Facebook Google+ Twitter

Tak chciał los? Zamiast wiary w siebie, wiara w horoskopy...

  • Anna Kot
  • Data dodania: 2007-03-26 09:49

Skąd przekonanie, że nasze życie jest zapisane w gwiazdach? W Polsce aż roi się od wróżek przepowiadających zagubionym duszom ich losy. Można też znaleźć w telewizji pasmo ezoteryczne, w którym dwudziestu ekspertów odpowiada na pytania telewidzów...

Co ma być to będzie!

Z taką teorią spotykamy się już w starożytności. Wtedy to stoiccy filozofowie w swych szkołach głosili, że wszystko co dzieje się w naszym życiu, jest ustalone "z góry" i każde wydarzenie jakie ma miejsce w naszym życiu należy przyjmować takim, jakie jest. Czy słusznie? Zastanawia mnie, czy da się żyć w przekonaniu, że nie mamy wpływu na to, co dzieje się wokół nas. W końcu w dzisiejszych czasach zaskakująco duża liczba ludzi twierdzi, że wiele szczęśliwych, bądź przykrych wydarzeń to zasługa losu. A przecież starożytność już dawno za nami...

fot. Przemysław Rudź, autor książki

Nie bój się szukać, pomożemy Ci odnaleźć drogę...


Otwieram pierwszą lepszą gazetę - praktycznie w każdej znajdę horoskop. Owszem, sama je czytam. Jednak ze zwykłej ludzkiej ciekawości i w żadnym wypadku nie uzależniam od nich swoich planów. Nie są także w stanie wpłynąć na moje samopoczucie czy nastawienie do świata. Są jednak ludzie, którzy tego typu przepowiednie traktują niemal jak drogę ich życia. Kierują się zawartymi tam wskazówkami, podporządkowują się radom i przestrogom. Takich ludzi jest zadziwiająco dużo. Świadczy o tym chociażby fakt, że w naszym kraju aż roi się od wróżek przepowiadających zagubionym duszom ich losy. Ezo tv to pasmo ezoteryczne, w którym dwudziestu ekspertów odpowiada na pytania telewidzów.

Niedawno poświęciłam dwie godziny na przepowiednie jednego z tych "ekspertów". Przez ten czas zdążyłam nauczyć się na pamięć wszystkich numerów telefonów do studia i 62 razy zostałam zachęcona do zagłosowania na konkretnego eksperta na stronie internetowej ezo tv. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że wróżby i pytania telewidzów są co najmniej na drugim planie. Dzwoni pani. Pyta, czy jej córka dojdzie do zdrowia. W odpowiedzi słyszy, że karty pokazują poważną chorobę (pierwsze wielkie odkrycie eksperta), że potrzeba przede wszystkim wiary i cierpliwości (odkrycie nr 2), oraz, że należy córce zapewnić dobrą opiekę i wsparcie najbliższych (ciekawe, czy mama dziewczyny sama by na to nie wpadła). Na koniec ekspert rzuca tylko "są szanse, proszę mocno wierzyć". Tutaj rozmowa się urywa.


Po prawie piętnastu minutach ekspert decyduje się na przeczytanie SMS-a od widza. "Mam 26 lat. Mój mąż pracuje za granicą, boję się, czy nie znalazł sobie tam kochanki. Proszę o odpowiedź." No więc ekspert stawia tarota i mówi, że owszem, widzi w pobliżu męża jakąś kobietę. Ale nie ma pewności, że to kochanka. Być może to tylko znajoma, dlatego nie ma co martwić się na zapas. - Karty mówią, że w tym przypadku konieczna jest szczera rozmowa z mężem. Ona wszystko wyjaśni - już nawet nie liczę, które to już dzisiaj cudowne odkrycie niezawodnego eksperta. Wyłączam telewizor, przekonana, że takich "przepowiedni" mogłabym udzielać nawet ja.


Wiedza tak tajemna?


Dawniej przepowiadać przyszłość mogli tylko nieliczni, posiadający nadprzyrodzone, jak twierdzili, umiejętności. Dziś każdy z nas może spróbować swoich sił w dziedzinie magii. Sami możemy zajrzeć w przyszłość. Do kupienia w każdej księgarni, czy chociażby na Allegro jest mnóstwo książek instruktażowych dla początkujących tarocistów. Najtańsza kosztuje dosłownie parę złotych.


Dla kogo i po co?


Czasem myślę, że takich przepowiedni spragnieni są ludzie pozbawieni pomysłu na życie. Dlatego muszą czerpać te pomysły z gwiazd. Ileż to razy słyszeliśmy na przykład, że miłości się nie szuka, że ona sama przychodzi, że trzeba na nią cierpliwie czekać. A czy wspomniał ktoś przy okazji, że możemy się nigdy nie doczekać? Jasne, taka bierność jest wygodna, ale nie oszukujmy się - prawdopodobieństwo, że do naszych drzwi zapuka książę lub księżniczka na białym rumaku jest znikome. Wniosek jest prosty - trzeba działać samemu, nie licząc na pomoc z zaświatów. Wydaje mi się, że ludziom regularnie odwiedzającym wróżki i namiętnie pochłaniającym horoskopy brak w życiu także odwagi.

Bo jeśli zwykły śmiertelnik narzeka, że jego wszystkie niepowodzenia to pech albo złośliwość losu, to jak to inaczej nazwać jeśli nie brakiem odwagi? Jeśli coś się nie uda, najłatwiej zrzucić winę na kogoś innego, lub na coś... Na zrządzenie losu, nieprzychylność gwiazd, przeznaczenie. Możliwości jest dużo, ale o ile łatwiej byłoby poszukać winy, lub przynajmniej jego źródła w samym sobie. I to właśnie od siebie wymagać zmiany własnych losów. Trudniejsze? Z pewnością, ale myślę, że skuteczniejsze.


"Nikt nie wie, co jutro nam da..."


Zastanawiam się, skąd w ludziach tak mało wiary w siebie i własne możliwości. Dlaczego wolą myśleć, że ich życiem sterują siły nadprzyrodzone, a nie oni sami. To przykre, że ludzie odbierają sobie tak wielką przyjemność, jaką jest satysfakcja z osiągnięcia jakiegoś celu. Znajdując miłość swojego życia, odnosząc sukcesy w pracy, posiadając szczęśliwą rodzinę - w każdej sytuacji mówią "los się do mnie uśmiechnął". A czy nie lepiej zabrzmiałoby: - Spełniłem swoje marzenia! Opłaciły się moje starania! Jestem kimś!? Ciekawe kiedy w końcu ludzie uwierzą, że ich   sukcesy, i ich porażki, to ich zasługa...


Fot. Przemysław Rudź

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Określenie "walczyć" było tu raczej w przenośni ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

NOooo nie wiem, walczyć, to dla mnie trochę mocne słowo.... no chyba, ze dotyczy ono bezpośrednio nałogowca.
Można starać się pomoc komuś takiemu, resztę roboty (walki) to już on sam musi zrobić...aby pozbyć się nałogu, jakikolwiek by on nie był !?!
Fajnie, ze wróciłaś :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witaj Paulino, ja też żałuję że nie mogłam pisać... Ale już postanowiłam mocną poprawę.
Co do horoskopów- mnie do napisania tego artykułu też zainspirowała koleżanka, która nie zaczyna dnia bez przeczytania horoskopu. Dla siebie, chłopaka i kilku najbliższych koleżanek. Wszystko jest dla ludzi, o ile zna się pewne granice, ale uważam że z uzależnieniami powinno się walczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawno nie pisałaś...Witaj ponownie Aniu, ciekawy artykuł . Ja osobiście znam osoby mocno "uzależnione" od horoskopów,przepowiedni itp... wierzące co gorsza w złe moce i uroki. Od dłuższego czasu staram się przekonać je do racjonalnego widzenia świata, ale to trudne zadanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.