Pozycja materiału w rankingach:
Były duchowny opowiada jak w ramach obowiązującego w KK systemu władzy ukrywana jest prawda o pedofilii oraz o niedojrzałości emocjonalnej duchownych, skazanych na celibat. "Jeśli ktoś wychował dzieci, ma jedną żonę, potrafi utrzymać siebie i rodzinę [...]jest w miarę poukładanym człowiekiem. I właśnie tacy ludzie powinni pełnić funkcje w Kościele" – twierdzi prof. Tadeusz Bartoś, filozof i teolog.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_polska/tadeusz-bartos--celibat-jest-nieludzki,55625,1Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
doulos achreios 07.04.2010 23:27
Re: @Isabella Degen
Celibat to zaledwie jedno z wielu postanowień, które utrudniają ludziom nawiązanie szczerej i osobistej więzi z Bogiem.
Innym takim postanowieniem jest chociażby podział wiernych na klasę kleru i laikatu.
Szare obok czarnego wydaje się być białym; dlatego moim zdaniem sam celibat jako kryterium oceny jakiegokolwiek wyznania może okazać się niewystarczający.
Warto zatem przeanalizować zarówno głoszone w danym wyznaniu nauki w świetle Biblii, jak i przyjrzeć się ich naturalnej "emanacji" w postaci uczynków wyznawców. Chociażby: neutralności politycznej, braterstwu ponad różnicami rasowo-narodowymi, osobistemu zaangażowaniu wiernych w ewangelizację itp. itd.
A kto szuka, ten znajduje... (Mat 7:7 > http://biblia.apologetyka.com/read/?numbered=1&strongs=1&format=0&q=Mat+7%3A7&bible=bw&bible=bgn&bible=ns&showrefs=0&polish=1&footnotes=0 )
Isabella Degen 05.04.2010 01:14
I to jest prawda, dlatego popieram kościół ewangielicki w którym nie ma celibatu.
doulos achreios 05.04.2010 00:51
Celibat (bezżenność) to po prostu stan cywilny, w którym każdy z nas jest lub przynajmniej przez czas jakiś był...
Można więc rzec, że to jak najbardziej "ludzki" stan, chociaż przejściowy. :-)
Oczywiście, p. Bartosiowi chodziło o coś innego - o stawianie wymogu obowiązkowego celibatu ludziom, którzy chcieliby służyć Bogu w ponadprzeciętnej mierze.
Ramy komentatorskie są zbyt wąskie, by odnieść się do całego tła historycznego, z którego takowy wymóg wypłynął.
Pokrótce: dobrowolnie obrana (na krócej lub dłużej) bezżenność przynosi określone korzyści tym, którzy ją obrali; nie jest oczywiście biblijnie uzasadnionym warunkiem zachowania świętości czy uzyskania wybawienia.
Celibat przymusowy, tj. jako reguła dla wszystkich duchownych KRzK, owocuje tysiącami mężczyzn, którzy prowadzą podwójne życie, sami cierpią emocjonalnie oraz skazują na podobne cierpienia kobiety będące ich nieoficjalnymi partnerkami, a nieślubne dzieci - na wychowanie bez ojca. Niektórzy uważają też, że wśród owoców celibatu są zboczenia seksualne; jeśli nie myli się cytowany w artykule H. Küng - także molestowanie nieletnich.
Warto pamiętać biblijną regułę (Mt 7:20), że owoce świadczą o tym, czy drzewo było zdrowe, czy nie.
Niektóre inne komentarze na temat: > http://fakty.interia.pl/prasa_przewodnik_katolicki/news/news/zniesc-celibat-naiwne-rozwiazanie/komentarze,1257318,2,20296279,2,3#c20296279 > http://fakty.interia.pl/prasa_przewodnik_katolicki/news/news/zniesc-celibat-naiwne-rozwiazanie/komentarze,1257318,1,20395013,3,3#c20395013
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)