Facebook Google+ Twitter

Tajemnica sukcesu Ruchu Palikota

Wg TNS OBOP na Ruch Palikota chce głosować 12 proc. ankietowanych obywateli. Dlaczego gwiazda "błazna polskiej polityki", jak złośliwie określają Palikota polityczni konkurenci, nie blednie?

Niezmiennie od wyborów partia Janusza Palikota uzyskuje notowania na poziomie, który mogą pozazdrościć mu, wydawałoby się, bardziej doświadczone ugrupowania. Nie ukrywają zaskoczenia również komentatorzy, którzy od pierwszych sondażowych wyników sprzed roku, wieszczą rychły upadek pomysłu pomarańczowej partii.

Wg ostatniego badania TNS OBOP na Partię Palikota chce głosować 12 proc. ankietowanych. Weteran polskiej polityki - SLD uzyskał wynik 10 proc., PSL - 6 proc. Poniżej progu wyborczego znalazły się Solidarna Polska (2 proc.), Polska Jest Najważniejsza (1 proc.) i Nowa Prawica (1 proc.).

Warto pokusić się o krótką analizę - dlaczego partia Palikota jest nadal atrakcyjną propozycją dla dużej części Polaków.

Ruch Palikota jawi się jako partia łamiąca pewne obyczajowe i światopoglądowe tabu. To powoduje, że wielu ludzi, których wewnętrzna niezgoda na panujące do tej pory zasady w Państwie była z różnych powodów tłumiona, znalazła ujście. Z drugiej strony łamanie tego tabu zawsze spotka się z silnym oporem środowisk konserwatywnych, co powoduje duże napięcia, które zawsze będą atrakcją dla mediów - czwartej władzy współczesnej demokracji.

Niemniej, napięcia i problemy nie są sztuczne i ich uwydatnienie trafia do sporej części obywateli, wpisując się świetnie w czas trans- i postkryzysowy, kiedy zaczynamy się zastanawiać jak przeorganizować świat, aby był jednak trochę lepszy i uczciwszy.

Świat się zmienia, wizja jego funkcjonowania zmieniać się musi również. Jedną z propozycji w dyskusji nad jej kształtem jest niewątpliwie Ruch Palikota. Zadanie i trudne, i łatwe. Trudne, bo w tradycyjnie konserwatywnym społeczeństwie polskim postulaty likwidacji penalizacji posiadania drobnej ilości "trawki", cofnięcie przywilejów kościelnych, czy nawet zrównanie praw kobiet i mężczyzn, są dla wielu ludzi nieakceptowalne. Z drugiej strony ludzi, którzy w nadchodzących wyborach parlamentarnych 2015 będą pełnoletni, a którzy urodzili się po komunie lub w schyłkowym jej okresie (24 lata temu) jest obecnie w Polsce blisko 25 proc. i udział ten w oczywisty sposób, ze względu na zgony do 2015 r. będzie rósł. Jeśli wprowadzimy korektę na osoby, które rozpoczęły szkołę w nowej Polsce po 89 r. statytystyki będą jeszcze bardziej przytłaczające. Oznacza to, że ludzie, którzy wyrośli w wolnej Polsce są w solidnej ofensywie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Steam
  • Steam
  • 07.03.2012 19:33

Ludzie maja dosc specjalistow od wszystkiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Waldemar Dobosz
  • Waldemar Dobosz
  • 07.03.2012 16:59

Prof. Czapiński twórca "Diagnozy społecznej" uważa, że Ruch Palikota przejmie władzę za 10-15 lat.
Dlatego rozważania autora tego tekstu nad ilością osób urodzonych po 89 roku są nad wyraz słuszne.

Na korzyść Palikota działa również nietuzinkowa zapowiedź, że nikt z posłów RP nie zostanie ministrem.
Będą nimi wyłącznie eksperci. Porównując to z dzisiejszym składem rządu, który nadaje się bardziej do zarządzania partią a nie państwem, jest to bardzo ciekawa idea.

Jeśli równie ciekawe rozwiązania znajdą się w programie gospodarczym o nazwie "Korekta kapitalizmu" to ruch z pewnością przysporzy sobie wielu zwolenników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ONE, nie wiem co ma Pan na myśli konkretnie. "Demoralizacja" to właśnie taki język starszego pokolenia, które nie łapie się w zmianach. Zresztą akurat to jest niezmienne. Zdemoralizowane było nawet pokolenie Kolumbów wg ich rodziców. Wystarczy poczytać literaturę przedwojenną. Potem było tak samo. Teraz jest też tak samo. Z mojego punktu widzenia demoralizacja to zgnuśnienie, niezdolność do dyskusji, sztywne upieranie się przy starym, itd. itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kachan
  • Kachan
  • 07.03.2012 15:17

@ONE

Zdefiniuj moralność zanim zaczniesz używać tego terminu jako argument. Ja równie dobrze mogę powiedzieć, że to dzięki większej moralności społeczeństwa (w tym młodych) RP ma takie wyniki. Moralności rozumianej jako uczynki zgodne z doktryną jaką się wyznaje, a nie nazywaniem się Katolikiem i zachowując się jak hipokryta domagać się kary śmierci jednocześnie nazywając "dzieckiem" czyli nadając cechy ludzkie (nie tylko fizyczne bo ma je z racji DNA) zarodkowi nie odczuwającego bólu czy posiadającego własnej świadomości. Albo gromadząc bogactwa mimo przykładu ubogiego mesjasza.

Niemniej każdy ma prawo do własnej definicji moralności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmiany, ale na lepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ONE
  • ONE
  • 07.03.2012 15:01

Szanowny autorze, nie uwzglednil pan w swoim opisie zjawiska, sukces Palikota, moim zdaniem tego co jest bardzo wazne, moze najwazniejsze w tym wszystkim. Ja to nazywam glebokie zdemoralizowanie polskiego spoleczenstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ard, socjalizm się skompromitował, ale liberalizm ostatnio też dobrej passy nie ma. Myślę, że mimo całej mojej sympatii do idei liberalnych, ich skrajna wersja rodem z JKM, to ślepa uliczka. Zdecydowane NIE lenistwu i cwaniactwu. Ale także zdecydowane NIE chciwości bez kontroli, bo widzimy do czego doprowadziła (vide USA).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ard
  • Ard
  • 07.03.2012 14:36

Jesli bedzie bardziej socjalista niz liberalem w sprawach gospodarczych to nie ma szans na wygrana

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kachan
  • Kachan
  • 07.03.2012 14:35

Kwestia leży chyba w otwartości na świat. oczywiście z jednej strony stare autorytety już nie porywają, male w młodzieży istnieje konserwatyzm, przywiązanie do tradycji narodowych i sakralnych. Mamy większy dostęp do informacji to prawda, ale mimo to ciężko wyszukać te wartościowe. Szum informacyjny w internecie jest ogromny. By zbudować swoją opinię na dany temat należy zapoznać się ze zdaniem kilku stron, posłuchać polemiki, a to trwa. Mogłoby trwać krócej i dla wielu tym środkiem są emocje. wtedy przekaz wydaje się byc pełniejszy i dostosowany do nas.

Trudnym jest wysiłek posłuchania argumentów 2 strony z 3 perspektywy niezależnej osoby. W tym leży problem że wiele rzeczy odnosimy do siebie dlatego uważam, że perspektywy Ruchu Palikota są zależne od nastawienia mediów- telewizyjnych i internetowych co pokazały ostatnie wybory parlamentarne.

Janusz Palikot zna się na pop-polityce i dlatego ma taki wynik. Koncentruje na sobie uwagę opinii publicznej- ma magnetyczną osobowość czego nie ma JKM- który też działał w internecie. Nie miał tego również Paweł Kowal czy Grzegorz Napieralski (akcja córeczki w księgarni).

Janusz Palikot jest twarzą podobnie jak Donald Tusk i kiedyś Jarosław Kaczyński, którego twarz zdaję się zużywać. Teraz o twarz walczy Leszek Miller. Przewagą PO jest to że stworzył więcej znośnych twarzy niż PiS. RP dopiero je wytwarza- Biedroń, Nowicka, Kotliński, Rozenek, Grodzka. Czasem o twarz zawalczy Dębski, Ryfiński, Kabaciński lub Kopyciński, a coraz częściej również i Poznański i Bauć. Mówię tu o mediach ogólnokrajowych. Pamiętajmy kto jednak jest głównym gościem Kropki nad I czy faktach po faktach.

4 lata to sporo na promocję Ruchu. Promocja będzie się odbywał przez twarze,a le te twarze muszą coś wyrażać czyli program Ruchu. Powstają ustawy jednakże brakuje pewnego ducha.

Janusz Palikot mówi że RP to liberalna lewica o zielonym zabarwieniu. Pamiętam, że Ruch powstawał jako gospodarczo liberalna frakcja z liberalnym światopoglądem. Zgadzam się miejsce jest na lewicy i dlatego program zmierza w stronę sojalizmu jednak to czego będzie oczekiwał WYBORCA od Ruchu do jasnego przekazu najlepiej reformatorskiego bo pomału już nuży się spokój i bezwład. Na rozwodniony przekaz może sobie pozwolić partia władzy- nie opozycja.

Bez jasnego ustalonego przekazu w postaci klarownego programu ogólnodostępnego sieci i komentowanego w mediach i poprzez konkurencję polityczną będzie ciężko o progres.

Twarze muszą coś wyrażać aby zgromadzić poparcie- wyrażać program. Najlepiej Program Zmiany :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rumcajs
  • Rumcajs
  • 07.03.2012 14:28

Ja już mam dość ściemniaczy - specjalistów od wszystkiego. Dziennikarz pyta: "Lubi pan wino?" A on: "Wyborcy ocenią nas..." Palikot odpwie zawsze tak, nie, nie wiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.