szydłowiecką scenę musiały przejechać trochę kilometrów. W poprzednich edycja grały m.in. takie kapele jak: Apatia, czyli weterani polskiej sceny hard core z Poznania, Plebania z Helu czy Żygimont Vasa z Mińska na Białorusi.
Z buntowniczym przesłaniem i pozornym chaosem przyjechał z Wodzisławia Śląskiego zespól Bunkier, porywając szydłowiecką publiczność "kotłującą" się w tańcu pogo. Jednak prawdziwa "balanga" zaczęła się na sam koniec festiwalu, gdy na scenę wyszła legenda punk rocka, zespół Farben Lehre. - Imprezę możemy zaliczyć do udanych. Przyszło kilkaset osób i widać było, że się dobrze bawią. W przyszłym roku następny koncert, choć tym razem planujemy zrobić coś jeszcze większego. Chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli zorganizować festiwal, szczególnie burmistrzowi Andrzejowi Jarzyńskiemu, SCK - Zamek i sponsorom, którzy wsparli nas finansowo. Bez nich impreza na pewno by się nie odbyła - powiedział Rafał Orlicki. Zobacz także:
Artykuły
(41)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 27 | Miejscowość: szydłowiec | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)