Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Depesze agencyjne > T-Mobile Ekstraklasa: Podbeskidzie - Cracovia 1:0. Karny zdecydował

Pozycja materiału w rankingach:

9959 miejsce

Dział: Depesze agencyjne

Ocena: 0pkt

Oceń:

T-Mobile Ekstraklasa: Podbeskidzie - Cracovia 1:0. Karny zdecydował


Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało Cracovię Kraków 1:0 (0:0) w meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

Bramki: 1:0 Sylwester Patejuk (66-karny).

Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Matej Nather. Cracovia Kraków: Krzysztof Nykiel, Tamir Cahalon, Mateusz Bartczak, Arkadiusz Radomski.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 3 450.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac - Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Krzysztof Król - Dariusz Łatka, Matej Nather, Liran Cohen (88. Piotr Koman) - Sylwester Patejuk (74. Sławomir Cienciała), Robert Demjan, Adrian Sikora (59. Piotr Malinowski).

Cracovia Kraków: Wojciech Kaczmarek - Bojan Puzigaca, Milos Kosanovic, Jan Hosek, Krzysztof Nykiel - Tamir Cahalon (46. Aleksejs Visnakovs), Arkadiusz Radomski, Mateusz Bartczak, Andraz Struna (69. Andrzej Niedzielan) - Saidi Ntibazonkiza, Koen van der Biezen.

Mecz o "sześć punktów" zespołów z dołu tabeli lepiej rozpoczęli gospodarze. W pierwszych 20 minutach częściej byli przy piłce i dominowali, szczególnie w środku pola. Jednak to Cracovia stworzyła pierwszą groźną sytuację. W drugiej minucie blisko bramki znalazł się Tamir Cahalon, ale nie poradził sobie z bielskim defensorem Jurajem Dancikiem.

Bielszczanie zrewanżowali się w 12. minucie. Po zbyt krótkim wybiciu obrońcy Pasów Milosa Kosanovica do piłki doszedł niezwykle aktywny Liran Cohen, ale strzał był niecelny. Cztery minuty później minimalnie chybił także Marek Sokołowski.

W 22. minucie mogło być 0:1. Holender Koen van der Biezen otrzymał piłkę kilka metrów przed bramką, ale fatalnie przestrzelił. Podbeskidzie wyborną szanse zmarnowało w 28. minucie - piłkę po strzale Sylwestra Patejuka bramkarz Cracovii Wojciech Kaczmarek wypuścił przed siebie, ale Adrian Sikora minimalnie spóźnił się z dobitką.

Od 30. minuty do głosu doszła Cracovia. W 33. minucie van der Biezen podał do Andraża Struny, ale ten mając przed sobą tylko bramkarza chybił. Dwie minuty później Holender wychodził na czystą pozycję, ale również nie potrafił tego wykorzystać. Ten sam zawodnik uderzył także w 36. minucie - piłka odbiła się od nogi Marka Sokołowskiego, uderzyła w poprzeczkę i wyszła na róg. W 45. minucie Andraz Struna huknął zza linii pola karnego, Zajac nie opanował piłki, ale van der Biezen nie zdołał dobić.

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.