Facebook Google+ Twitter

T jak tradycja

Tradycja podarków i składania życzeń jest tak stara jak rodzaj ludzki. Zwyczajowo już w Starożytności składano sobie życzenia szczęścia przy okazji Nowego Roku. Wiara w ich magiczną moc była ogromna.

Poniedziałek , dwa tygodnie temu.

Panna O. obejrzała wszystkie 14 reklam pomiędzy jej dwoma ulubionymi bajkami. Czas trwania reklam równy połowie czasu bajek. Dobra córka, bo taką jest Panna O. zapytała mnie więc co bym chciała dostać pod choinkę. "Teraz czy, gdy byłam taka jak ty?" próbowałam uniknąć drażliwego tematu.

Pewnie zastanawiacie się czemu drażliwego? Cóż, mając 4 czy 10 a nawet 18 lat wiedziałam jaka zawartość paczki pod choinką byłaby idealnym spełnieniem marzeń. Dziś temat jest http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Johansen_Viggo_-_Radosne_Boże_Narodzenie.jpg / Fot. http://www.hirschsprung.dk/Default.asp?ID=1063drażliwy, bo wszystkie drobne rzeczy są potrzebne. Lepszy krem na zmarszczki - widzę kilka, a innych wolę nie zauważać. Bielizna dzięki której poczuję się bardzo kobieco po maratonie zakupowo-kuchennym. I to taka, która w jednym miejscu "wypchnie", a w innym "wepchnie", aż upodobnię się do Scarlet Johansson. Wygodna piżama w paseczki w stylu męskim co by pierwszego dnia świąt wyglądać jak Meg Ryan. Ulubione perfumy, które nie są na codziennej liście rzeczy niezbędnych do życia więc spadają do koszyka marzeń. Kilka tytułów książek, które przeglądałam tęsknie w Trafficu. Masaż stóp, skok na spadochronie, nauka tanga, wakacje na Seszelach.

Siedmiomilowe buty do przechodzenia kłopotów, zyskały u mojej córki największe poparcie zaraz przed czarodziejską różdżką do robienia baniek z miłych myśli. Jako 4-latce w 1977 roku marzył mi się wózek dla lalek, sukienka księżniczki na sztywnej krynolinie i pies "rasy" Lassie (...)

Lista prezentów zawsze była interesującym przeglądem kulturowym i społecznym epoki. Przeszło sto lat temu na topie były gramofony z tubą i płyty. Tuż przed wybuchem wojny cud techniki - radio Philipsa. W artykule z Życia Warszawy czytałam, że bardzo trendy przed 150 laty była biżuteria z nowego metalu o nazwie Aluminium. Czy któraś z nas połakomiłaby się na aluminową broszkę? Wśród męskich prezentów prym wiodły małe cuda techniki nakręcane sprężyną (!) no i oczywiście kolejki górskie. Czym były inne przedmioty wysoce pożądane pod choinką o nazwach "datoskaz", "inodor" czy "ecritoir" odkrywają w pocie czoła antropologowie. W przyszłości kolejne pokolenia antropologów będą pewnie z równą pasją odkrywać czym były:"i-pod", "tablet" i "kosmodisk".

Mija pierwsze dekada XXI wieku, a Stuff Gadget Awards za najbardziej trendy przedmioty pożądania określa:

- Xbox Kinect - rewolucyjną konsolę Microsoftu,
- Apple iPod Touch - gadżet i rozrywka jakiej świat nie widział (!),
- Sony 46HX903 - czyli oszałamiający telewizor z technologią 3D.

Cóż, pierwsze dwa nie wzbudzają we mnie dreszczyka emocji, a na trzeci moje 42 m2 po prostu się nie nadaje. Bardziej podniecałoby mnie własne kino. Prawdziwe. Taki Wars na rynku Nowego Miasta.

Przeglądając artykuły Varsavianistów o reklamach prezentów z początku ubiegłego wieku widzę, że coraz popularniejsze u nas upominki w postaci biletów, abonamentów, wydarzeń nie są wcale nowością. A już futra dla Pań i wieczne pióra Waterman’a to po prostu powtórka z rozrywki. Dokładnie z lat 30-tych. "Dzieci z kolei marzyły o zabawkach od braci Jabłkowskich z „magazynu zadowolonych klientów". A były to: „czołg nakręcany za 2,50 złotego, łyżwonarty na śnieg i lód po 5 złotych i samolot wojenny ze strzelającymi karabinami maszynowymi – 3,75 zł“. Tak. Niezmiennie od lat, chłopcy auta i czołgi a dziewczęta lalki i koniki. I co na to panie feministki?

Poniedziałek, tydzień temu.

Panna O. łaskawie zgodziła się na Barbie Roszpunkę z długimi włosami i Chomik Zhu Zhu (czyt. zu zu). Nie jest zadowolona, bo list do Św.Mikołaja pisała, gdy inne zabawki reklamowano, a teraz się zastanawiam dlaczego Święty Mikołaj nie ma telefonu aby zadzwonić i zmienić zamówienie. Aż się boję co będzie gdy na opakowaniach zobaczy kod kreskowy i odkryje, że Święty fabryki zabawek nie ma, bo wszystko jest "mejdin czaina". Nie mam pojęcia jak jej powiem, że elfy są na bezrobotnym i czekają na kasę z UE działanie 6.2 Kapitał Ludzki, a renifery żyją dzięki 1% z naszego podatku.

Co pozostaje do zrobienia?

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplątało węzły,
konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

ks. J. Twardowski

Poniedziałek, dziś.

Raport sumienia na prawie plus. Supełki w trakcie rozwiązywania. Paskudne jędze oswojone jak owieczki. Zero wysłanych życzeń za pomocą sms-ów. Dwie karty świąteczne. Większość życzeń zindywidualizowanych i przekazanych osobiście bądź telefonicznie.

Święty Mikołaj może spać spokojnie. Nie przeszkodziły mu mrozy na przemian z roztopami. Problemy PKP. Brak prądu. To się nazywa dobrze wykonana praca. Rzesze rodziców, dziadków i innych wciągniętych w ogólnoświatowy spisek aby ukryć całą prawdę o Świętym Mikołaju spisali się na medal.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

piękna ilustracja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.