Facebook Google+ Twitter

Tadżykistan - przewodnik czy Wikipedia?

Tadżykistan Przewodnik globtrotera autorstwa Dawida Dudka to niewielka książeczka, złożona w znacznej mierze z kompilacji cytatów z Wikipedii

Tadżykistan Przewodnik globtrotera - Paweł Dudek / Fot. Ireneusz GębskiW ramach przygotowań do wyprawy do krajów Azji Centralnej nabyłem za 30 zł przewodnik zatytułowany Tadżykistan Przewodnik globtrotera. Jego autorem oraz wydawcą jest Dawid Dudek. Niestety, mam sporo zastrzeżeń do tej publikacji.
Po pierwsze książeczka jest bardzo skromna objętościowo (82 strony tekstu), a tym samym uboga w treść. Wśród informacji w niej zawartych przeważają dane dosłownie skopiowane z Wikipedii. Oto dwa wymowne przykłady:
Str. 21 - Umowa między Rosją a Tadżykistanem przewiduje dzierżawę ziemi na okres 49 lat. Rosyjska baza traktowana jest jako gwarant stabilności w wyniszczonym i narażonym na agresję z różnych stron kraju i czynnik, który pobudzi do życia gospodarkę. Rząd Tadżykistanu liczy ponadto na znaczną pomoc finansową i strukturalną. Powołanie do życia rosyjskiej bazy pozwoliło na umorzenie Tadżykistanowi znacznego długu zagranicznego wysokości kilkuset milionów dolarów.
Str. 8 - Słabą stroną gospodarki jest brak dostatecznej liczby dróg, z których te położone w obszarach górskich umożliwiają podróż tylko w okresie letnim. W ostatnich latach, przy pomocy z zagranicy, zrealizowano kilka dużych inwestycji infrastrukturalnych m.in. oddanie do użytku w sierpniu 2007 mostu granicznego z Afganistanem na rzece Piandż, otwarcie drogowego przejścia tadżycko-chińskiego (Kulma–Karasu), budowę drogi Duszanbe-Chorog, ukończenie tunelu pod przełęczą Anzob (przy współudziale Iranu), który pozwoli na całoroczny ruch samochodowy ze stolicy do drugiego pod względem wielkości miasta Chodżentu.
Po drugie wiele informacji jest nieścisłych, na przykład dotyczących historii stolicy Tadżykistanu. Autor pisze "Samo miasto powstało bowiem dopiero w 1924 roku i wtedy nazywane (sic!) zostało Duszanbe. Pomijając literówkę w słowie nazwane stwierdzić trzeba, że pierwotnie miasto nazywało się Duszambe. Nazwa ta funkcjonowała w powszechnym obiegu nawet wtedy, gdy oficjalnie miasto nazywało się Stalinabad. Używał jej zresztą sam Ryszard Kapuściński, choćby w zbiorze reportaży "Kirgiz schodzi z konia".
Wśród wymienionych linii lotniczych, którymi można dolecieć do Duszanbe, brakuje np. Ural Airlines, które umożliwiają przeloty z Kaliningradu. Odczułem też niedosyt, jeżeli chodzi o informacje dotyczące możliwości noclegów (brak adresów hoteli, hosteli i ewentualnych kwater) oraz cen żywności.
Nie wiem też, dlaczego autor z uporem nazywa miejscowość Iszkaszim Iszkoszmi.
W rozdziale "Podróżowanie po kraju" brakuje mi informacji o możliwości wypożyczenia samochodu, a wiem skądinąd, że można to zrobić, często z kierowcą.
Reasumując, publikacja Dawida Dudka nie jest warta swojej ceny. Zresztą nie tylko ta. W sieci znalazłem bowiem wiele krytycznych uwag także o przewodniku po Gruzji pióra tego samego autora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Przesadą byłoby włóczyć się po sądach z tak błahego powodu, ale napiętnować publicznie zawsze warto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że opisywane wydawnictwo można postrzegać jako szkodliwe społecznie. Skala złego wpływu jest jednak dość ograniczona, niemal niszowa. Być może ma miejsce plagiat. Jak widać nie jest to ścigane z urzędu, więc obarcza się obywatela odpowiedzialnością, czyli czas i pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co mają do tego sądy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden z dowodów przemawiających za racją bytu małych sądów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus koszt wysyłki, oczywiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

30 zł za takie badziewie? Zdzierstwo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.