Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > Tajne komplety. Szkoła polska w XXI wieku

Pozycja materiału w rankingach:

1524 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 20pkt

Oceń:

Tajne komplety. Szkoła polska w XXI wieku


Polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej po raz kolejny się nie popisało. Przez brak konsekwencji w podejmowaniu decyzji oraz błędy programowe, w zerówkach trzeba dzieci... chronić przed nauką.

A wszystko przez rozporządzenie MEN w sprawie polskich sześciolatków, które miały od tego roku szkolnego obowiązkowo znaleźć się w klasach pierwszych szkoły podstawowej. Decyzja zapadła, z jej wykonaniem jest już zdecydowanie gorzej.

Ostatecznie MEN pozwoliło jeszcze przez trzy następne lata decydować rodzicom, czy poślą swoją pociechę do zerówki, czy klasy pierwszej. W rezultacie w roku szkolnym 2009/2010 ponad 90 procent sześciolatków znalazło się w zerówkach.

Szkoda tylko, że MEN nie zadbało o to, by podstawa programowa została do nowej sytuacji dostosowana. Jaki jest efekt? W zerówkach obowiązuje program nauki dla pięciolatków, podczas gdy znaczna większość to dzieci o rok starsze. W efekcie kilkaset tysięcy dzieci w Polsce traci aktualnie rok nauki.

Rodzice, którzy o błędzie ministerstwa dowiedzieli się w porę, przepisali swoje maluchy do szkoły podstawowej. Niestety - informacja ta nie została przez ministerstwo podana do publicznej wiadomości, więc wiele osób o sprawie dowiedziało się dopiero, kiedy ich pociechy zaczęły przychodzić ze szkoły zwyczajnie... znudzone.

"Ci, którzy nie chcieli posyłać sześciolatków do szkoły są oburzeni tym, że ich dziecko może stracić rok nauki i proszą, by kontynuować ich naukę. Przyjęliśmy zasadę, że za zgodą rodziców będziemy uczyć dzieci" - opowiada Anna Zegarlińska, pełniąca funkcję dyrektora Niepublicznego Przedszkola Miś w Józefosławiu.

W wielu zerówkach, na życzenie rodziców, odbywają się swego rodzaju, tak dobrze nam już z historii znane "tajne komplety". Dzieci uczą się pisać i czytać w tajemnicy - podręczniki zostały zakupione przez rodziców i są przez nauczycielki prowadzące zajęcia, skrzętnie ukrywane.

A wszystko za sprawą naszego rodzimego kuratorium oświaty, które nie zezwala na naukę, niezgodną z podstawą programową. Zapowiada również kontrole w zerówkach, mającą sprawdzić, czy nauczyciele prawidłowo wypełniają podstawę programową, uzasadniając swą decyzję tym, iż inne działanie byłoby niezgodne z prawem. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o prawie naszych sześciolatków do nauki.

Zobacz także:

Aleksandra Puciłowska OFFline profil autora

Autor: Aleksandra Puciłowska

Napisz do autora

Artykuły (53) Galerie (8) Średnia ocen (3.99)

Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

O mnie: Slawistka, filozofka. Miłośniczka kotów, Huxley'a i piwa z imbirem.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Marta Jenner 23.12.2009 13:25

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 65

Niestety, od czasów reformy Handkego dzieci i młodzież są obiektem eksperymentów zmierzających do naprawienia jej opłakanych skutków. Ze zmiennym szczęściem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.