Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30466 miejsce

Tacierzyństwo niespełnione

Okazuje się, że istnieją kalendarze wskazujące, że to dzisiaj Dzień Mężczyzny.

I owszem poczułem się tym faktem wyróżniony. Może nie tak ochoczo i gremialnie, jak to przy okazji innego, znanego święta się dzieje, ale jednak jest okazja do uczczenia. Na tę okoliczność postanowiłem dokonać wysoce subiektywnego, niekompletnego, tudzież na poły tylko kompetentnego podsumowania.

Przytłoczony relacjami z Manify pozwalam sobie zwrócić uprzejmą uwagę na poniższe kwestie. Trochę to niesfornie poukładane:

1. My, mężczyźni mamy prawo do urlopu wychowawczego ale:
- to się rodzinom nie bardzo opłaca skoro poniekąd zarabiamy więcej,
- pracodawcy na tak postawione dictum spoglądają na nas jak na pozbawionych z nagła rozumu i puszczają na urlop wysoce niechętnie,
- matki naszych dzieci także taką ofertę z niechęcią przyjmują słusznie/niesłusznie zakładając, że beznadziejnie się z zadania wywiążemy,
2. Jesteśmy dyskryminowani w pracy ponieważ:
- gdy przychodzi konieczność delegacji do podłej dziury lub pozostania po godzinach, to wybór zwykle pada na faceta. W końcu podobno nie musi galopować do żłobka/przedszkola, robić zakupów ani gotować strawy,
- gdy nadchodzi czas świątecznej Wigilii, panie są zwalniane z pracy o 12-tej. Panowie za nie harują, by wyrobić normy.
3. Coraz częściej, wraz z "chłopieniem" pań, padamy ofiarami przemocy:
- fizycznej lub psychicznej w domu
- molestowaniu ze strony wyemancypowanych, przebojowych szefowych w pracy.

W żadnym z powyższych przypadków nie mamy szans na obronę swoich praw, bo zwyczajnie wstydzimy się przyznać, że "kobieta mnie bije". To dla faceta śmierć cywilna i obciach. Zresztą znane są przypadki gdy zdesperowany małżonek trafiał na komisariat gdzie zamiast kompetentnej rozmowy i spisania protokołu zgłoszenia przestępstwa, musiał uporać się z kaskadami śmiechu stróżów prawa.
4. Musimy pracować o pięć lat dłużej do emerytury, ale żyjemy dziesięć lat krócej
5. W żłobku, przedszkolu i podstawówce przewijają, wychowują i uczą nas wyłącznie kobiety!
6. Ojcowie mają niewielkie szanse w starciu z sądami rodzinnymi gdzie spotykają ich takie oto okoliczności:
- zdecydowana większość obsady sądów stanowią kobiety, które z zasady wydają wyroki korzystne dla matek,
- mężczyźni są z góry winni zdrady i sprzeniewierzenia się normom instytucji małżeńskiej,
- tylko pięć procent ojców dostaje szansę wychowywania swoich dzieci po rozwodzie,
- mężczyźni, cierpiący nędzę, których nie stać na płacenie alimentów, są ścigani przez prawo i komorników. Nie mają szans na ułożenie sobie życia.
- faceci cieszą się beznadziejną opinią jako ci, którzy wszelkimi sposobami wykręcają się od odpowiedzialności i nie chcą łożyć na swoje dzieci.
- ojcowie nie mają możliwości wglądu w jaki sposób są wydawane płacone przez nich alimenty. Mogą tylko czasem domniemywać, że część kasy idzie na kosmetyki i body lifting.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

Ewo, zgadzam się. To czynniki ogólne mówiąc kulturowe. I prędko się ich nie zmieni. A prawdę mówiąc najpierw należałoby znaleźć odpowiedź na pytanie czy tego chcemy - w sensie społeczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariuszu, myślę, że to nie korzystanie z urlopu przez tatusiów jest spowodowane czynnikami : ekonomicznymi (zazwyczaj więcej zarabiają), kulturowymi (znajomi wyśmieją, że jestem "baba") i brakiem koncepcji (a co ja będę z tym dzieckiem robił?).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo jak uprawnienie to powinno byc uprawnienie i zarowno kobitkom jak i facetom powinien przypadac rowny czasowo OBOWIAZKOWY urlop z powodu urodzenia dziecka (matce opiekuczy zaraz po urodzeniu, a ojcu wychowawczy chwile pozniej). Jakby w przypadku obu plci przypadala dokladnie ta sama przerwa w pracy to mozna by wreszcie mowic o rownouprawnieniu a pracodawaca w tej sytuacji nie mialby powodu patrzec bardziej niechetnie zatrudniajac kobiety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będzie zmiana prawa rodzinnego. Tylko 75 z nawet 325 tys. uprawnionych mężczyzn skorzystało z urlopu ojcowskiego w styczniu 2010 roku - ustalił ZUS. Czytaj więcej:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/tatusiowie-boja-sie-isc-na-tacierzynski,55264,1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alicjo. Ma Pani absolutną rację. To raczej groteska. Elementy komiczne przeplatają się z dramatycznymi. Pomyłka oczywista choć ocena ostateczna co do kwalifikacji gatunkowej należy do czytelników. Obiecuję propagować zwrot "urlop ojcowski". Także jestem dosyć wyczulony na zaśmiecanie naszego języka i współczesne niechlujstwo w tej materii. Będzie niebawem okazja, by na poważnie do tematu powrócić gdyż szykują się zmiany w prawie rodzinnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu nie odebrałam jednak tego tekstu jako - aż satyrycznego - niewątpliwie napisany z miłym poczuciem humoru, ale satyryczny - jednak nie. Spróbujmy jednak jakoś propagować dobry zwrot "urlop ojcowski" - jest ładny i prawdziwy i służy dobrej sprawie. Wydaje mi się, że to słowo pierwszy raz pojawiło się w Gazecie Wyborczej i jakoś tak zostało. Gdziekolwiek mogłam starałam się to wyjaśniać i prosić o poprawienie, ale widać mam małą siłę przebicia :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto było czekać na kolejny artykuł w Twoim wykonaniu, jakkolwiek temat nie jest mi obcy, a przynajmniej moim przemyśleniom (nie zanosi się, żeby która pani widziała we mnie ojca swoich dzieci :P) to moje zdolności pisarskie zapewne okazałyby się niewystarczające do tak niebanalnego ujęcia zagadnienia :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naturalnie Pani Alicjo, ze to słowo jest nieistniejącym idiotyzmem. Dziękuję, że Pani na to zwraca uwagę, aczkolwiek idę o zakład, że przyjdzie czas kiedy wejdzie na salony. Przynajmniej te ze słomą w butach. Mniemałem nieśmiało, że ten mój perfidny zabieg tytularny usprawiedliwi satyryczna forma tekstu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawie zgadzam się z poglądami Autora, ale z jednym niby maleńkim słowem nie zgadzam się, nawet bardzo się nie zgadzam. To słowo to "tacierzyński". Matka - macierzyński, ojciec - ojcowski. Słowo "tacierzyński" brzmi źle, a nawet komicznie. Temat ważny i urlop absolutnie tez ważny, dlatego należałoby nazywać też porządnie: urlop ojcowski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kobiety mają jednak tę przewagę nad nami mężczyznami, że nie muszą się golić". A o depilacji pan zapomniał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.