Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18017 miejsce

T2: Trainspotting - Choose life, again

Danny Boyle po ponad 20 latach nakręcił sequel Trainspotting, swojego największego filmu. Czy powrót do marki uznawanej przez wielu za kultową był potrzebny i czy zadowoli to fanów pierwowzoru? Przekonajmy się.

 / Fot. Film.org.plNostalgia często jest tematem we współczesnym kinie rozrywkowym. Co roku premierę mają produkcje, które odwołują się do kultowych filmów sprzed 20-30 lat (Gwiezdne Wojny, Jurajski Park, Terminator, Ghostbusters itd.). Mimo to mało kto spodziewałby się nostalgicznego powrotu Trainspotting, niezapomnianego brytyjskiego klasyka z lat 90.
Renton jako jedyny ze swojej paczki wyszedł na prostą, a to dzięki pieniądzom które ukradł swoim dawnym przyjaciołom. Po dwudziestu latach spokojnego życia w Amsterdamie, wraca do Edynburga, aby rozliczyć się z ludźmi, których kiedyś zdradził i opuścił.

Pierwsze Trainspotting opowiadało o ówczesnym młodym pokoleniu, które wchodziło w dorosłość. Każdy z bohaterów był uzależniony od narkotyków i na swój sposób próbował uporządkować swoje życie. T2: Trainspotting przedstawia ich życie po 20 latach. Renton (przynajmniej początkowo) nie ma problemów finansowych, ustatkował się, wiedzie zdrowy tryb życia, niestety kosztem reszty przyjaciół, którzy całkowicie się stoczyli. Spud przez uzależnienie od narkotyków stracił rodzinę, Begbie odsiaduje wyrok w więzieniu, a Simon nieudolnie prowadzi klub, dorabiając drobnymi oszustwami i szantażem. Motywem przewodnim najnowszego filmu Dannyego Boyla są zmiany jakie zachodzą wokół nas – jak społeczeństwo z czasem się przekształca, jakie są konsekwencje naszych działań. Bohaterowie próbują uporządkować sobie życie, starając się iść z duchem czasu, oraz rozliczyć się z niedokończonych spraw. Historia ma charakter bardzo nostalgiczny – patrzymy na zachodzące zmiany wokół nas, dostrzegamy jaki wpływ na relacje z najbliższymi mogą mieć pewne zachowania z przeszłości. Jest to pretekst do retrospekcji, w których razem z postaciami będziemy wracali do wydarzeń z pierwszej części. Wszystko to jest zamknięte w prostej historii kryminalnej o odkupieniu i zemście.

Danny Boyle ostrożnie podchodzi do kontynuacji swojego największego dzieła. Serwuje nam wszystko co dobrze znamy i kochamy z części pierwszej – ponownie łączy dramat społeczny z kryminałem, powagę z komedię, a to wszystko zmontowane niczym dobry wideoklip (z dynamiczną pracą kamery, abstrakcyjnymi wizualizacjami i popową muzyką). Bohaterowie, mimo iż w wieku średnim, stoją przed podobnymi problemami co 20 lat wcześniej, starają się uporządkować życie (popełniając przy tym drobne przestępstwa), powraca nawet niezapomniany monolog Rentona „Wybierz życie” (uwspółcześniony komentarzem o social media). Twórcy stworzyli tak bezpieczną kontynuację, jak tylko się dało. Co sprawia, że T2: Trainspotting pewnie przypadnie do gustu większości fanów, nie wzbudzi jednak równie dużych emocji. Brakuje świeżości, odwagi i szaleństwa, które pamiętamy z pierwszego filmu. Komentarz społeczny nadal jest obecny, ale potraktowany został bardziej powierzchownie, a wątki kryminalne sprowadzają się do schematycznej historii zemsty.

Seans ratują przede wszystkim aktorzy. Powraca cała obsada – niektórzy tylko w epizodycznych rolach (np.: Kelly Mcdonald), niektórzy obsadzeni nawet w większych rolach niż poprzednio (Ewen Bremmer jako Spud). Choć wszyscy są starsi o 20 lat, nadal doskonale odnajdują się w swoich rolach. Bohaterowie przeszli większą, lub mniejszą przemianę. Możemy oglądać jak ich specyficzne zachowania odbijają się na obecnym życiu – jak np.: agresywny i narwany Begbie próbuje wychować nastoletniego syna, marzącego o dyplomie. Postacie dostarczają sporo humoru, dramatu, czuje się między nimi chemię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.