Facebook Google+ Twitter

Szykuje się największa upadłość spółdzielni w Polsce

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-10-28 08:46

Spółdzielnia Mieszkaniowa Wielkopolanka w Poznaniu zniknie. Wczoraj w nocy jej członkowie, aby uchronić się przed koniecznością spłaty olbrzymich długów, zdecydowali się na upadłość likwidacyjną.

grafika: Gzeta PoznańskaSpółdzielnia Mieszkaniowa Wielkopolanka liczy około 2 tysięcy członków. Na szczęście 100 procent spółdzielców ma własnościowe prawo do lokalu. A to oznacza, że mimo upadłości ich spółdzielni – mieszkań nie stracą. Na wczorajszym zebraniu przedstawicieli SM Wielkopolanka do późna dyskutowano o upadłości. Wcześniej podsumowano raport z lustracji, która wykazała rażące nieprawidłowości w dokumentach i przedstawiono bardzo istotną dla spółdzielców decyzję o całkowitym unieważnieniu uchwały dotyczącej rozliczeń inwestycji, z której wynikała konieczność dopłacenia przez członków pokaźnych kwot. – Tak naprawdę nie wiemy do końca, co nas czeka i dlatego tak trudno było podjąć decyzję o upadłości. Nasza spółdzielnia będzie jedną z pierwszych, jeżeli nie pierwszą, która upadnie na podstawie nowego prawa – mówi Dariusz Walkowiak, przewodniczący rady nadzorczej SM Wielkopolanka. – Trudno powiedzieć, który wariant byłby dla spółdzielców lepszy. To przedstawiciele podejmują decyzję. Nie ma żadnej dyscypliny głosowania, każdy będzie głosował zgodnie z własnym sumieniem.

Trudny wybór

Spółdzielcy mieli trzy możliwości. Żeby spółdzielnia mogła nadal istnieć, musiałyby znaleźć się środki na finansowanie jej bieżącego funkcjonowania i spłatę długów. Wiązałoby się to z koniecznością dopłacenia przez członków spółdzielni do ich udziałów. Ten pomysł nie spodobał się żadnej z grup członkowskich. Pozostała więc tylko jedna możliwość – postawienia spółdzielni w stan upadłości. Miała ona jednak dwa warianty – upadłość likwidacyjną i upadłość w układzie. Członkowie rady nadzorczej nie ukrywali, że sytuacja finansowa jest dramatyczna, a wybór opcji zależy od sądu i wierzycieli, którzy muszą zgodzić się na układ.

Złe złego początki

Problemy SM Wielkopolanka zaczęły się od feralnej inwestycji przy ul. Wojskowej. By ją zrealizować, władze spółdzielni zdecydowały się na wzięcie kredytu w PKO BP. I to nie małego, bo w wysokości... około 40 mln zł. Zaczęły się też kłopoty z dostarczycielami mediów. Kiedy długi osiągnęły wysokość kilkuset tysięcy, dostawca wody zagroził jej odcięciem. Również rachunki za prąd nie są regulowane, a od zeszłego roku spółdzielnia nie płaci podatków.
Nie koniec na tym. Prawdziwa burza w Wielkopolance rozpętała się pod koniec ubiegłego roku, kiedy pierwsi spółdzielcy z ul. Calliera otrzymali informację o konieczności dopłacenia do wkładów budowlanych. Wysokość dopłat wahała się od 47 do 180 tys. zł (w sumie 14 mln zł). Znaleźli się i tacy, którym spółdzielnia zgodnie z dokonanym rozliczeniem była winna pieniądze (27 mln). Tym osobom zapowiedziano jednak, że otrzymają nadpłaty dopiero wtedy, kiedy spłyną pieniądze z niedopłat. Spółdzielcy na zebraniu przedstawicieli, które odbyło się pod koniec czerwca, doprowadzili do zmiany władz. Od tego czasu przeprowadzono w spółdzielni lustrację, która wykazała, jaka jest rzeczywista sytuacja w spółdzielni.
Anna Kosek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.