Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174232 miejsce

Tajemnica popularności Radia Maryja rozwiązana?

W oparciu o obiektywne źródła postaram się w niniejszym artykule prześledzić, w jaki sposób ojciec Tadeusz Rydzyk dokonuje aktu manipulacji wciągając swoich słuchaczy do świata polityki.

Próbując wyjaśnić zagadkę popularności kompanii radiowo-telewizyjnej o. Tadeusza Ryzyka, odwołam się do dwóch źródeł. Pierwsze z nich sięga roku 1670, kiedy to jeden z największych myślicieli XVI stulecia Baruch Spinoza, w swym traktacie teologiczno-politycznym dostrzegł kwestię niezmiernie istotną dla rozwiązania przytoczonego problemu. Mianowicie twierdził, iż polityka ma bardzo wiele wspólnego z wiarą, dodając przy tym, iż „ Wszyscy ludzie są z natury skłonni do zabobonu. Natomiast wiara jest na ogół wygodniejsza niż trudy myślenia. Bardzo też łatwo zwieść ludzi pozorami świętego majestatu. Nic tak skutecznie nie panuje nad tłumem jak zabobon. Dlatego łatwo go doprowadzić pozorami religijnymi bądź do tego, aby czcił swych monarchów jakby bogów, bądź do tego, aby ich przeklinał i nienawidził ”.

Natomiast drugie odwołuje się do badań przeprowadzonych przez Polskie Generalne Studium Wyborcze. Skupiały się one na określaniu, jakimi czynnikami kieruje się elektorat, dokonując wyboru określonej opcji politycznej. Otóż okazało się, iż w Polsce od pierwszych wolnych wyborów w 1991 roku zmienną, która ma największy wpływ na decyzje wyborcze jest częstotliwość praktyk religijnych. Korelacja ta wykazuje, iż wyborcy w znacznej większości przypadków oddają swe głosy na to stronnictwo, którego poglądy w tej dziedzinie bliskie są ich własnym poglądom lub też odwracając sytuację: „polityka religijna” partii staje się „naszą polityką” poprzez kreowanie poglądów społecznych w tej kwestii. Również w innych zagadnieniach, takich jak choćby aborcja, czy relacje między kościołem a państwem ludzie mają wyraźne poglądy, dzieląc się przy tym na dwie grupy o przeciwstawnych, skrajnych poglądach na skutek zabiegów socjotechnicznych aktorów sceny politycznej. Polaryzacja ta sprzyja radykalizowaniu się nastrojów społecznych. Tak więc religia, jak widzimy, ma wyraźnie charakter integracyjny, bowiem sprawia, że luźny konglomerat poglądów, staje się wspólny w ramach danej wspólnoty idei. Religia sprawia, że ludzie o całkowicie odmiennej wizji rzeczywistości jednoczą się, gdyż nauka społeczna kościoła ma charakter konsensualny. Oparta jest ona na wartościach uniwersalnych, takich jak miłość, wiara czy nadzieja, jakże potrzebnych ludziom do określenia własnej tożsamości.

Obserwujemy jednocześnie groźne zjawisko, jakim jest polaryzacja poglądów dotyczących najważniejszych kwestii związanych z naszą wiarą. Dzieje się to jednak nie poprzez dezintegrujący charakter jej samej, ale niejako z zewnątrz, poprzez rozmyślne zabiegi mające na celu agitację dla osoby czy idei, którą potencjalni wyborcy mają poprzeć. Jednostki nie mając tej świadomości wciągane są instrumentalnie w polityczne spory, dając przy tym legitymizację dla określonych wartości dla, których w normalnych warunkach poparcia, by nie dały lub też wnioskowanie danej sytuacji poprzedziły gruntowną analizą.

Jak to się wszystko ma w przełożeniu na działalność ojca Rydzyka? Otóż Rydzyk dysponujący wiedzą na temat szeregu wyżej wymienionych i opisanych zjawisk, postanowił wykorzystać religię do zbudowania politycznego kapitału. Narzędziem, które miało stać się środkiem do osiągnięcia tego celu, uczynił swoją kompanię radiowo - telewizyjną. Pozostała jeszcze kwestia, do kogo skieruje swój przekaz. Nie trudno było wywnioskować, iż grupę docelową stanowić będą osoby głęboko wierzące i praktykujące, dla których religia to niepodważalna wartość. Przekaz ten został zbudowany w takiej konwencji by trafiał głównie do ludzi starszych, którym być może trudniej dostrzec fakt, iż są wciągani do świata polityki. Komunikując się ze swoją „widownią” wygłasza on treści nie tylko religijne, ale również odnoszące się do wszystkich najważniejszych spraw. To właśnie religia daje mu pozór wyświęconego majestatu, czyli że jego opinie są jedyne i niepodważalne, bo ukryte pod płaszczykiem wiary. To daje mu legitymizacje dla swoich pseudoreligijnych teorii,czy wypowiedzi. Należy zauważyć, że każda z jego wypowiedzi odnosi się do religii, ale nie ostro lub w części jedynie, natomiast w pozostałym jej fragmencie przekazuje funkcjonalne dla siebie treści. Dzięki temu stał się znaczącym graczem na naszym rodzimym podwórku, gdyż posiada ok. 2 mln potencjalnego stałego elektoratu. Poprzez to partie zabiegają o jego względy, gdyż wiedzą, że jego opinia być może przesądzi, o tym, na kogo oddadzą swój głos w wyborach. Korelacja pomiędzy partiami politycznymi (obecnie partią rządzącą) a kompanią radiowo- telewizyjną ojca Rydzyka odbywa się na zasadzie symbiozy tzn. z korzyścią dla obydwu stron. Jedna z nich zwiększa liczbę własnych wyborców, tym samym szansę wygrania wyborów, natomiast druga wpływ na politykę państwową w interesujących ją kwestiach.

Najlepszym sprawdzianem religijności i prawdziwych intencji ojca Rydzyka była, nie tak dawno podejmowana przez partię rządzącą, próba wpisania do treści naszej konstytucji, zapisu „o ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci”. Wszyscy wiemy, że sprawa ta utknęła w martwym punkcie. Natomiast nie to jest istotne, istotne jest to, jak zachował się Rydzyk. Otóż wykazał się on relatywizmem moralnym przejawiającym się, w tym iż nie wspierał on Marszałka Sejmu (on jedyny tak naprawdę chciał, by ten zapis znalazł się w treści konstytucji), tzn. że tak naprawdę wcale nie chciał bronić życia, a wpisał się w nurt tych polityków, którzy chcieli to zrobić wyłącznie z powodu politycznych korzyści. Widać tu wyraźny dysonans między jego postępowaniem, a tym, co mówi w swoim radiu czy telewizji. Jest to chyba najlepsza egzemplifikacja faktu, jak instrumentalnie wykorzystywana może być religia. Zjawisko to, tak często obserwowane w dzisiejszych czasach, jest niezwykle niebezpieczne, prowadzi bowiem do zaniku elementarnych wartości stojących u podstaw naszej chrześcijańskiej cywilizacji. Pozostaje tylko mieć nadzieję, iż opinia publiczna dostrzeże zasygnalizowane wyżej problemy, bowiem mają one znacznie szerszy kontekst, jednak nie sposób ująć je wszystkie w tak krótkim tekście.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Nu mam braki i nie potrafię używać tych najprostszych, tylko takie mi na myśl przychodzą:). Rodzice mówili bym uczęszczał na polski a ja nie posłuchałem i teraz po latach:)mówię do P.Kaczyńskiego, Ludwika Dorna i Saby nie idźcie tą drogą...:) Jeśli chodzi o problematykę to na ten temat można by napisać książkę i powiem tyle, że w istocie skracałem wątki do minimum a i tak artykuł sporej objętości wyszedł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

cholera jasna jestem twoim kumplem z reala i nie wiem co zrobić mam.
Powiem tak:
-ossad jak nie pasi to napisz lepiej
-całekim nieźle to wyjaśniłeś ale wiem że stać cię na głębszą analizę i moim zdaniem tylko liznąłeś problematykę.
-cholera za dużo mądrych słów!!! postaraj sie pisac w bardziej przystępnym języku bo jakprzesadzisz z tymi słowami to atykuł stanie się trudny do zrozumienia. oczywiście sa potrzebne ale bez przesady (widac od razu że zamiast uważać na polskim w liceum to piłeś ze mną :P)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Siostra mojego dziadka ostatnio się chwaliła, ze wywaliła 1000zł za umieszczenie swojego nazwiska na jakiejś płycie należącej do Ojca Dyrektora, na której za tą opłatą umieszczają nazwisko najwierniejszych z wiernych.

To są właśnie te
"osoby głęboko wierzące i praktykujące, dla których religia to niepodważalna wartość".

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) fajnie sie czyta i tak jak mój przedmówca - chce więcej. Dzięki za poszerzanie słownictwa "egzemplifikacja" hmm.... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2007 23:43

Tak Adamie, to nie kółko politologów, a nawet nie kółko...

(+) Co do stylu - jest klarowny i bardzo chętnie przeczytam kolejne teksty autora o tym fascynującym relikcie XX i ewenemencie XXI wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic żeś nie wyjaśnił. Przebrnąłem i dalej wiem tyle, ile wiedziałem. Proponuje drastycznie zmienić styl, bo to nie kółko politologów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.