Facebook Google+ Twitter

Ta tragedia nie może pójść na marne

10 kwietnia 2010 r. to tragiczna data w historii Polski. Tego dnia Polacy zostali osieroceni przez prezydenta, który zginął w katastrofie lotniczej. W bólu i cierpieniu po dramacie uwidoczniły się ludzkie zachowania, które są budujące.

Skala katastrofy przytłacza, w jednej chwili życie straciły najważniejsze osoby w państwie.
Los okazał się okrutny dla narodu polskiego, a lasy pod Smoleńskiem stały się symbolem rozlanej krwi polskiej inteligencji.

Zjednoczeni w smutku

Po katastrofie słychać było słowa: przeklęty Katyń. Pamiętam jak sam je wypowiadałem. 70 lat po stalinowskiej zbrodni na tysiącach polskich oficerów, hołd którym jechała złożyć nasza delegacja, znów na tych ziemiach dochodzi do tragedii, która wstrząsnęła i zostawiła trwały ślad w narodzie polskim. Z krótkiej perspektywy czasu wciąż nie potrafię odpowiedzieć czy to zbieg okoliczności, czy fatum miejsca, a może coś innego…

Tragedia i smutek zjednoczyły Polaków. Pokazaliśmy, że w obliczu nieszczęścia stać nas na piękne czyny i gesty. Tłumy ludzi przed Pałacem Prezydenckim oraz morze zniczy i kwiatów świadczą o tym, że Polacy czują ogromny smutek po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego, prezydenta, z którego poglądami nie zawsze się zgadzali.

Każda śmierć jest bezsensowna i niesie za sobą szereg refleksji i pytań. Co by było gdyby pilot nie zdecydował się lądować na smoleńskim lotnisku? Nie ma sensu gdybać, bo życia umarłym i tak nie przywrócimy. Tym zajmie się komisja badania wypadków. Ale możemy wyciągnąć z nieszczęścia krzepiące wnioski, każdy człowiek indywidualnie.

Doceniony po śmierci

Wspominałem, że z poglądami śp. prezydenta nie zawsze się zgadzaliśmy. Niekiedy wręcz poddawaliśmy go surowej krytyce, bo takie prawo daje nam demokracja. Po smoleńskim dramacie i głębokiej refleksji zrozumiałem, że na drugiego człowieka należy spojrzeć z każdej strony przed poddaniem go ocenie.
Dostrzegłem pewne zalety i zasługi Lecha Kaczyńskiego dopiero po jego śmierci. I to jest smutne, a zarazem budujące, że ta niepotrzebna śmierć otworzyła mi i zapewne wielu rodakom oczy.

Budujące jest również zachowanie Rosjan, którzy łączą się w bólu z Polakami dając temu wyraz choćby poprzez ogłoszenie żałoby narodowej w swoim kraju. Tragedia w Smoleńsku może być początkiem polsko-rosyjskiego pojednania, a objęcie premiera Tuska w przyjacielskim geście przez premiera Putina jest krokiem w tym kierunku. Może potrzeba było tego dramatu, żeby zniknęła niechęć pomiędzy oboma narodami. Historia pokaże czy katastrofa polskiego samolotu i związany z tym ból i cierpienie odmienią stosunki polsko-rosyjskie.

Czasu nie cofniemy, musimy nauczyć się żyć z tą tragedią. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, lecz twierdzę, że zmarłych w smoleńskiej katastrofie nie będzie łatwo zastąpić, bo każda z tych osób była wyjątkową postacią. Naród polski znalazł się w trudnej sytuacji, został trafiony w serce, ale „jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy”. Młodsze pokolenie musi szybciej dorosnąć, by zastąpić tragicznie zmarłych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.