Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154 miejsce

Tajemnica chińskich piramid

Czy prowincja Shensi okaże się chińską Gizą? Czym są liczne piramidalne struktury, których tajemnice strzegą chińskie władze?

Meksykańskie piramidy / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Mexico_SunMoonPyramid.jpgKto z nas nie słyszał o piramidach w Egipcie? Trzy z nich, najbardziej znane piramidy w Gizie, niejednokrotnie opisywane były w dziesiątkach przeróżnych wydawnictw. Osobiście nie podejmę się nawet próby zliczenia wszystkich możliwych koncepcji i teorii mających nas przybliżyć do wyjaśnienia zagadki kto, po co i w jaki sposób stworzył te monumentalne budowle. Przesławne piramidy w Gizie przyciągające tysiące turystów z całego świata do Egiptu, na stałe wpisały się do kultury masowej. Nie trzeba być znawcą tematu aby po piramidach w Gizie, jednym tchem wymienić te najbardziej znane piramidy Nowego Świata.
Z całą pewnością liczba zainteresowanych znacznie się zmniejszy, gdy tylko przyjdzie nam powiedzieć cokolwiek więcej o ich przeznaczeniu, prawdziwych twórcach czy chociażby wyliczyć i wymienić z nazwy.

Nie będę szukał odpowiedzi na to jak w rzeczywistości bardzo stare mogą być te wszystkie budowle ani do czego tak naprawdę służyły. Nie podejmę się także, niezmiernie ciekawego Piramidy w Gizie / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Spelterini_Pyramids.jpgtematu, jakim bez wątpienia są źródła korelacji piramid obu Ameryk z tymi w Gizie. Może warto przybliżyć świadectwo zupełnie nowego bytu archeologicznego, być
może wielu spotka się z nim po raz pierwszy.

Piramidy w Chinach / Fot. Google EarthObszar naszej uwagi przenieśmy do prowincji Shensi w Chinach, dokładniej w okolice miasta Xian. To doprawdy niezwykłe miejsce z uwagi na imponującą liczbę struktur do złudzenia przypominających piramidy. Kolokwialnie rzecz ujmując, okolice Xian poszatkowane są miejscami, w których stoją te tajemnicze budowle.

Pierwsza znana nam wzmianka dotycząca piramid w Chinach pochodzi z końca II Wojny Światowej. Amerykański pilot James Gaussaman przelatując nad okolicami miasta Xian natknął się na dziwną budowlę, którą sfotografował i przekazał władzą amerykańskim. Zdjęcie przedstawia ogromną liczącą 300 m białą piramidę. Warto dodać, że piramida Gasussamana w rzeczywistości może być znacznie większa, na co dowodem mają być świadectwa innych pilotów z tego okresu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Przepraszam ale byłe "nieobecny" przez dłuższy czas, którego nawet teraz nie mam na tyle aby móc odpowiedzieć na wszystkie wspomniane przez pana Tomasza przykłady. Znam je z przeróżnych źródeł, nie podejmę się jednak oceny ich wiarygodności, mimo że wiele z nich jest bardzo kusząca. Nie zmienia to jednak faktu panie Tomaszu, że nawet takim "zapaleńcom" jak my, przydaje się trochę sceptycyzmu. Nie należy w moim przekonaniu chłonąć wszystkich takich informacji tylko dlatego, że są niezgodne z tzw. wiedzą akademicką :]. Odnosi się to np. do wspomnianych przez pana struktur odkrytych w Google Earth przedstawiających zatopione ruiny niesławnej Atlantydy. Marginesem mówiąc Google Earth nie jest chyba wiarygodnym miejscem do odkrywania "największych tajemnic ludzkości". Zamieściłem zdjęcia z GE tylko dlatego, że nikt nie podda pod wątpliwość samego istnienia tych struktur, zdjęcia te są autentyczne, czym innym będzie wytłumaczenie przeznaczenia, pochodzenia i datowania tych budowli. (34*20"17.96" na północ 108*34"10.43" na wschód, współrzędne piramidy o którą pan prosił)

Wszystkich niedowiarków i zagorzałych zwolenników teorii Egipskich piramid wybudowanych przez wolnych pracowników :] odsyłam do przywołanego przez pana Tomasza a zarazem mojego ulubionego przykładu na oczyszczenie umysłu przykładu tzw. Kamienia Południa ze świątynie w Baalbek, największego znanego obrobionego monolitu na świecie. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia tego bloku kamienia, komentarze wydają się zbędne :]. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Fajnie, że wyłapałeś te zbieżności. Z piramidami wiąże się wiele ciekawych hipotez - najczęściej miażdżonych przez naukę. Fakt, że wstępują one uniwersalnie jest niepodważalny."

Nauka nie jest niepodwarzalna, zmienia sie, naukowcami sa ludzie, grupy ludzi, w okreslony sposob wyszkolonych i wyuczonych. Co wiecej, oebecny sposob wyuczania czesto narzuca sposob myslenia i ogranicza kreatywnosc. Dla mnie nauka nie jest zadnym autorytetem, byc moze dlatego ze sam w niej siedze. Nawet najwieksi uczeni naszej cywilizacji (Newton, Einstein) zmieniali swoje poglady, zajmowali się rzeczami "pozanaukowymi". Niektore odkrycia Tesli sprzed ponad 100 lat dopiero teraz wchodza do codziennego użytku. A co można powiedzieć o naukowości wiedzy np. na temat budowy, praw i funkcjonowania wrzeswiata? Coraz to kolejne odkrycia nowych obiektow astronomicznych koncza sie komentarzem, ze nie pasuja one do obecnych teorii i trzeba cos z tym fantem zrobic (poprawic teorie lub zamiesc pod dywan). A co jest przerazajace nikt nie potrafi jednoznacznie odpowiedziec na podstawowe pytania: czym jest mysl, skad sie bierze energia poruszania sie elektronu, dlaczego im mniejsza skala tym jest wiecej energii i oddzialywania sa silniejsze, skad sie biora czastki wirtualne, w jakis sposob informacja przekazywana jest z szybkoscia wieksza niz porusza sie swiatlo w prozni, itp. Czasami wykorzystujemy pewne efekty ale nie oznacza to ze umiemy wyjasnic zasade ich dzialania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drugi link, który Pan podał (autor artykułu) pokazuje układ piramid w Chinach, który jest taki sam (kąty, położenia) jak piramid w Gizie i Am. Płd. Wnioski z tego są jednoznaczne (zaawansowana kultura, ta sama, obejmująca cały glob Ziemi). Mnie jednak interesują współrzędne geograficzne, tak żebym mógł je sobie wspisać w Google Earth, bo tego Pan jeszcze nie podał.

Co do piramid w Gizie, ich roli, itp. to mało osób wie, że w momencie ich odkrycia, nie było wejścia do wielkiek piramidy. Zostało ono wysadzone dynamitem a dopiero później od strony wewnętrzengo korytarza usunięto zabezpieczenia i kilkudziesiecio tonowy blok. W srodku w "sarkofagu" nieczego nie odkryto. Co wiecej, tłuamczenie jakoby rabusie odsuneli blok, zdjeli pieczecie grobowe, zabrali cialo, posprzatali po sobie, zamkneli wejscie, itd. nalezy wlozyc miedzy bajki. Co wiecej, bardzo ciekawym spostrzezeniem jest to, iz Egipcjanie w swoich hieroglifach opisywali wszystkie aspekty swojego zycia. I tak się dziwnie składa, że nigdzie w Egipcie na ani jednej ścianie!!!!! nie ma hieroglifów pokazujących budowę piramidy. A to jest bardzo zastanawiające.

Jeżeli chodzi o odpowiedź, czym była Wielka Piramidy, czemu służyła i kiedy została zbudowane, mogę szczerze odpowiedzieć, że nie wiem. Ale również widzę, że podawane teorie są fałszywe. Ciekawe, że np. popularnonaukowe kanały TV, takie jak np. Natiolna Geographic, itp. zwykle pokazują dwa rodzaje programów na temat piramid w Egipcie. "Klasyczna" interpretacje i "interdyscyplinarna". Obie sa oczywiscie sprzeczne. I teraz proponuje wyciagniecie szabel, karabinow, straszenie minusami, albo ich wstawianie jak to juz tutaj, ku mojemu zdumieniu, mialo miejsce, wprowadzajmy cenzure, przedtawiajmy argumenty w stylu wszystko wiemy, itp. a na pewno niczego sie w ten sposob nie dowiemy. Zdobywanie wiedzy polega bowiem na samodzielnych badaniach, poszukiwaniach i dyskusjach a nie przesmiewaniu odmiennego od naszego myslenia. Inaczej mozemy zdobuc co najwyzej wiedze ksiazkowa. Gdyby byla ona ostateczna mozna by zamknac wszelkie instytutu i uniwersytety a tak się nie robi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie, że wyłapałeś te zbieżności. Z piramidami wiąże się wiele ciekawych hipotez - najczęściej miażdżonych przez naukę. Fakt, że wstępują one uniwersalnie jest niepodważalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawym porównaniem do obecnej "oficjalnej" wiedzy o piramidach może być odniesienie do wiedzy z przed 100 lat na temat miejsc opisanych w eposach starożytnych (np. greckich). Wtedy, i nawet tak się uczyłem w szkole, uważono, że są to historie zmyślone, że to jest fikcja literacka. Dotyczyło to wielu miejsc starożytności. Potem nagle okazało się, że jednak odkryto ruiny Troi a znisczenia miasta ukazane w określonych warstwach oraz opisy okolicy potwierdziły informacje "Homera". Podobnych eposów mamy mnóstwo. To co np. opisuje Stary Testament (np. historia Noego, stwarzanie człowieka) znajdujemy u Sumerów a opisy są bardziej szczegółowe i zawierają więcej informacji!!!! Platon pisze o Atlantydzie, i co, dzisiaj znajduje wsółrzędne geograficzne hipotetycznego miejsca położenia czegoś na dnie Atlantyku: 31 15'15.53N 24 15'30.53W Jak zmierzyłem tę strukture to pokazało ok. 120 na 160km!!!! W innych tekstach mowa jest o Dilmun i innych krainach (cywilizacjach). Oczywiście ich okres istnienia leży poza naszą wiedzą. Co do pozostałych informacji, uważam, że należy szukać samemu. Nigdy to nie będzie wiedza ksiązkowa. Pewne rzeczy są jednak dostępne. Ostatnio rozmawiałem z moim kolega historykiem, który w czasie studiów zetknął się z tekstami babilońskimi. W tych tekstach była zawarta bardzo zaawansowana wiedza medyczna, co go aż poraziło. Sumerownie np. wręcz opisują proces zapłodnienia in vitro. Tłumaczenia używają takich słów jak: naczynie gliniane, boginie narodzin, krew, jajo, itp. Już przynajmniej od lat 70tych XX wieku znany jest opis Sumerów podróży od zewnątrz do wewnątrz układu słonecznego oraz opis wszystkich planet łącznie z odkrytymi w XIX i XX wieku. Sumerowie podają również dokłądny kolor Urana I Neptuna co możliwe było to weryfikacji dopiero z danych przesłanych przez przelatującą sondę a nie jest możliwe z teleskopu. Wszyscy znamy informacje o wielkiej wiedzy atronomicznej starożytnych ale jakoś nikt nie zauważył tego, iż my żeby posiadać taką wiedzę musimy dysponować całą armią ludzi, komputerów i przyrządów. Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, wręcz brak odpowiedzi skłania do poszukiwań, ponieważ pozostawia niepokój. Pogodzenie się z naszym stanem niewiedzy również nie jest łatwe. Po prostu, każdy przyjmuje to co jest dla niego wygodne. Jednego zadowala to co przeczyta w czasopiśmie i powie armia "naukowców" a drugi będzie poszukiwał prawdziwych odpowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam!
Trafilem tutaj, gdyż szukałem informacji na temat współrzędnych geograficznych piramid w Chinach, aby popatrzeć sobie przez Google Earth. Dlatego też prosiłbym autora artykułu o zamieszczenie tych współrzędnych, zwłaszcza dla "białej piramidy" jeśli je ma. Natomiast co do ostaniego komentarza pana Orłowskiego. Trudno nawet komentować taki komentarz. Uważam, że jest on żenujący i poniżej poziomu. Każdy, kto zajmuje się tematyką archeologii doskonale wie o tym, że Chinczycy nie dopuszczają obcokrajowców do swoich znalezisk a udostępnianie materiałow z badań oraz sama rzetelność badań można uznać za wątpliwe. Natomiast jeśli chodzi o "wiedzę" na temat piramid w Egipcie i Am. Płd. to panie Orłowski są to jedynie teorie. Trzeba prześledzić cały proces badań, chronologię odkryć aby cokolwiek na ten temat powiedzieć. Okazuje się, że tak naprawdę nic nie wiemy. Bo co można powiedzieć, jeśli najstarszą znaną naszej historii (naukowej) cywilizację Szumeru datuje się na ok. 4 tys. lat p.n.e. a erozja egipskiego Sfinksa, podowdne budowle wokół wysp Japońskich, itp. mogą jedynie być wytłumaczone zjawiskami (okreśłonym klimatem, zmianą poziomu morza, itd.), których występowanie datuje się dopiero na ok. 10,5 tys. lat temu!!!!! Oznacza to, że nie tylko mamy tutaj conajmniej 4,5 tys. lat okresu BIAŁEJ PLAMY a to i tak nam niczego nie daje bo nic nie umiemy powiedziec na temat tego co było wcześniej. Jedynie tyle, że były jakieś cywilizacje a np. bloki kamienne w Libanie o wadze 3tys. ton!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ulozone idelanie i przeniesione z odleglego kamieniolomu przez gory!!!! pokazuja, ize byly to cywilizacje bardziej zaawansowane technicznie od nas, poniewaz my takiego bloku obecnie uniesc nie umiemy. Jesli do tego dodac zaawansowana wiedze medyczna i tozsamosc pojec w obrębie całej kuli ziemskiej, ktore znajdujemy w starozytnych tekstach wielu kultur na roznych kontynentach, powoli wylania sie obraz zupelnie inny niz ten przekazany nam w szkole czy artykulach popularnonaukowych. Co wiecej, jesli chodzi o przedmioty scisle, to jako ze pracuje na uczelni, moge powiedziec, ze w szkole uczy sie Pan jedyne marginesu wiedzy. Obecnie, np. w fizyce funkcjonuje kila rownorzednych teorii unifikacji, ktore sa rozwijanie niezaleznie, z tym ze jedne sa bardziej popularne a inne mniej. Oficjalnie sie mowi, ze to co widzimy stanowi tylko 4%!!!!!! energii wrzechswiata. Mozna wiec powiedziec, ze nic nie wiemy. Natomiast jesli ktos mowi ze wszsytko wie, wszystko jest wyjasnione i podane to albo nie chce myslec albo jest wyjatkowym ignorantem a ignorancja nie pomaga w zrozumieniu otaczajacych nas zjawisk, za to zupelnie uwalnia od myslenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu dziękuję za miłe słowa pod moim adresem. Szczególnie dziękuję za uwagi dotyczące budowy mojego artykułu, są dla mnie niezmiernie ważne, bo tak jak pan zapewne zauważył przy moim nazwisku widnieje tabliczka "praktykant" i dopiero uczę się pisać :] i jestem całkowicie szczery w swoich podziękowaniach. Nie znaczy to, że zgadzam się z pozostałą częścią pana komentarza, wymierzoną w sama treść informacji. Zacznę od tego, że bardzo niemiłym z pana strony jest oskarżanie mnie o lenistwo przy zbieraniu wiarygodnych informacji dotyczących omawianych piramid. Po pierwsze sam materiał miał tylko przybliżyć czytelnikom, fenomen chińskich piramid o których mało kto słyszał. Uznałem, że słuszniej będzie pisać o nich, jednak ciągle w kontekście tajemniczej spuścizny przeszłości a nie powoływać się na "wiarygodne" informacje. I tu jest pies pogrzebany panie Mariuszu! Dla pana wiarygodne informacje dla mnie do takich nie należą.

Zacznijmy od początku. Pisze pan "Po drugie, autor doszukuje się w istnieniu piramid tajemnicy, której nie ma - po co, kiedy, kto i jak wybudował piramidy w Egipcie, Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Chinach współczesna ludzkość doskonale wie i - co więcej - jest to wiedza ogólnodostępna zawarta w czasopismach i książkach naukowych oraz popularnonaukowych." Jak pan zapewne zauważył doskonale zdaje sobie sprawę z faktu. Przybliżenie wszystkich istniejących a przynajmniej najbardziej popularnych teorii to materiał na oddzielny artykuł. Pan jak rozumiem bezkrytycznie zgadza się z tymi ogólnie przyjętymi, które w moim przekonaniu pozostawiają wiele do życzenia, możliwie że więcej niż napisany przeze mnie artykuł :P
Proszę mi powiedzieć jakie niepodważalne dowody mają świadczyć choćby o tym, że piramidy w Gizie ( bo jak pan twierdzi, wszystko już o nich zostało powiedziane i nie ma żadnych wątpliwości co do ich przeznaczenia itp.) były grobowcami?? W żadnej z trzech słynnych piramid nie odkryto ani jednego słowa mającego świadczyć o jakiś złożonym hołdzie któremuś z trzech faraonów. Co więcej, w żadnym z domniemanych grobowców, nie znaleziono żadnych zwłok ani jednego z faraonów.. Wszyscy doskonale wiemy, że tam były w specjalnych sarkofagach , ale zostały skradzione przez rabusiów którzy okradli także grobowce z drogocennych skarbów. Wiem o tym bo uczą nas o tym o małego, a może jakieś konkretne dowody? Jedynym znanym mi dowodem ( może się mylę ) świadczącym o tym, że wielka piramida została przypisana faraonowi Chufu miały być znaki kamieniarskie odkryte przez pułkownika Howarda Vyse i od tego wszystkiego się zaczęło. Dwie pozostałe piramidy nie miały takich wewnętrznych inskrypcji. Vyse na gwałt potrzebował jakiegoś przełomowego odkrycia, które miało zrekompensować kosztowne i bezowocne badania. Niektóre z osobliwych hieroglifów były napisane do góry nogami, inne z błędami ortograficznymi i gramatycznymi. Jeśli jest pan zainteresowany to w następnym komentarzu mogę wymienić cały szwadron dowodów obalających przeświadczenie, że piramidy w Gizie były grobowcami i zostały zbudowane przez Egipcjan. Osobiście nie widzę w tym ,żadnego celu, podobnych sporów jest niezmiernie wiele w przytoczonych przez pana czasopismach i książkach naukowych oraz popularnonaukowych. Jeśli jednak, pan sobie życzy, możemy zacząć taki spór.

Pisze pan: "Po czwarte, idiotycznym jest powoływanie się na zapiski klasztorów w sprawie ustalania wieku piramid - to tak jakby powoływać się na Biblię w kwestii np. pochodzenia czy wieku ludzkości." Następnie przytacza pan historie najstarszej piramidy w Chinach, którą miał wybudować cesarz Qin Shi Huang Di, ten sam któremu przypisuje się budowę terakotowej armii. Skąd nam wiadomo o tym, że w środku jeszcze nie odkrytej piramidy ma się znajdować rtęciowe jezioro symbolizujące ocean i komnata udekorowana szlachetnymi klejnotami symbolizującymi niebo itd. ? Wiemy o tym z chińskich tekstów, z tych samych z który dowiedzieliśmy się o istnieniu terakotowej armii. Dlaczego w tym przypadku zastosowano różne kryteria? Co jest idiotycznego w powoływaniu się na zapiski klasztoru w sprawie ustalenia wieku budowli, podczas gdy w innych przypadkach posiłkowanie się takimi wskazówkami jest całkowicie na miejscu ? Jak wiele prawdy jest w podobnych pisemnych i ustnych przekazach czy samych mitologiach, mogliśmy dowiedzieć się wielokrotnie przy okazji innych niezwykłych znalezisk. Mam przytoczyć przykłady?

W moim przekonaniu, chiński rząd jest tak pomocny w przybliżaniu nas do prawdy w kontekście omawianego zagadnienia, jak sławny Zahi Hawass w kontekście egipskich piramid. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

czy zdajesz sobie sprawę z przekierowania światowej turystyki w to miejsce?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beznadziejny artykuł pod względem budowy i treści. Po pierwsze, rzetelne informacje są w nim zastąpione przez kompletnie zbędne: pytania retoryczne, truizmy, pisanie o tym o czym artykuł nie będzie, itd. Po drugie, autor doszukuje się w istnieniu piramid tajemnicy, której nie ma - po co, kiedy, kto i jak wybudował piramidy w Egipcie, Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Chinach współczesna ludzkość doskonale wie i - co więcej - jest to wiedza ogólnodostępna zawarta w czasopismach i książkach naukowych oraz popularnonaukowych. Po trzecie, Chińczycy w kwestii piramid niczego nie ukrywają, wyniki badań tamtejszych archeologów są ogólnodostępne i wyjaśniają wiek, pochodzenie oraz cel istnienia piramid. Że się nie wpuszcza wrogich obcokrajowców czy turystów do niektórych zabytków, jest normą także w krajach Zachodu, dlatego że obcy archeolodzy są zbędni (nie mają pojęcie o miejscowej kulturze, historii i językach) a turyści - zwłaszcza Zachodni - dewastują i okradają wszelkie zabytki. Stąd np. ograniczono liczbę zwiedzających piramidy w Gizie, wprowadzono zapisy na zwiedzanie i do wycieczek dołączono ochroniarzy, bo turyści z Zachodu rysowali i obłamywali ściany wewnątrz piramid. Po czwarte, idiotycznym jest powoływanie się na zapiski klasztorów w sprawie ustalania wieku piramid - to tak jakby powoływać się na Biblię w kwestii np. pochodzenia czy wieku ludzkości. Na ten temat są wyniki rzetelnych ogólnodostępnych badań naukowych - tylko że, po piąte, autorowi artykułu widać nie chciało się przeczytać żadnej wiarygodnej publikacji o piramidach przed napisaniem powyższego artykułu. Otóż od dziesięcioleci wiadomo, że chińskie piramidy to grobowce władców (głównie cesarzy), najstarsza z tych piramid powstała w III wieku pne i należy do pierwszego cesarza Chin, najprawdopodobniej (bo nie otwarto budowli) w jej wnętrzu znajduje się rtęciowe jezioro symbolizujące ocean i sufit z ruchomymi modelami konstelacji gwiazd, zaś obok w 1974 roku odkryto tzw. armię terakotową czyli ponad 8 tysięcy rzeźb żołnierzy w naturalnej skali, które to już w 1979 roku, po konserwacji, Chińczycy udostępnili wszystkim chętnym zwiedzającym. Tak więc powyższy artykuł jest sensacjogenny i nierzetelny, za co daję minusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chińczycy raczej lubią chwalić się swoją kulturą i wielowiekowymi tradycjami. Czemu więc takie perełki ukrywają? Trudno sobie też wyobrazić, że budowla z ziemi i gliny przetrwała 5000 lat!? Masz zgodę na dalsze czarowanie, tylko o poważnych rzeczach nie pisz "niejasno".
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.