Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15909 miejsce

Tajemnicze zjawisko. Znikają dowody lądowań CIA w Polsce

Dwa aspekty tajemniczej obecności CIA w Polsce. Firma, która budowała lotnisko w Szymanach i nigdy nie ukończyła prac. Drugie, to zjawisko znikania dowodów lądowania samolotów CIA w Polsce. "Wprost" udało się zdobyć cenny dokument.

Port lotniczy Szczytno-Szymany; familysurvivalprotocol.com; licencja: CC3.0 / Fot. familysurvivalprotocolW 2006r. urzędnicy w Olsztynie zadecydowali, że budowę portu lotniczego w Szymanach będzie prowadzić prywatna firma. Pojawiła się nikomu nieznana spółka. Mówiono jedynie o jakiejś "izraelskiej firmie." Właścicielem European Business Partners sp. z o. o. jest Aleksander Rechter, prawnik z obywatelstwem polskim i izraelskim. Pierwsze rozeznanie mogło zastanowić. Firma zarejestrowana zaledwie w 2004 r. przez następne lata niemal nie istniała. Jakby proporcjonalnie do swojej racji bytu legitymowała się kapitałem zakładowym o niezbyt imponującej sumie 70 tys. zł. Marszałkowie województwa i inni odpowiedzialni mówią niemal jednym głosem: "Nie wiem, kto ich znalazł." Zupełnie jakby wylądowało UFO, które później zniknęło.

Lotnisko w Szymanach było obiektem wojskowym. Kiedy w latach 2002-2003 miał tam miejsce ruch powietrzny i lądowania z udziałem CIA pozostawało pod szyldem spółki cywilnej PL Mazury-Szczytno. Jej większościowym udziałowcem stała się później wspomniana firma EBP. Obsługa wojskowa prowadziła staranną dokumentację każdej obecności samolotów CIA w polskim obszarze powietrznym, jak i lądowań. Pracownicy cywilni zajmowali się ochroną obiektu i wystawianiem faktur za pobyt na lotnisku i tankowanie. Rozliczano się niezmiennie w ten sam sposób. Opłatę w gotówce (dolary) przywoziła zawsze ta sama kobieta.

Dokumentacja lotniska w Szymanach stała się oczywistym przedmiotem pożądania z chwilą wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie. Materiał dowodowy jaki mógł wyjaśnić bardzo wiele istotnych kwestii i przedstawić miarodajne dane w liczbach w sprawie tak zwanych tajnych więzień CIA był materią ulotną i nieosiągalną. Zabiegano o książki ruchu lotniska i twarde dyski z komputerów wieży kontroli lotów. Spółka PL Mazury-Szczytno oznajmiała prokuratorom, że niczym takim nie dysponuje. "Twarde dyski miały ulec zniszczeniu przez piorun" - powiedział informator tygodnika "Wprost".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.