Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > "Tajemnica Twierdzy Szyfrów" - co dalej?

Pozycja materiału w rankingach:

17466 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 20pkt

Oceń:

"Tajemnica Twierdzy Szyfrów" - co dalej?


Czekałem na pierwszy odcinek dość długo. I bardzo niecierpliwie. Wychowałem się na programach pana Wołoszańskiego i szykowałem na prawdziwą ucztę duchową i intelektualną.

Piątkowy wieczór, z małym, niestety standardowym poślizgiem, zaczął się pierwszy odcinek serialu "Tajemnica Twierdzy Szyfrów". Reklamowano go bardzo długo, za pomocą billboardów ulicznych, promowano w internecie. Pewnie nieco widowni zabrało mu to, co działo się w Sejmie, ale wierni fani dzieł Wołoszańskiego oczekiwali w napięciu. Film zaczął się zgodnie z najlepszą recepturą Alfreda Hitchocka - od trzęsienia ziemi (zgrabnie zrealizowana strzelanina w lesie i polowanie na szpiega). Jednak chyba reżyser zapomniał, że ciąg dalszy owej recepty brzmiał "a potem napięcie powinno stopniowo narastać". Na ekranie napięcie opadło i już nie wróciło. Pokazano przez chwilę amerykańskiego prezydenta, który nie wierzył, że kula z wystającymi drutami to najpotężniejsza broń na świecie. Mało tego - oficer odpowiedzialny za ochronę projektu Oppenheimera pokazał prezydentowi zdjęcie ich wybitnego szpiega w niemieckim supertajnym projekcie. Prezydent oczywiście był zachwycony. Chwilę potem pokazano Rosjan zmartwionych tym, że Niemcy odczytują ich depesze kodowane szyframi jednorazowymi. A później to już tylko "dłużyzna panie, dłużyzna".
Zdjęcie z planu filmowego serialu "Tajemnica Twierdzy szyfrów" / Fot. Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
To pierwszy odcinek, nie powinienem się więc czepiać. Do szczegółów historycznych, doboru umundurowania, sprzętu, pojazdów nie mam zastrzeżeń - są takie jak być powinny. Zadbał o to Bogusław Wołoszański. To nazwisko jest gwarancją zgodności z realiami. Brakowało mi jednak tego, że poszczególni bohaterowie mówią w językach narodowych - Rosjanie po rosyjsku, Niemcy po niemiecku, itd. Szkoda, bo taki zabieg dodałby sporo autentyzmu serialowi. Oglądając "Tajemnicę Twierdzy Szyfrów" czułem się jak podczas "Stawki większej niż życie".

Mam też niejasne przeczucie, że zakontraktowano serial o określonej długości i ilości odcinków - trzeba czymś wypełnić czas. Stąd długa i zupełnie zbędna scena opatrywania rany, jazdy samochodem do zamku, szukania podsłuchu w pokoju, gdzie zakwaterowano szpiega w niemieckim mundurze. Pierwszemu odcinkowi brakowało dynamizmu, sprawnego montażu, reżyserskiej ikry. On się po prostu niemiłosiernie wlókł, nie trzymał w napięciu, nie przyspieszał bicia serc widowni.

Bardzo jestem ciekaw kolejnych odcinków, mam nadzieję, że okażą się zdecydowanie lepsze. Jeśli nie - cały serial należałoby ponownie przepuścić przez stół montażowy i wyciąć z niego zbędne sceny. Efekt końcowy na pewno by mu nie zaszkodził, a i widownia rzadziej by ziewała.


Czytaj także:
Agnieszka Kik "Tajemnica Twierdzy Szyfrów"- tylko u nas trailer filmu!
Maciej Wrzesiński "Tajemnica Twierdzy Szyfrów" na Zamku Książ
Przemyslaw Trubalski Zobacz już dziś fragmenty serialu "Tajemnice Twierdzy Szyfrów"

Zobacz także:

Piotr Biegała OFFline profil autora

Autor: Piotr Biegała

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (5) Średnia ocen (4.73)

Wiek: 40 | Miejscowość: Warszawa/Piotrków Tryb. | Kraj: Polska

O mnie: Lubię kiedy wszystko wokół jest proste i nieskomplikowane. Sprawy trudne zawsze upraszczam. Sprawy niemożliwe - redukuję do trudnych. Obserwuję uważnie świat wokół i staram się pomóc mu w miarę swoich możliwości.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Benedykt Kowalski 08.09.2007 11:38

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

To ja oglądałem chyba te końcowe 15 minut, które należało wyciąć ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Benedykt Kowalski 08.09.2007 11:36

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

A przegapiłem początek bo zagapiłem się na kabaret na tvp 2 , i dokładnie całe napięcie przeszło chyba na rozreklamowanie serialu ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 08.09.2007 11:36

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

Nędza! Oczywiście nie recenzja tylko serial, a przynajmniej pierwszy odcinek. Rzeczywiście dłużyło się to niemiłosiernie, z tych 44 minut można wyciąć co najmniej 15. Małaszyński jest mdły jak flaki z olejem (on ma zupełnie nie aktorski głos!). Analogii ze "Stawką..." nie da się uniknąć, ale moim zdaniem "Twierdza..." nawet nie dorasta tamtemu kultowemu serialowi, chociaż w kilku scenach widać, że realizatorzy ostro musieli przerobić przygody Hansa Klossa. Charakterystyczny obrót Jorga w czołowce, jak nic nawiązuje do podobnej sceny z Klossem z czołówki "Stawki...". Rzeczywiście w tym serialu nieco przeszkadza to, że Rosjanie nie mówią po rosyjsku, w serialu Konica w ogóle to nie przeszkadza, umowna konwencja szybko się przyjęła. A zresztą, w "Stawce..." każda, nawet bezdialogowa scena czemuś służyła. W "Twierdzy..." każda taka scena może służyć jedynie wycięciu. Po pierwszym odcinku wielkie rozczarowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 08.09.2007 11:04

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 11

I ja długo czekałam na ten pierwszy odcinek... I wątpie by mi się kolejne chciało oglądać. To co TVP wyemitowało wczoraj było po prostu nudne. Rozczarowałam się i muszę przyznać, że wszystko co interesujące prawdopodobnie zostało zawarte w trailerze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.