Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9162 miejsce

Tajemnice indiańskiej medycyny

Amerykę Południową często nazywamy największą naturalną apteką świata. Wiele roślin, jak yerba mate czy vilcacora, zdobyło rozgłos jako cudowne leki. Nierzadko także słyszymy, że w amazońskiej dżungli odkryto kolejną roślinę – antidotum na jakąś nieuleczalną dotąd chorobę.

Wydawnictwo LiterackieIle prawdy w takich informacjach, a ile taniej sensacji? Czy Indianie Ameryki Południowej rzeczywiście potrafią zwalczać choroby, na które my jeszcze nie odkryliśmy leku?
Znany lekarz i podróżnik z Krakowa, prof. Zdzisław Ryn próbuje odpowiedzieć na te pytania w swojej najnowszej książce "Medycyna indiańska".

Autor odkrywa przed nami tajemniczy świat wierzeń, duchów, demonów oraz wielowiekowej wiedzy i dawnej mądrości o uzdrawianiu, przekazywanej przez szamanów z pokolenia na pokolenie. Ta wiedza przetrwała głównie dzięki głębokiej wierze w skuteczność owych tradycyjnych metod. Dowiadujemy się o sposobach leczenia zarówno Majów, Azteków, Inków, jak i współczesnych Indian z Ziemi Ognistej czy dorzecza Amazonki. Niestety, z powodu braku źródeł pisanych, znamy jedynie znikome fragmenty wiedzy o sposobach leczenia sprzed setek lat w Ameryce Południowej.

Dla czytelnika wychowanego w naszej cywilizacji kompletnym zaskoczeniem będą opisy leczenia za pomocą pocierania ...świnką morską czy jajkiem. Także z niedowierzaniem przyjmiemy opowieści o szamanach, którzy po wypiciu wywarów z pewnych roślin czy zjedzeniu grzybów halucynogennych, mogą rozmawiać z demonami i dowiadują się od nich o przyczynie choroby, a następnie w symboliczny sposób wysysają ją z ciała chorego. A już na pewno trudno uwierzyć, że pacjent po takim mistycznym seansie wraca do zdrowia. A jednak...

Na czym polega tajemnica indiańskich uzdrowicieli, czyli curanderos? Okazuje się, że rozwiązaniem tej zagadki jest niezwykły związek, jaki Indianie mają z naturą i ich wizja wszechświata – zupełnie inna niż nasza. Podstawą ich kultury jest pojęcie równowagi i jedności. Ciało, dusza, bóstwa, środowisko, w którym żyją – wszystko to jest jednością i powinno pozostawać w równowadze. Te elementy, które dla Europejczyków są integralne, w kosmowizji indiańskiej nawzajem się przenikają i pozostają w ściśle określonych relacjach. Tak więc choroba nigdy nie jest tylko chorobą ciała, ale ma także wpływ na duszę i odwrotnie. Bez uzdrowienia duszy nie można pomóc ciału – to jedna z reguł, którymi kierują się szamani podczas sesji terapeutycznych. Medycyna i magia odgrywają równie ważne role. Naturalnie curanderos nie ograniczają się do transu, zaklęć i symbolicznych gestów. Najpierw przeprowadzają wywiad, który pomaga im w diagnozie. W terapii korzystają z roślin leczniczych i substancji przygotowanych z odpowiednio dobranych składników mineralnych. To właśnie ta wiedza jest tak pasjonująca dla współczesnych naukowców.

Tę książkę czyta się jak niezłą powieść. Autor nie ogranicza się do katalogu roślin leczniczych czy najbardziej znanych sposobów uzdrawiania. Potrafi otworzyć przed nami świat pełen magii, mądrości i nieznanej nam wiedzy. To także tajemnice, wymarłe cywilizacje z ich ceremoniami, wierzeniami i kulturą. Pokazuje współczesnych mieszkańców Ameryki Południowej, ich życie i duchowość, gdzie dawna wiara przodków w magiczny sposób przenika się z katolicyzmem.

Autor jest przekonany, że integracja tradycyjnej medycyny indiańskiej ze współczesną medycyną uniwersytecką może przynieść doskonałe efekty. I przynosi – przykładem mogą być powstające w Ameryce Południowej przychodnie i szpitale, w których tradycyjni uzdrawiacze pracują razem z "normalnymi" lekarzami.

Zdzisław Jan Ryn
Medycyna indiańska
Wydawnictwo Literackie
Kraków, 2007

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.