Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3662 miejsce

Tadeusz Pieronek: Pedofilia była, jest i będzie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-02-13 15:18

Biskup Pieronek był gościem "Kropki nad i" w poniedziałek. Powiedział, że papież "zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia". "Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego do czego go pchają namiętności". Internauci są w szoku.

 / Fot. print screen / FacebookNajpierw widzowie mogli wysłuchać słów biskupa pełnych optymizmu i nadziei, o tym, że Kościół wzywa do przezwyciężania zła wszystkich, nawet duchownych. - W życie Kościoła jest wpisane dobro i zło. Jesteśmy ludźmi i jeżeli potrafimy przezwyciężyć to zło, które jest w każdym z nas to spełniamy to, do czego Kościół nas wzywa: by się starać czynić dobro, być posłusznym tym wezwaniom, jakie Bóg do nas przez Kościół kieruje.

Wypowiedź, która zszokowała wszystkich pojawiła się później. Wynika z niej, że pedofilia księży to nie jest temat ważny dla Kościoła. - (Papież) zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, by ludzie żyli zgodnie z przykazaniami Bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie, niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie.

Dalsza argumentacja wprawia w jeszcze większe zdziwienie. Biskup stwierdza bowiem, że pedofilia jest skutkiem wolnej woli i namiętności. - Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby korzystać z pewnych możliwości jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego go pchają namiętności - mówi Pieronek. - Przepraszam bardzo, świata nie zmienimy.

Polski Kościół katolicki ustami bpa Pieronka zajął w poniedziałek stanowisko w bardzo ważnej sprawie: są w Kościele ważniejsze tematy niż pedofilia wśród księży, chociażby dekalog, bo pedofilia w Kościele - uwaga cytat - "była, jest i będzie". Ten sam Kościół, który kilka tygodni temu apelował o nieprocedowanie projektów ustaw o związkach partnerskich, bo "uderzają w polską rodzinę". Abp Głódź mówił wówczas bezwstydnie w radiu: "Bierze mnie na nudności. Nie wiem, jak rodziny z dziećmi to wszystko znoszą (debatę o zw. partnerskich - przyp. red.)".

Mnie natomiast bierze na mdłości, kiedy spłyca się temat pedofilii i sprowadza ją do namiętności, wolnej woli. Wolna wola daje człowiekowi prawo zrezygnować z "usług" Kościoła katolickiego, a jednak Kościół utrudnił apostazję do maksimum; wolna wola pozwala człowiekowi nie przyjmować księdza po kolędzie, a jednak jeśli korzysta się z tego prawa zbyt często, zostanie to odnotowane i prędzej czy później wykorzystane przeciwko wiernemu przez proboszcza. Ale wedle Kościoła, czy też według Pieronka, wolna wola pozwala gwałcić dzieci przez księży. Taka jest jej definicja? Nasuwa mi się pytanie: dlaczego chrześcijańscy księża-pedofile, którzy "byli, są i będą" nie uderzają w "chrześcijański model rodziny", temat jest pomijany, "marginalny" jak nazwał go Pieronek, a geje i lesbijki już tak?

W internecie rozprzestrzenia się mem, przedstawiający screen / Fot. print screen / Facebook
z programu. Na nim zapisano stanowisko polskiego Kościoła katolickiego w ważnych dla niego kwestiach światopoglądowych: "Homoseksualizm to zboczenie. In vitro to morderstwo. Aborcja to morderstwo. Pedofilia to namiętność.". Pod obrazkiem pojawiają się komentarze takie: "jestem zaszokowana retoryką", ale również takie: "stary zboczony sku******".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.02.2013 16:38

@G.Laskowski

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/benedykt-xvi-zmagal-sie-z-o-wiele-wiekszymi-tematami-niz-pedofilia,305740.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biskup Pieronek sługa wszchmogącego Boga twierdził, że pedofilia jest czymś do czego pcha go większa siła od jego Boga? To wydaje się niemożliwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.02.2013 14:50

Pisałem o tym w dniu samej wypowiedzi, czyli 10 dni temu. Media zainteresowały się dopiero kiedy Nowicka wysłała list: http://www.fakt.pl/Straszne-slowa-biskupa-Pieronka-o-pedofilii-i-namietnosci-Czy-oby-,artykuly,201341,1.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wasiliuk
Jak sądzę, chce Pan usłyszeć, że winni są rządzący. Oczywiście, można ich obarczyć odpowiedzialnością za to, że wiele dzieci cierpi niedostatek. Można przyznać, że w ten sposób ułatwiają pedofilom krzywdzenie dzieci. Ale to ani nie usprawiedliwia poczynań tych ostatnich, ani nie czyni ich mniej bezwzględnymi i podłymi. Wręcz przeciwnie.
Chcę również podkreślić, że w tej sprawie chodzi nie tylko o to, że w szeregach kapłanów zdarzają się pedofile. Najgroźniejszy i najbardziej zasługujący na potępienie jest fakt bagatelizowania przez Kościół tego zjawiska i chronienia winnych przed odpowiedzialnością karną.
Po pierwsze, jak pokazały wstrząsające i starannie udokumentowane raporty, skala zjawiska jest naprawdę duża - można z tego wnioskować, że pedofile wybierali stan kapłański, wiedząc, że zyskają poczucie bezpieczeństwa i swobodny dostęp do ofiar.
Po wtóre, księża-pedofile przenoszeni do innych parafii kontynuowali swój podły proceder - w którymś ze wspomnianych wyżej dokumentów jest mowa o kapłanie, który miał na sumieniu blisko 50 dzieci, choć już pierwszy incydent był znany jego zwierzchnikowi. W kontekście Pana wypowiedzi dodam, że zdarzały się przenosiny do biedniejszych rejonów świata - proszę sobie dopowiedzieć, z jakim skutkiem dla małych parafian.
Po trzecie, kryjąc przestępców i stawiając wizerunek instytucji ponad Dekalogiem, Kościół sprzeniewierzył się nauce Chrystusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2013 16:07

Panie Grzegorzu, nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że zły dotyk za każdym razem jest dla dziecka traumą. Nie można tutaj dzielić: którą zniesie lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@G.Wasiluk
No i jeszcze jedno. Jak Pan myśli z czyjej strony dziecko lepiej zniesie molestowanie? Ze strony jakiegoś prymitywa, przestępcy czy innego wyrzutka albo zwyczajnego przeciętnego obywatela czy ze strony powszechnie szanowanego księdza?
Tacy goście obrzydliwie wykorzystują swoją pozycję społeczną, bo ich ofiary nawet nie mają odwagi się przyznać.
No bo jak? Takiego wspaniałego duszpasterza mają oskarżać? Wszystkim ludziom co wierzą proboszczowi się narażać?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2013 15:47

@G.Wasiluk

"Otóż ja pragnę wszystkim, którzy tak się oburzają na zjawisko pedofilii w ogóle, a w KRK w szczególności, zadać trzy proste pytania: 1) Czy to robi wielką różnicę, kto korzysta z takiej sytuacji? 2) Co jest w niej przyczyną, a co skutkiem oraz co tematem istotnym, a co zastępczym? 3) Kto i w jaki sposób jest w stanie przerwać takie sytuacje ograniczając się do potępiania i karania? Kto z przedmówców będzie miał odwagę cywilną uczciwie odpowiedzieć na te pytania?"

Szczerze powiedziawszy nie rozumiem tych zadanych pytań. Wynika z nich (dla mnie) to, że przyjmuje pan zjawisko pedofilii jako coś naturalnie występującego w społeczeństwie i (o zgrozo!) pozytywnego. Skorzysta zarówno pedofil jak i czternastolatek - zaspokoi swój głód. Jednocześnie zjawiska tego nie da się ograniczyć przewidywanymi karami, więc lepiej machnąć ręką. Takie myślenie nie jest zgodne z kanonami mojego pojmowania świata.

"2) Co jest w niej przyczyną, a co skutkiem oraz co tematem istotnym, a co zastępczym?"

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy ksiądz wyjeżdża na wakacje z grupą dzieci, a na wyjeździe upatruje sobie dziecko. Zbliża się do niego, a potem dochodzi do złego dotyku. Niech pan teraz sam sobie odpowie na pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem tej sytuacji, i czy jest to temat istotny w rozwoju dziecka czy zastępczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2013 15:24

@G.Wasiluk

"No więc wychodzi ten młody człowiek ze szkoły i idzie oddać się jakiemuś facetowi, który odczuwa popęd w jego kierunku i który da mu w zamian to, czego młody organizm potrzebuje najbardziej czyli możliwość właściwego odżywiania się"

Głodem usprawiedliwia pan molestowanie czternastolatków przez księży? Bo Pieronek wypowiadał się o pedofilii zapytany o afery pedofilskie w Kościele katolickim, a pan pisze o jakiś dziwnych przypadkach.

Pedofilia w KK to prosty mechanizm: jest grupka ministrantów i ksiądz, ksiądz organizuje spotkania, ministranci lubią księdza coraz bardziej, ksiądz staje się ich kumplem, z czasem dochodzi do złego dotyku, a kiedy taki ministrant zauważa, że coś jest nie tak pojawia się druga twarz księdza, ta groźna i szantaż: że o wszystkim powie mamie, że będą się go brzydzić, że to ma być tajemnica.

Gdzie tu występuje głód?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja odpowiem - co innego jak robią to normalni przeciętni ludzie, a co innego kapłani. Kapłan wykorzystujący dzieci to coś dużo gorszego niż zwyczajny np robotnik. Z powodu funkcji. W stosunku do ludzi nauczających innych i służących za pośredników między ludźmi a bogiem są dużo wyższe wymagania.
Dzieciom oddającym się z głodu, nędzy i innych można tylko współczuć, natomiast kapłani powinni takim sytuacjom zapobiegać, zwalczać zboczeńców, dzielić się jedzeniem a nie wykorzystywać sytuację żeby zaspokoić swoje chore pragnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością zdarzają się obecnie takie sytuacje: czternastolatek przychodzi głodny do szkoły. Jest za słaby fizycznie, aby odebrać drugie śniadanie któremuś z kolegów albo wymusić haracz. Wychodzi ze szkoły i ma przed sobą perspektywę dwóch talerzy kartoflanki, bo na więcej jego rodzinę nie stać. Nie dlatego, że są to ludzie leniwi, nałogowo pijący itp., ale dlatego, że w naszym kraju panuje masowe i trwałe bezrobocie, a opieka społeczna została niemal zupełnie zlikwidowana. No więc wychodzi ten młody człowiek ze szkoły i idzie oddać się jakiemuś facetowi, który odczuwa popęd w jego kierunku i który da mu w zamian to, czego młody organizm potrzebuje najbardziej czyli możliwość właściwego odżywiania się. Idzie się oddać nie dlatego, że jest zły i zepsuty oraz popiera pedofilię, ale dlatego, że głód i niedożywienie to jedne z najstraszniejszych tortur i on już nie może dłużej wytrzymać.

Otóż ja pragnę wszystkim, którzy tak się oburzają na zjawisko pedofilii w ogóle, a w KRK w szczególności, zadać trzy proste pytania: 1) Czy to robi wielką różnicę, kto korzysta z takiej sytuacji? 2) Co jest w niej przyczyną, a co skutkiem oraz co tematem istotnym, a co zastępczym? 3) Kto i w jaki sposób jest w stanie przerwać takie sytuacje ograniczając się do potępiania i karania? Kto z przedmówców będzie miał odwagę cywilną uczciwie odpowiedzieć na te pytania?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.