W Tajlandii nieznani sprawcy zdetonowali ładunek wybuchowy na zatłoczonym targowisku. Rannych zostało co najmniej 28 osób.
Do zdarzenia doszło rankiem, gdy ruch na rynku jest największy. Bomba ukryta w motocyklu została odpalona zdalnie. Wśród poważnie rannych jest żołnierz i trzech cywilów.
Do ataku doszło mieście Jala w pobliżu granicy z Malezją, w regionie zamieszkanym w większości przez muzułmanów. Często dochodzi tam do aktów przemocy.
Bogata w kauczuk prowincja została w 1909 roku zajęta przez Tajlandię, gdzie większość stanowią buddyści. Od tego czasu w regionie dochodzi do starć między muzułmanami i buddystami. Sytuację pogarsza fakt, że rząd nie był w stanie doprowadzić do skazania tych, którzy dopuszczali się mordów. W ustabilizowaniu sytuacji niewiele pomogło rozmieszczenie w regionie Jala kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.