Facebook Google+ Twitter

Tadeusz Zuchowski. Polski Kaszub z lilijką w życiorysie

Tadeusz Zuchowski był Kaszubem z krwi i kości, z paszportem Wolnego Miasta Gdańska, ale z polską duszą. W kampanii wrześniowej 1939 r. walczył w szeregach Marynarki Wojennej RP.

Tadeusz Zehr-Zuchowski / Fot. Ze zbiorów autoraTadeusz Zuchowski, a właściwie Tadeusz Zehr, dzieciństwo spędził w Sopocie, gdzie mieszkali jego rodzice i dziadkowie. Będąc obywatelem Wolnego Miasta uczył się w powszechnej szkole senackiej w sopockiej dzielnicy Kamienny Potok, w budynku, gdzie dziś mieści się gimnazjum. Następnie nauki pobierał w polskim Gimnazjum Macierzy Szkolnej w Gdańsku, a maturę zdał w gdyńskim liceum w 1938 roku.

Legitymacja Brytyjskiego Medalu Wojny przyznanego dla Tadeusza Zehr-Zuchowskiego / Fot. Ze zbiorów autoraTadeusza Zuchowskiego poznałem na początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku. Nasza znajomość była - jeśli można tak napisać - korespondencyjna, gdyż po wojnie zamieszkał w Kanadzie. Pisywaliśmy do siebie kilka razy w roku. W każdym liście Tadeusz dziękował za wieści z kraju i powód do wspomnień z lat młodzieńczych. Nawet w swym ostatnim liście - pisał go, kiedy był już bardzo chory - wspominał dziecięce przygody: „Boże, jak ten czas leci, tyle swoich lat zostawiłem nad Bałtykiem. Tyle wspomnień z lasów sopocko-oliwskich, za kordonem granicy gdańsko-polskiej. Wielki Kack, Kielno, Kartuzy, Żukowo… w 1937 roku, ze starszą grupą sopockiej drużyny harcerskiej puściliśmy się latem brzegiem do Pucka”.

Wspominał jak w sopockich lasach z kolegami bawił się w kowbojów i traperów. A potem za namową absolwenta Szkoły Morskiej Stasia Battalema razem ze swymi najbliższymi przyjaciółmi Bolkiem Hrehorowiczem i Zdzisiem Piskorem wstąpił do harcerstwa. „Ironią jest - pisał w liście - że bawiliśmy się, obozowaliśmy i harcowaliliśmy na tej samej ziemi, gdzie po kilku latach przyszło nam wojować na serio”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Robercik Mały
  • Robercik Mały
  • 27.09.2012 09:37

Harcerze walczyli i ochotniczo i w jednostkach wojskowych. Przelewali krew za ukochaną Polskę. Cześć im oddajmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
oko
  • oko
  • 26.09.2012 02:09

Jedni odcinają się od tradycji i chcą stworzyć nową jakość a tym czasem inni na siłe udawadniają ciagłość historyczną

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potwierdzam to co wcześniej napisałem. Przedwojenna sopocka drużyna harcerzy nosiła imię płk. L. Lisa-Kuli, natomiast numer był przydzielony w hufcu harcerzy w Wolnym Mieście, i zachowany po powstaniu chorągwi. Oczywiście po wojnie powstawały w Sopocie drużyny z numerem "siedem", ale ta numeracja nadawana była w sopockich hufcach, i żadna z drużyn nie nawiązywała do historii i tradycji przedwojennej "siódemki".

Komentarz został ukrytyrozwiń
b
  • b
  • 25.09.2012 07:34

przecież jest i niedawno jeszcze była 7 SDH

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety nie, siódemka po wojnie nigdy nie reaktywowała się

Komentarz został ukrytyrozwiń
:)
  • :)
  • 24.09.2012 07:12

oki

Komentarz został ukrytyrozwiń
ociec
  • ociec
  • 23.09.2012 21:32

Czy ta drużyna jeszcze istnieje, to znaczy sopocka siódemka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.