Facebook Google+ Twitter

Tajne więzienia CIA w Polsce, czyli obowiązki wasala

O odgrzewaniu newsowych kotletów przez polskie media oraz braku realnego wyboru politycznego. Jak się żyje na marginesie politycznych wyborów społeczeństwa? Bez Amanity nie da rady.

W mediach po raz kolejny ukazała się informacja o stosowaniu tortur przez agentów CIA w tajnych więzieniach w Europie Środkowowschodniej (tzw. black sites). W ruch poszły wiertarki, worek na łeb, zabawa w egzekucję z przeładowaniem broni, no i oczywiście jedna z najbardziej skutecznych metod, czyli podtapianie.

Rzecz jasna to, co napisałem powyżej, nie jest żadnym newsem. W końcu każdy, kto nudząc się w pracy buszuje w internecie, może natknąć się na tę informację na jednym z popularnych portali informacyjnych.
Nie jest też tajemnicą, że polskie serwisy informacyjne sprzedają nam odgrzewanego kotleta. W końcu ta sama informacja ukazała się na zagranicznych serwisach już parę dni temu.

Prawdę powiedziawszy martwi mnie coś innego – otóż czas, w którym działały więzienia CIA w Polsce, przypadł na okres rządów SLD. Doprawdy z dziwaczną, kuriozalną lewicą mamy w Polsce do czynienia! W żadnym zachodnioeuropejskim kraju byłoby nie do pomyślenia, żeby lewicowy rząd udzielił bezwarunkowego poparcia inwazji na Irak w 2003 r. Inwazji, która - jak pokazał czas - była nieuzasadnionym rabunkiem, napadem z bronią w ręku.

Po zamachu w Madrycie w 2004 roku, rząd Zapatero w ciągu kilku tygodni wycofał wojsko z Iraku. Czy w warszawskim metrze musi pierdyknąć, żeby coś się w Polsce zmieniło i żebyśmy wycofali wojska z Afganistanu, gdzie bierzemy udział w wojnie, o której możliwości porażki coraz częściej napomykają głównodowodzący NATO?

Najgorsze jest jednak to, że w 2010 roku lewicowym kandydatem na prezydenta był Jerzy Szmajdziński, w 2003 r. pełniący funkcję ministra obrony w rządzie Leszka Millera. Krótką pamięć mamy my, Polacy... w 2010 r. młodzi lewicowcy promowali swojego kandydata hasłem „Super Szmaja”, zapominając, że jest to osoba w równym stopniu odpowiedzialna za bezprawny i potępiony przez międzynarodowe gremium atak na Irak, co prezydent Kwaśniewski.

Obaj mają krew na rękach i są współodpowiedzialni za destabilizację Iraku wywołaną przez kłamliwy zarzut posiadania broni biologicznej, a jednak w polskim życiu politycznym bez przeszkód funkcjonowali przez ostatnich siedem lat jako ikony lewicy i ferujące wyroki autorytety. Szyderstwem historii jest fakt, że polityk współodpowiedzialny za wysłanie polskich żołnierzy do walki w brudnej wojnie o ropę, zginął w płonącym wraku samolotu.

Sądzę, że zaliczam się do całkiem licznej w polskim społeczeństwie grupy osób pozbawionych możliwości realnego politycznego wyboru, skazanych na wegetację na marginesie demokracji albo co najwyżej mających możliwość oddania nieważnego głosu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Po raz drugi w ciągu ostatnich trzech lat dokonałem negatywnej selekcji, wybierając - tak przynajmniej mi się wówczas wydawało - mniejsze zło.

Tymczasem z biegiem czasu jestem coraz bardziej przekonany, że różnica między PO a PiS to różnica grubości rękawiczek. Zaś po czerwcowych wyborach moim prezydentem jest facet z wąsem, który nie ma pojęcia o problemach trapiących moje pokolenie, a jego żona zyskuje sobie przychylność opinii publicznej i brukowców kąpiąc się w zimnym Bałtyku (sic!).

Boję się, że gdy pod koniec września pójdę na spacer do lasu, jakiś pan, będący członkiem tego samego koła łowieckiego co prezydent, przypadkiem zastrzeli mi psa, bo po kilku głębszych na rozgrzewkę przewidzi mu się, że zobaczył białego wilka.

Albo może – posiłkując się nowym filmem Jerzego Skolimowskiego – napotkam zbiegłego taliba, bo skoro rząd polski zaprzeczał istnieniu tajnych więzień CIA w Polsce, a jednak wszystko wskazuje na to, że było to kłamstwo, to skąd mogę mieć pewność, że aktualnie żadni więźniowie nie są przetrzymywani na terytorium RP w ramach „sojuszniczej współpracy”?
W zasadzie co czyni ekipę PO bardziej wiarygodną od ekipy SLD? Obietnice przedwyborcze?

Jedno wiem na pewno: jeśli nawet spotkam brodacza odzianego w pomarańczowy więzienny uniform, pewnie uznam go za przywidzenie, halucynację wywołaną spożyciem Amanita Muscaria.
I może halucynacje pomogą mi uwierzyć, że Polska jest na drodze do normalności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Wojciechu, wszystkie partie obecne na rynku są odpowiedzialne i za więzienia CIA, i za wepchniecie kraju w otchłań Iraku a później Afganistanu. proszę zajrzeć: link Katarzyny Olczak , a tam również na komentarze, jak również mojego autorstwa: link
Najwyższe gremia udostępniły terytorium państwa lub przymknęły oko na naruszenie tego terytorium. I jedno i drugie jest zdradą niezawisłości, a kiedyś najlżejsza kara za to to była banicja,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wojciechu! Osobiście nie jestem zwolennikiem obecności Polskiego Wojska w krajach arabskich. Ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem ich "rozłażenia" się po świecie, ze względu na nie bezpodstawne obawy przed atakami terrorystycznymi z ich strony. Tolerancja i przyzwolenie na ich ekspansję do Europy i pozwalanie na uprawianie swoich praktyk religijnych może się okazać, że za niedługo obudzimy się z ręką w nocniku. A na naszych oczach będą kamienować kobiety za "skok w bok". Pozdrawiam! Obyśmy nie doczekali oglądania takowych scen.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojciech Domachowski
  • Wojciech Domachowski
  • 08.09.2010 13:31

A jednak w Niemczech nie przeszła ustawa zezwalająca na zestrzelenie samolotu, o którym mogło istnieć podejrzenie, że został uprowadzony przez terrorystów z zamiarem wykorzystania do ataku na cel cywilny lub wojskowy.
Panie Robercie, zgadzam się, że każde Państwo ma prawo i obowiązek strzec życie obywateli. Rzecz w tym, że niektóre Państwa nieprzebierają w środkach, a co więcej wykorzystują ewentualne zagrożenie do drastycznego ograniczenia swobód obywatelskich i inwigilacji (patrz podsłuchiwanie rozmów telefonicznych i inwigilacja poczty elektronicznej w USA po zamachu z 11.09.2001).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wdając się w dyskusję świtopoglądową dodam , że każde państwo ma siły specjalne a w ich ramach grupy rozpracowujące terroryzm przy użyciu różnego rodzaju środków w tym tortur fizycznych i psychicznych. Mimo wielu akcji potępiających te środki nic się nie zmieniło i nie zmieni. Nie ma na to najmniejszych szans. Jeśli z jednej strony jest zdrowie lub życie terrorysty/ przypomne świadomiego swoich potencjalnych celów i ofiar/ a z drugiej ocalenie niewinnych cywilów Każde Państwo ma obowiążek strzec ich życia . Okrutne ale prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.