Facebook Google+ Twitter

Tak po prostu mi ją zabrali...

Mamo nie pij! Proszę... - kiedy za błędy rodziców płacą dzieci.

http://www.flickr.com/photos/seandreilinger/289154075/ / Fot. sean dreilingerSylwia patrzy na mnie smutnymi oczami. Mimo, że ma zaledwie 34 lata, jej twarz zdradza jak wiele ma trosk. Opowiada mi o sobie niechętnie, nieśmiało... Nasza rozmowa przywołuje bolesne wspomnienia. Spogląda mi prosto w oczy i wyznaje - Jestem alkoholiczką. Było mi łatwiej jak piłam. Na początku nie zdawałam sobie sprawy, że jestem alkoholiczką - stwierdza. Wiele czasu zajęło Sylwii przyznanie się przed samą sobą do nałogu.

Sylwia skończyła szkołę podstawową. Nie udało jej się ukończyć liceum. Rodzice osierocili ją, kiedy była bardzo młodą dziewczyną. - Mama zmarła jak miałam 15 lat, a tata to już 10 lat jak nie żyje - wzdycha - Mieszkałam sama w domu po rodzicach. Trochę sobie pracowałam. Handlowałam na targu. Sprzedawałam warzywa, owoce, kwiaty - mówi Sylwia. Z trudem wiązała koniec z końcem. Nie zawsze starczało jej pieniędzy na opłaty. - Zabrali mi ten dom, bo nie płaciłam rachunków - dodaje.

Piłam tak dużo, że organizm nie przyjmował już alkoholu


Sylwia zaczęła pić alkohol. Z dnia na dzień coraz więcej. Powoli traciła nad tym kontrolę. W momencie, kiedy przestała nad tym panować i dotknęła dna, coś się w niej przełamało. - Tak się stało, że trafiłam do szpitala, a później na oddział - wspomina. Jak to się stało, że się tam znalazłaś? - Przez picie. Piłam tak dużo, że organizm nie przyjmował już alkoholu. Byłam bardzo osłabiona. Pewnego razu koleżanka zadzwoniła po karetkę - opowiada - I w szpitalu, doktor, który mnie prowadził, powiedział, żeby zgłosić się na terapię. Zaproponował mi dzienną. A ja powiedziałam, że na dzienną nie pójdę, bo już dziennej próbowałam - podkreśla. I jakie przyniosła efekty? - Próbowałam... no, ale nie miałam na tyle siły, żeby ją skończyć. No, to doktor zaproponował mi całodobową.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.07.2010 12:40

Dzieci są najczulszym odgromnikiem wszelkich burz, jakie przechodzą nad ich rodziną, jednak w tym przypadku przyznaję rację pani Jadwidze, to dzieciątko wygrało los na loterii trafiając do rodziny adopcyjnej. Jakoś nie potrafię współczuć Sylwii, biedna sierotka, której mama zmarła, gdy ta miała 15 lat a ojciec, kiedy miała lat 24 i z tego to chyba powodu nie udało jej się skończyć liceum!. W wieku 24 lat pozostała sama na tym łez padole bez opieki rodziców. Pracowała troche, ale brakowało jej na opłaty, starczało jednak na alkohol. Jej partner i ojciec dziecka tez „trochę” pracował? Przyjście na świat dziecka i groźba utraty praw rodzicielskich nie było dostatecznym argumentem, że najwyższy czas zmienić swoje dotychczasowe życie?
Szczerze jednak życzę Sylwii by udało jej się wyprostować swoje ścieżki i oby wytrwała w trzeźwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł. Bohaterce należą się gratulacje, że zdołała się odważyć na zmianę. Mam nadzieję, że wytrwa. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko jak zawsze prełka, piękny artykuł. Życzę bhaterce, aby się udawało żyć na trzeźwo nadal. Wiadomo, że alkoholizm to choroba, jednak kiedy pje kobieta, to jakoś tak nie pasuje, to jest okropność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jesli chodzi o dziecko: nie zgadzam sie z okresleniem, że ono "płaci". Jest wprost przeciwnie - ono zyskało. Zostało w porę wyłuskane z patologii i wychowuje sie w normalnej rodzinie.
Płaciłoby za alkoholizm matki pozostajac pod jej wątpliwa "opieką". Płaci Sylwia za swoją głupotę. I słusznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprzedni komentarz winno być 'rodziców'.
Dodam jeszcze: po prostu musieli zabrać, nie mieli innego wyjścia. Ciężka praca nad sobą z pewnością poprawi sytuację Sylwii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żeby się zmienić potrzeba dużo siły.
Z całego serca gratuluję Sylwii! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak świat światem, za błędy rosziców zawsze płacą dzieci. Smutna prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co ci ludzie widzą w tym alkoholu,co to za przyjemność być pijanym. Sylwia dostała nauczkę i teraz może się zmienić . Oby na lepsze .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczny i pełen wiary artykuł. Dobrze wiedzieć, że są ludzie którzy uczą się na własnych błędach, żałują jacy byli w przeszłości i zmieniają się na lepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.