Facebook Google+ Twitter

Tajfun Mitag sieje zniszczenie na Filipinach

Co najmniej sześć osób zginęło wskutek uderzenia w wybrzeża filipińskie tajfunu Mitag. I choć oko huraganu jeszcze nie wtargnęło nad ląd, to przynosi on potężne ulewy, powodujące ogromne powodzie i obsunięcia ziemi.

Tajfun Mitag swoimi ramionami już przynosi opady deszczu w Tajwanie / Fot. NASATo dopiero początek zniszczeń. Meteorolodzy uważają, że oko tajfunu wkroczy nad ląd dopiero jutro. Zrobi to jednak jako huragan pierwszej kategorii. I fakt, że ta formacja cykloniczna z każdą chwilą słabnie, jest chyba jedyną dobrą wiadomością dla Filipińczyków. Bowiem stała prędkość wiatru dochodzić będzie do 153 km/h, a w porywach osiągać może 170 km/h. Oznacza to spiętrzenie wody morskiej do wysokości nawet 2 metrów. Należy się spodziewać ogromnych zniszczeń w rolnictwie, energetyce, infrastrukturze drogowej oraz innych gałęziach przemysłu. Z pewnością mocno ucierpi drzewostan północnej części Filipin, już i tak nadwyrężony uderzeniami poprzednich tajfunów. Niestety straty w ludziach mogą się jeszcze zwiększyć.

Filipińczk naprawia dach swego domu 25 bm. w Malabon, na wschód od Manili. Tajfun Mitag nawiedził prowincje we wschodniej części Filipin. Ulewy i silny wiatr spowodowały smierć sześciu osób, zniszczone są domy i pola ryżowe. (ewf) / Fot. PAP/EPA/FRANCIS R. MALASIGSzczególnie narażeni na śmierć są mieszkańcy wiosek położonych u podnóża wzniesień. Bardzo często są one ogołocone z drzew. Miejscowa ludność wycięła je na własny użytek. Korzenie drzewostanu wiązały ziemię, która była w stanie przyjąć ogromne masy wody. Mitag i Hagibis / Fot. NOAA (Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Atmosferyczna)Gdy drzew zabrakło, a korzenie które pozostały w glebie straciły "moc" wiążącą, ziemia nawet po lekkim nasiąknięciu wodą obsuwa się w ogromnych ilościach pokrywając całe wioski grubą masą błota. Często zdarza się, że w wyniku takiego kataklizmu giną wszyscy mieszkańcy.

Jeszcze w sobotę spodziewano się, że tajfun Mitag uderzy w centrum kraju, jednak nieoczekiwanie skręcił on na północ kierując się na północne krańce wyspy Luzon. Najprawdopodobniej przejdzie on przez wyspę i we wtorek wkroczy nad wody Morza Południowochińskiego. Po czym skieruje się na północny-wschód przechodząc obok Tajwanu i wzdłuż wysp Riukiu, przynosząc tam obfite opady deszczu mogące miejscami prowadzić do lokalnych powodzi i obsunięć ziemi.

Natomiast od zachodu zmierza tropikalny sztorm Hagibis, który niespodziewanie tuż przed Wietnamem zawrócił i skierował się ponownie na centrum Filipin. Meteorolodzy szacują, że dotknie lądu we wtorek, czyli wtedy, kiedy Mitag ponownie zejdzie nad wodę. Przyniesie on bardzo obfite opady deszczu, które również i tu mogą prowadzić do lokalnych powodzi i obsunięć ziemi. Sytuacja taka powstała dzięki efektowi Fujiwhary*, czyli tzw. "tańca huraganów".

Zdjęcie tajfunu Mitag z godziny 1.15

Zdjęcie tropikalnego sztormu Hagibis z godziny 1.44

Efekt Fujiwhary jaki powstał na Pacyfiku w roku 1974 między huraganem Ione (po lewej) i huraganem Kirsten. / Fot. Wikipedia.en / public domain*Efekt Fujiwhary powstaje, gdy w pobliżu siebie znajdują się dwie lub trzy formacje cykloniczne. Bardzo trudno jest wtedy przewidzieć zachowanie wszystkich tych formacji. Gdy znajdą się one zbyt blisko siebie, to zaczną się przyciągać lub odpychać. Jeżeli ich siła i intensywność jest taka sama, zaczną krążyć wokół jednego centralnego punktu aż do całkowitego połączenia. Natomiast, gdy jedna formacja cykloniczna (tajfun Mitag) jest silniejsza od drugiej (taki przypadek właśnie obserwujemy), to może dojść do przyciągania słabszej formacji (tajfun Hagibis) i wykradania jej pary wodnej. Tym samym silniejsza formacja staje sie jeszcze potężniejsza i jeszcze bardziej groźna. Efekt ten w swojej pracy opisał japoński meteorolog dr Sakuhei Fujiwhara. Było to w roku 1921.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

O cyklonach to można całe książki pisać, tutaj skupiałem się raczej na tym, co i gdzie się dzieje, komu się dzieje krzywda, dlaczego tak się dzieje, i co będzie dalej. Ale o samych formacjach cyklonicznych mam nadzieję jeszcze kiedyś napiszę :) Może i jest to zboczenie "zawodowe" ;-) Też tak mam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst, ale mi brakuje faktów na temat samego cyklonu. Może zboczenie "zawodowe", przez pół roku profesorowie próbowali mi wkładać meteorologię do głowy i takie tego skutki. Zamiast przeżywać tragedie ludzkie mnie interesuje wiatr sam w sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zawsze na bieżąco +

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

za trzymanie ręki na pulsie:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak zwykle (+) kto da więcej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na dobry początek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.