Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1636 miejsce

Tajna notatka po locie do Gruzji. Piloci Tu-154 byli poddani presji

"Generał Załęski próbował nakłonić mnie do zmiany decyzji i odbycia lotu bezpośrednio do Tbilisi. Kiedy [..] odmówiłem, pan generał spytał, czy drugi pilot kpt. A. Protasiuk może objąć moje obowiązki i wykonać lot do Tbilisi". Gazeta Wyborcza dotarła do odręcznej notatki sporządzonej przez kpt. Grzegorza Pietruczuka, który opisał w niej kto i w jaki sposób próbował wpłynąć na pilotów podczas lotu do Gruzji w 2008 roku.

 / Fot. Joymaster, domena publiczna, http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Tu154_-_011_by_Joymaster.JPG&filetimestamp=2007101021291112 sierpnia 2008 r. prezydent Lech Kaczyński leciał do Tbilisi wesprzeć prezydenta Michaiła Saakaszwilego w konflikcie z Rosją. Miał lądować w Gandży (Azerbejdżan) i stamtąd samochodami opancerzonymi z ochroną jechać do Tbilisi. Prezydent Kaczyński zażądał jednak, by lecieć od razu do Tbilisi. Dowódcę lotu kpt. Pietruczuka poinformowali o tej decyzji: ówczesny szef BBN Władysław Stasiak i szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński.

Kapitan Pietruczuk sprawdził, czy jest możliwość wykonania zadania, a gdy okazało się, że na lotnisku w Tbilisi nie ma kontroli radarowej, lotnisko nie jest przygotowane na przyjęcie prezydenta, a ryzyko zestrzelenia samolotu jest zbyt duże odmówił wykonania polecenia i powiadomił o tym Stasiaka i Łopińskiego. Poparł go płk Krzysztof Olszowiec, szef ochrony Lecha Kaczyńskiego.

Po tej decyzji Pietruczuk napisał w notatce o naciskach jakim został poddany. Stasiuk argumentował m. in., że "do Tbilisi wybiera się prezydent Sarkozy i musimy być tam przed nim". "Generał Załęski (z-ca dowódcy sił lotniczych) próbował nakłonić mnie do zmiany decyzji i odbycia lotu bezpośrednio do Tbilisi. Kiedy przedstawiłem wszystkie argumenty uniemożliwiające wykonanie lotu i odmówiłem, pan generał spytał, czy drugi pilot kpt. A. Protasiuk może objąć moje obowiązki i wykonać lot do Tbilisi" - napisał w notatce Pietruczuk.
Protasiuk nie mógł, bo miał za mało wylatanych godzin.

Raport MAK. Generał Błasik był w kabinie pilotów

Do kabiny przyszedł wtedy prezydent Kaczyński, nakazując lot do Tbilisi, posiłkując się znanym już argumentem iż jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Dzwonił też do ministra Bogdana Klicha, aby ten kazał dowódcy samolotu wykonać jego rozkaz. Minister odmówił.

W podsumowaniu notatki kpt. Pietruczuk napisał: „Podczas opuszczania pokładu samolotu prezydent RP powiedział: "jeszcze się z panem policzę".

Świadkami zdarzeń byli: kpt. Arkadiusz Protasiuk i nawigator mjr Robert Grzywna, którzy pilotowali tupolewa 10 kwietnia 2010 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (108):

Sortuj komentarze:

OK, chrońmy w czambuł wszystkich niekompetentnych lub przekupnych urzędasów: jednych, bo są z PiS, innych - bo to członkowie PO... A potem się dziwmy, że jedni i drudzy śmieją się z nas w kułak i traktują państwo jak prywatny folwark!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może powołają komisję śledczą w tej sprawie. Na jej czele stanie Sekuła, który orzeknie po pół roku, że nie było żadnej afery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, rzecznik Prokuratora Generalnego Mateusz Martyniuk powiedział:
"Od momentu wszczęcia przez prokuratora generalnego tego postępowania do momentu skierowania wniosku do prezydenta o nieskorzystanie z prawa łaski upłynęło 10 dni. Żadne okoliczności, w ocenie Prokuratora Generalnego, nie uzasadniły prawa łaski."
To już nie jest wypowiedź dziennikarza SE, tylko stwierdzenie faktu, który potwierdza stosowny dokument - wspomniany wniosek o nieskorzystanie z prawa łaski. Jak już pisałam w innym wątku, nie podejrzewam prezydenta Kaczyńskiego o nepotyzm, więc jak ocenić działanie urzędników kancelarii, odpowiedzialnych za podsunięcie mu takiego kukułczego jaja? Albo byli to ludzie głupi i skrajnie nieodpowiedzialni, albo świadomie przymknęli oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Źródłem "afery Adama S." były doniesienia Superexpresu". Poczekam z opinią na bardziej wiarygodne źródło, to jest wyrok sądu, bo Dubieniecki wytacza proces w tej sprawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak na marginesie, Jarosław Kaczyński powinien się stanowczo odciąć od mecenasa D. i jego wypowiedzi w mediach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie sądzę, Magdo. To oczywiste, że prezydent nie analizował każdej z tych spraw osobiście- za to odpowiadali pracownicy jego kancelarii. I była to wielka odpowiedzialność, ponieważ to bardzo wrażliwy obszar działalności prezydenta, rzutujący na jego wizerunek. W tym przypadku popełniono podwójny błąd: ułaskawiono człowieka, który popełnił przestępstwo z niskich pobudek i wykorzystał osoby niepełnosprawne, a także przeoczono jego powiązania z rodziną prezydenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto nie sądzisz , że to zbyt pochopna opinia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, wg mnie dla prezydenta Kaczyńskiego większym złem niż manipulacje okazali się nadgorliwi lub nieudolni współpracownicy. Tak było w tym wypadku, tak było również w sytuacji opisanej tu:
link
Otwórz linkowane strony i przeczytaj, jak się teraz tłumaczą, zwłaszcza pan Duda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
david
  • david
  • 04.03.2011 09:58

podobno tusk zostaje na stałe w izraelu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

WOW! strzeliłam 100 koment.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.