Pozycja materiału w rankingach:

Okazuje się, że istnieją kalendarze wskazujące, że to dzisiaj Dzień Mężczyzny.
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Raniszewski 16.03.2010 16:50
Ewo, zgadzam się. To czynniki ogólne mówiąc kulturowe. I prędko się ich nie zmieni. A prawdę mówiąc najpierw należałoby znaleźć odpowiedź na pytanie czy tego chcemy - w sensie społeczeństwo.
Ewa Szafranowicz 16.03.2010 15:33
Mariuszu, myślę, że to nie korzystanie z urlopu przez tatusiów jest spowodowane czynnikami : ekonomicznymi (zazwyczaj więcej zarabiają), kulturowymi (znajomi wyśmieją, że jestem "baba") i brakiem koncepcji (a co ja będę z tym dzieckiem robił?).
Ratomir Wilkowski 16.03.2010 13:02
Bo jak uprawnienie to powinno byc uprawnienie i zarowno kobitkom jak i facetom powinien przypadac rowny czasowo OBOWIAZKOWY urlop z powodu urodzenia dziecka (matce opiekuczy zaraz po urodzeniu, a ojcu wychowawczy chwile pozniej). Jakby w przypadku obu plci przypadala dokladnie ta sama przerwa w pracy to mozna by wreszcie mowic o rownouprawnieniu a pracodawaca w tej sytuacji nie mialby powodu patrzec bardziej niechetnie zatrudniajac kobiety.
Mariusz Raniszewski 16.03.2010 12:52
Będzie zmiana prawa rodzinnego. Tylko 75 z nawet 325 tys. uprawnionych mężczyzn skorzystało z urlopu ojcowskiego w styczniu 2010 roku - ustalił ZUS. Czytaj więcej:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/tatusiowie-boja-sie-isc-na-tacierzynski,55264,1
Mariusz Raniszewski 13.03.2010 12:32
Pani Alicjo. Ma Pani absolutną rację. To raczej groteska. Elementy komiczne przeplatają się z dramatycznymi. Pomyłka oczywista choć ocena ostateczna co do kwalifikacji gatunkowej należy do czytelników. Obiecuję propagować zwrot "urlop ojcowski". Także jestem dosyć wyczulony na zaśmiecanie naszego języka i współczesne niechlujstwo w tej materii. Będzie niebawem okazja, by na poważnie do tematu powrócić gdyż szykują się zmiany w prawie rodzinnym.
Alicja Pionkowska 13.03.2010 10:55
Panie Mariuszu nie odebrałam jednak tego tekstu jako - aż satyrycznego - niewątpliwie napisany z miłym poczuciem humoru, ale satyryczny - jednak nie. Spróbujmy jednak jakoś propagować dobry zwrot "urlop ojcowski" - jest ładny i prawdziwy i służy dobrej sprawie. Wydaje mi się, że to słowo pierwszy raz pojawiło się w Gazecie Wyborczej i jakoś tak zostało. Gdziekolwiek mogłam starałam się to wyjaśniać i prosić o poprawienie, ale widać mam małą siłę przebicia :-)
Dariusz Michorczyk 12.03.2010 16:42
Warto było czekać na kolejny artykuł w Twoim wykonaniu, jakkolwiek temat nie jest mi obcy, a przynajmniej moim przemyśleniom (nie zanosi się, żeby która pani widziała we mnie ojca swoich dzieci :P) to moje zdolności pisarskie zapewne okazałyby się niewystarczające do tak niebanalnego ujęcia zagadnienia :]
Mariusz Raniszewski 11.03.2010 16:51
Naturalnie Pani Alicjo, ze to słowo jest nieistniejącym idiotyzmem. Dziękuję, że Pani na to zwraca uwagę, aczkolwiek idę o zakład, że przyjdzie czas kiedy wejdzie na salony. Przynajmniej te ze słomą w butach. Mniemałem nieśmiało, że ten mój perfidny zabieg tytularny usprawiedliwi satyryczna forma tekstu :)
Alicja Pionkowska 11.03.2010 16:23
Prawie zgadzam się z poglądami Autora, ale z jednym niby maleńkim słowem nie zgadzam się, nawet bardzo się nie zgadzam. To słowo to "tacierzyński". Matka - macierzyński, ojciec - ojcowski. Słowo "tacierzyński" brzmi źle, a nawet komicznie. Temat ważny i urlop absolutnie tez ważny, dlatego należałoby nazywać też porządnie: urlop ojcowski.
Ewa Krzysiak 11.03.2010 09:19
"Kobiety mają jednak tę przewagę nad nami mężczyznami, że nie muszą się golić". A o depilacji pan zapomniał.